Choć rozmowa dotyczyła wielu poważnych tematów, nie zabrakło także bardziej osobistych pytań. Marta Nawrocka opowiedziała o tym, jak w praktyce wygląda podział obowiązków w jej małżeństwie i kto zajmuje się domowym budżetem. Jej odpowiedzi były bezpośrednie, a momentami także bardzo prywatne.
WIDEO…
Marta Nawrocka o pieniądzach w domu
W rozmowie z Bogdanem Rymanowskim pojawił się także bardziej prywatny wątek. Prowadzący zapytał Martę Nawrocką, kto w jej domu zajmuje się pieniędzmi.
Pierwsza dama odpowiedziała bez wahania:
„Tak, ja trzymam kasę”.
Rymanowski dopytał, czy zdarzało się, że jej mąż prosił ją o pieniądze. „Tak też się kiedyś zdarzało. Tak” – przyznała.
Marta Nawrocka od razu podkreśliła jednak, że domowy budżet jest wspólny.
„Znaczy mamy wspólne pieniądze, tak? Nikt nikomu nie, nie wydziela” – wyjaśniła.
To właśnie ona odpowiada natomiast za bieżące płatności i rachunki.
„No rachunki ja płacę, więc tu ja zawiaduję tutaj jakby obracam tymi pieniążkami, ale pieniążki są wspólne” – powiedziała.
ZOBACZ TEŻ: Marta Nawrocka w nowoczesnym power dressingu. Ten garnitur nie pozostaje w cieniu
Kto podejmuje decyzje w związku?
Wątek domowych finansów pojawił się w szerszej rozmowie o relacjach między kobietami i mężczyznami. Bogdan Rymanowski zapytał swoją rozmówczynię również o to, kto powinien podejmować decyzje w związku.
Marta Nawrocka zaznaczyła, że nie widzi tutaj jednej reguły.
„No ja myślę, to wszystko zależy jak się dobierze para, kto decyduje, więc nie, nie ma tu znaczenia płeć” – mówiła.
Dodała, że wiele zależy także od rodzaju sprawy. „Dla mnie zależy też w jakich kwestiach kto decyduje, więc to taka osobista chyba” – stwierdziła.
Marta Nawrocka o feminizmie
W tej samej rozmowie padło również pytanie o feminizm. Marta Nawrocka odpowiedziała, że sama określiłaby siebie feministką, choć od razu doprecyzowała, co ma na myśli.
„Ja jestem feministką chyba w pozytywnym słowa tego znaczeniu” – powiedziała.
Wyjaśniła, że chodzi jej o brak ograniczeń dla kobiet w wyborze zawodu, pasji czy możliwości rozwoju.
Pierwsza dama odwołała się przy tym do własnego doświadczenia zawodowego.
„Ja też pracowałam w męskim świecie przez 18 lat w krajowej administracji skarbowej, więc no tam była większość mężczyzn i dobrze sobie radziły kobiety” – mówiła.
Wspomniała także, że kobiety zajmowały stanowiska kierownicze.
„Były i dyrektorem, była kobieta naczelnikiem, kierownikiem” – wyliczała.
Krótko o patriarchacie
Bogdan Rymanowski zapytał Martę Nawrocką również o patriarchat. Jej odpowiedź była bardzo krótka. „Nie okej” – stwierdziła.
Cały fragment rozmowy układa się w dość spójny obraz jej podejścia do relacji i podziału obowiązków. Marta Nawrocka nie przypisuje konkretnych ról kobietom ani mężczyznom, a w swoim domu po prostu przejęła te zadania, które dotyczą bieżącego zarządzania finansami. Jak sama przyznała, pieniądze są wspólne, ale to ona zajmuje się rachunkami.

Źródła: Pudelek.pl, Rymanowski Live YT


























