Kasia Nawrocka miała własny pomysł na to, jak rozpocząć naukę w pierwszej klasie. Córka prezydenta chciała, by jej szkolni koledzy nie wiedzieli, kim jest jej tata. Marta Nawrocka w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim ujawniła szczegóły dziecięcego „tajnego planu” i opowiedziała, dlaczego wszystko szybko się wydało.
WIDEO…
Kasia Nawrocka miała „tajny plan”. Chciała ukryć, że jest córką prezydenta
Początek nauki w nowej szkole był dla Kasi Nawrockiej związany z czymś więcej niż tylko z wejściem w zupełnie nowe środowisko. Jak opowiedziała Marta Nawrocka w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim, jej córka miała własny plan na pierwsze dni w pierwszej klasie. Chciała, by pozostali uczniowie nie wiedzieli, że jej ojciec jest prezydentem Polski.
Marta Nawrocka przyznała, że Kasia bardzo dobrze odnalazła się w nowym otoczeniu, jednak na początku zależało jej właśnie na zachowaniu tego faktu w tajemnicy.

Pierwsza dama tak opisała pomysł swojej córki:
„Ona (Kasia — red.) miała taki tajny plan, jak poszła do pierwszej klasy, żeby udawać, że nie jest córką prezydenta. Wiedziała, że tata został prezydentem, ale ona też sobie do końca nie zdawała sprawy, z czym się wiąże to wszystko — ta popularność taka duża taty, ale też mamy i jej. Ludzie do niej podchodzili na ulicy, zaczepiali ją, mówili do niej Kasiu, a ona pytała, skąd ktoś zna jej imię”
Źródło cytatu: wypowiedź Marty Nawrockiej w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim.
Historia opowiedziana przez Martę Nawrocką pokazuje, że Kasia nie od razu rozumiała konsekwencje związane z popularnością rodziców. Z relacji jej mamy wynika, że zainteresowanie pojawiało się także poza szkołą.
Marta Nawrocka opowiedziała, jak córka reagowała na popularność rodziny
Według relacji Marty Nawrockiej ludzie zaczęli rozpoznawać Kasię również na ulicy. Podchodzili do niej, zaczepiali ją i zwracali się do niej po imieniu.
Dla dziewczynki nie wszystko było w tej sytuacji oczywiste. Jak wynika z wypowiedzi jej mamy, Kasia zastanawiała się, skąd nieznajome osoby wiedzą, jak ma na imię.
To właśnie w takim momencie rozpoczynała naukę w pierwszej klasie. Z jednej strony wiedziała już, że jej tata został prezydentem. Z drugiej — jak podkreśliła Marta Nawrocka — nie zdawała sobie jeszcze do końca sprawy z tego, jak duża popularność będzie dotyczyła nie tylko jej ojca i mamy, lecz także jej samej.
Dlatego Kasia Nawrocka wymyśliła własne rozwiązanie. W szkole miała po prostu udawać, że nie jest córką prezydenta.
Wszystko miało rozstrzygnąć się podczas rozpoczęcia roku
Plan Kasi dotyczył również rozpoczęcia roku szkolnego. Dziewczynka chciała, aby tego dnia rodzina zachowywała się w taki sposób, by jej szkolne otoczenie nie dowiedziało się, kim jest jej tata.
Marta Nawrocka wspominała, że córka sama zaproponowała takie rozwiązanie. Pomysł był prosty: podczas rozpoczęcia roku wszyscy mieli zachowywać się tak, jakby jej ojciec nie był prezydentem.
Szybko okazało się jednak, że realizacja tego planu może być niemożliwa.
Tata pojawił się w szkole. „Mamo, nie udało się”
Momentem, który ostatecznie przekreślił „tajny plan” Kasi Nawrockiej, był przyjazd jej ojca na rozpoczęcie roku. To właśnie wtedy stało się jasne, że ukrywanie tej informacji przed szkolnym otoczeniem nie będzie możliwe.

Marta Nawrocka tak opowiedziała tę sytuację:
„Ona (Kasia — red.) tak sobie wymyśliła, że jak pójdziemy na rozpoczęcie roku, to będziemy udawać, że tata nie jest prezydentem. No ale tata przyjechał na rozpoczęcie roku i koniec. Zaprzepaścił jej plany i mówiła: mamo, nie udało się”
Źródło cytatu: wypowiedź Marty Nawrockiej w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim.
W ten sposób pomysł, z którym Kasia rozpoczynała pierwszą klasę, zakończył się już podczas rozpoczęcia roku. Jej krótkie „mamo, nie udało się” stało się puentą historii opowiedzianej przez Martę Nawrocką.
Marta Nawrocka wyjaśniła, dlaczego dzieci chodzą do szkół prywatnych
Podczas rozmowy z Bogdanem Rymanowskim pojawił się także temat szkół, do których chodzą dzieci Marty Nawrockiej. Pierwsza dama przyznała, że jej syn i córka uczęszczają do szkół prywatnych.
Jak wynika z przekazanego źródła, decyzję o wyborze właśnie takich placówek Marta Nawrocka tłumaczy względami bezpieczeństwa.
W artykule Fakt.pl nie wskazano nazwy szkoły Kasi Nawrockiej ani dokładnej miejscowości, w której znajduje się placówka. Wiadomo natomiast, że historia dotyczy czasu, gdy Kasia rozpoczęła naukę w szkole podstawowej i poszła do pierwszej klasy.
Rozmowa Marty Nawrockiej z Bogdanem Rymanowskim dotyczyła również zmian, jakie w życiu rodziny przyniosła przeprowadzka do Pałacu Prezydenckiego, a także tematów związanych z macierzyństwem. Jednym z najbardziej osobistych wątków stała się właśnie historia Kasi i jej planu, by przez pewien czas nie ujawniać w szkole, że jest córką prezydenta.
Źródło: Fakt, Podcast Bogdana Rymanowskiego


























