Magdalena Cielecka pojawiła się w programie Kuby Wojewódzkiego przy okazji swoich najnowszych projektów, „Lalki” i „Zmory”. Rozmowa szybko jednak wykroczyła poza tematy zawodowe. Gdy prowadzący zwrócił uwagę na jej „arystokratyczne” rysy, aktorka przyznała, że podobne komentarze słyszała już wcześniej. Wtedy sama wspomniała o Marcie Nawrockiej i porównaniach, które od pewnego czasu pojawiają się pod jej adresem.
WIDEO…
Magdalena Cielecka o podobieństwie do Marty Nawrockiej
Magdalena Cielecka pojawiła się na kanapie Kuby Wojewódzkiego i jak zwykle mogła spodziewać się pytań wykraczających daleko poza kwestie zawodowe. Tym razem jednym z tematów stała się jej uroda. Prowadzący zapytał aktorkę, kto jako pierwszy zwrócił uwagę na jej „arystokratyczne” rysy.
Cielecka przyznała, że nie pamięta, od kogo usłyszała to po raz pierwszy. Sam komplement wyraźnie jednak jej nie przeszkadza.
„Nie wiem, kto pierwszy, ale faktycznie słyszałam to parokrotnie. Świetnie [się z tym czuję]. Usłyszałam, że mam faktycznie klasyczną urodę” – powiedziała.
Właśnie wtedy rozmowa zeszła na Martę Nawrocką. Jak się okazuje, Magdalena Cielecka i Marta Nawrocka są zestawiane ze sobą ze względu na wygląd. Aktorka sama przyznała, że natrafia na takie komentarze.
Jej reakcja była bardzo konkretna.
„Bardziej mnie to cieszy niż to, jak czasem czytam, że jestem podobna do obecnej pani prezydentowej” – stwierdziła Cielecka.
Nie rozwijała szerzej samego podobieństwa. Zamiast tego natychmiast skierowała rozmowę w stronę aktorstwa.
Cielecka zagrałaby panią prezydentową? Odpowiedziała bez wahania
Chwilę później padła deklaracja, która szybko stała się jednym z najmocniejszych fragmentów rozmowy. Magdalena Cielecka dała jasno do zrozumienia, że gdyby ktoś zaproponował jej rolę pani prezydentowej, byłaby zainteresowana.
„Od razu uprzedzam, że gdyby była szansa (…) zagrać panią prezydentową, to jestem gotowa” – zadeklarowała.
Kuba Wojewódzki szybko podchwycił deklarację aktorki. Zażartował, że taki serial byłby horrorem i mógłby nosić tytuł „Grand Hotel”. Jego komentarz wyraźnie nawiązywał do jednej z głośnych historii związanych z Karolem Nawrockim, która pojawiła się w czasie kampanii prezydenckiej.
ZOBACZ TEŻ: Dyplomacja w dobrym stylu. Marta Nawrocka na Filipinach postawiła na dyskretną elegancję
Cielecka pojawiła się u Wojewódzkiego przy okazji nowych ról
Wizyta Magdaleny Cieleckiej w programie zbiegła się z intensywnym okresem w jej karierze. Aktorka pojawiła się w 6. odcinku programu razem z Dobromirem Dymeckim.
Jednym z jej najnowszych projektów jest „Lalka”. W serialu Cielecka wciela się w Wąsowską. Produkcja zadebiutowała 16 września 2026 roku w Netflixie.
W obsadzie znaleźli się również Tomasz Schuchardt, Sandra Drzymalska, Jacek Braciak, Piotr Adamczyk i Agnieszka Grochowska.
To jednak niejedyna produkcja z udziałem Cieleckiej, która pojawiła się w tym czasie.
Marta Nawrocka, Karol Nawrocki
„Lalka” i „Zmora”. Magdalena Cielecka ma intensywny czas
W serialu „Zmora” Magdalena Cielecka gra Kamę Kossowską, dziennikarkę wracającą do rodzinnego Torunia. Jej powrót łączy się z wydarzeniami z przeszłości i sprawą zaginięcia przyjaciela z dzieciństwa.
Produkcja HBO Original została zainspirowana kryminałem Roberta Małeckiego. „Zmora” zadebiutowała 2 października w HBO Max.
Nic dziwnego, że zawodowe tematy zajęły sporą część rozmowy u Kuby Wojewódzkiego. Prowadzący jak zwykle nie zatrzymał się jednak tylko na nowych rolach.
Źródła: Jastrząb Post, TVN, Netflix