Zaskakujące słowa córki Nawrockiego po zaprzysiężeniu. „Nie da się tego jakoś odwołać?”
Karol Nawrocki opowiedział o prywatnej rozmowie z córką po dniu swojego zaprzysiężenia na prezydenta Polski. W książce „Skąd się wziął Karol Nawrocki” przytoczył słowa 7-letniej Kasi, która po całym dniu uroczystości zapytała: „A nie da się tego jakoś odwołać?”.

Karol Nawrocki podzielił się osobistym wspomnieniem z dnia swojego zaprzysiężenia na prezydenta Polski. W książce „Skąd się wziął Karol Nawrocki”, będącej wywiadem-rzeką z prof. Andrzejem Nowakiem, opisał rozmowę z 7-letnią córką Kasią. Po całym dniu oficjalnych uroczystości dziewczynka przyznała, że jest zmęczona, a chwilę później zadała pytanie, które – jak podkreślił prezydent – wypowiedziała całkowicie na serio.
Karol Nawrocki wrócił wspomnieniami do dnia zaprzysiężenia
6 sierpnia 2025 r. Karol Nawrocki został zaprzysiężony na prezydenta Polski. Podczas uroczystości państwowych towarzyszyli mu najbliżsi – żona Marta oraz dzieci, w tym córka Kasia.
Do wydarzeń z tego dnia prezydent wrócił w książce „Skąd się wziął Karol Nawrocki”, będącej wywiadem-rzeką przeprowadzonym przez prof. Andrzeja Nowaka. Opisał w niej nie tylko przebieg wyjątkowego dnia z perspektywy głowy państwa, ale także rodzinne wspomnienie, które szczególnie zapadło mu w pamięć.
Jak relacjonował, dla jego córki dzień zaprzysiężenia wyglądał zupełnie inaczej niż dla dorosłych uczestników uroczystości. Dziewczynka nie postrzegała go przez pryzmat historycznego wydarzenia, lecz przede wszystkim jako długi i wyczerpujący dzień pełen obowiązków, emocji oraz przemieszczania się między kolejnymi punktami programu.

Co powiedziała córka Karola Nawrockiego?
Karol Nawrocki wspomina, że wieczorem po zakończeniu wszystkich wydarzeń położył się obok swojej córki. Wtedy usłyszał słowa, które – jak przyznał – doskonale oddają sposób myślenia siedmioletniego dziecka.
Kasia powiedziała:
„Tato, jestem zmęczona przez ciebie. Cały dzień musiałam gdzieś chodzić”.
Prezydent wyjaśnił, że dzień zaprzysiężenia był dla córki przede wszystkim dniem pełnym chodzenia, emocji i licznych wrażeń. Po wielu godzinach uczestniczenia w uroczystościach dziewczynka była po prostu wyczerpana.
Według relacji Karola Nawrockiego właśnie z tej dziecięcej perspektywy wynikały jej słowa o zmęczeniu. Dla siedmiolatki najważniejsze okazały się nie państwowe ceremonie, lecz to, jak intensywny był cały dzień.
„Nie da się tego jakoś odwołać?” – odpowiedź, która zapadła prezydentowi w pamięć
Jak opisuje Karol Nawrocki, próbował pocieszyć córkę i odpowiedział jej półżartem:
„Kasiu, kochanie, twój tata został prezydentem, poradzisz sobie z tym zmęczeniem — jutro rano obudzisz się i będzie dobrze”.
Na tym rozmowa jednak się nie zakończyła. Dziewczynka odpowiedziała – jak podkreślił prezydent – całkowicie serio:
„No, tato, ja nie wiem; a nie da się tego jakoś odwołać? Bo to jest za bardzo męczące”.
To właśnie te słowa stały się jednym z najbardziej zapamiętanych fragmentów wspomnienia opisanego w książce. Karol Nawrocki zaznaczył, że córka nie wypowiedziała ich w żartobliwym tonie, lecz z autentycznej perspektywy dziecka zmęczonego całodziennymi wydarzeniami.
ZOBACZ TEŻ: Profesor odmówił odebrania nominacji od Karola Nawrockiego. Wcześniej miesiącami czekał na decyzję

Karol Nawrocki: „Coś pięknego”
Prezydent przyznał, że rozmowa z córką zrobiła na nim duże wrażenie. W książce określił tę scenę słowami:
„Coś pięknego!”
Jak wyjaśnił, ta krótka wymiana zdań uświadomiła mu, jak odmiennie dzieci postrzegają wydarzenia, które dla dorosłych mają przełomowe i doniosłe znaczenie.
Z jego relacji wynika, że podczas gdy uczestnicy uroczystości koncentrowali się na historycznym charakterze zaprzysiężenia prezydenta Polski, siedmioletnia Kasia zwracała uwagę przede wszystkim na własne doświadczenia z całego dnia – zmęczenie, liczne obowiązki oraz konieczność uczestniczenia w kolejnych wydarzeniach.
To właśnie tę dziecięcą perspektywę Karol Nawrocki uznał za szczególnie cenną i wartą opisania w swojej książce.
Źródło: Plejada