Profesor odmówił odebrania nominacji od Karola Nawrockiego. Wcześniej miesiącami czekał na decyzję
Michał Bejger od lat należy do grona najbardziej cenionych polskich astrofizyków i współpracuje przy międzynarodowych projektach badawczych poświęconych falom grawitacyjnym oraz gwiazdom neutronowym. W lipcu 2026 roku znalazł się jednak w centrum zainteresowania nie z powodu kolejnego odkrycia naukowego, lecz decyzji o nieodebraniu nominacji profesorskiej. Co wydarzyło się wcześniej i dlaczego jego sprawa wywołała szeroką dyskusję?

Choć sama procedura nadawania tytułu profesora zwykle przebiega z dala od zainteresowania opinii publicznej, w przypadku Michała Bejgera stała się przedmiotem ogólnopolskiej dyskusji. Wszystko zaczęło się wiele miesięcy wcześniej, gdy po pozytywnym zakończeniu postępowania prowadzonego przez Radę Doskonałości Naukowej naukowiec przez długi czas czekał na zakończenie procedury. Z czasem zdecydował się skierować list do Kancelarii Prezydenta, pytając o przyczyny przedłużającego się postępowania. Kilka miesięcy później podjął jeszcze jedną decyzję, która odbiła się szerokim echem.
Od pozytywnej opinii Rady Doskonałości Naukowej do listu do prezydenta. Tak rozpoczęła się historia Michała Bejgera
Dla wielu naukowców uzyskanie tytułu profesora jest zwieńczeniem wieloletniej pracy badawczej. W przypadku Michała Bejgera droga do formalnego zakończenia procedury niespodziewanie się wydłużyła. We wrześniu 2025 roku Rada Doskonałości Naukowej – po uzyskaniu pozytywnych recenzji dorobku naukowca z Centrum Astronomicznego im. Mikołaja Kopernika PAN – podjęła uchwałę o wystąpieniu do Prezydenta RP z wnioskiem o nadanie mu tytułu profesora. Mimo upływu kolejnych miesięcy decyzja nie zapadała, dlatego astrofizyk postanowił zwrócić się bezpośrednio do Kancelarii Prezydenta z pytaniem o status swojej sprawy.
Jak opisywało TOK FM, w skierowanym piśmie profesor powołał się na przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego dotyczące załatwiania spraw bez zbędnej zwłoki. Zapytał m.in., z czego wynika przedłużający się czas oczekiwania oraz na jakim etapie znajduje się jego postępowanie. Zwrócił również uwagę, że wielomiesięczny brak rozstrzygnięcia może wpływać na postrzeganie urzędu prezydenta oraz sygnalizować, że sprawy środowiska naukowego nie są traktowane priorytetowo.
- ZOBACZ TEŻ: Robert Lewandowski przerwał milczenie. Powiedział, kiedy podejmie decyzję o reprezentacji Polski
„Mam poczucie, że to trwa zbyt długo”. Profesor wyjaśnił, dlaczego zdecydował się zabrać głos
W rozmowie z TOK FM Michał Bejger podkreślał, że nie spodziewał się, iż jego sprawa będzie miała polityczny wymiar. Odnosząc się do dyskusji wokół nominacji profesorskich, powiedział:„Myślę, że politycy prawicowi obawiają się nadania tytułu komuś takiemu jak ja. Ale uważam, że jako naukowiec mam obowiązek wypowiadać się publicznie, niekoniecznie tak, jak chciałaby władza”.
Jednocześnie zaznaczył, że jego sytuacja różni się od przypadków naukowców zajmujących się tematami budzącymi społeczne kontrowersje. Jak mówił: „Uważam, że sytuacja, w której władza blokuje naukowcom awans z powodów politycznych jest po prostu nieakceptowalna. Nie zgadzam się na nieprzestrzeganie prawa. Natomiast moja sytuacja jest inna. Nie obawiałem się, że może mnie coś podobnego spotkać, bo nie zajmuję się w swojej pracy naukowej tematyką, która mogłaby budzić kontrowersje. Nie spodziewam się, żebym był kimś bardzo ważnym w oczach rządzących. Moja dziedzina badawcza nie dotyczy niczego, co się dzieje na ziemi, a wręcz przeciwnie. Z drugiej strony mam poczucie, że to trwa zbyt długo, stąd mój list”.
Odpowiedź z Kancelarii Prezydenta nadeszła dwa dni po wysłaniu pisma. W korespondencji poinformowano profesora o dalszym procedowaniu jego sprawy, wskazując jednocześnie, że postępowanie dotyczące nadania tytułu profesora pozostaje w toku.

Dlaczego Michał Bejger nie odebrał nominacji profesorskiej? Naukowiec wyjaśnił swoją decyzję
3 lipca w Pałacu Prezydenckim odbyła się uroczystość wręczenia nominacji profesorskich. Wśród osób, które otrzymały zaproszenie, był również prof. Michał Bejger. Astrofizyk postanowił jednak nie uczestniczyć w ceremonii. Swoją decyzję wyjaśnił kilka dni później w rozmowie z „Newsweekiem”, podkreślając, że był to świadomy, osobisty wybór, wynikający z jego przekonań, a nie z kwestionowania samego tytułu profesora czy dorobku środowiska naukowego.
Profesor zwrócił uwagę, że procedura nadania tytułu profesora opiera się przede wszystkim na ocenie dorobku naukowego przez środowisko akademickie. Jak podkreślał, jego osiągnięcia zostały wcześniej pozytywnie ocenione przez niezależnych recenzentów oraz Radę Doskonałości Naukowej. W jego ocenie rola prezydenta w tym procesie ma charakter ustawowy i ceremonialny, dlatego sam tytuł profesora pozostaje dla niego efektem wieloletniej pracy naukowej.

W rozmowie z „Newsweekiem” Michał Bejger otwarcie wyjaśnił, dlaczego nie zdecydował się odebrać nominacji podczas uroczystości: „Nie wyobrażam sobie, że mógłbym być dumny z tego, że odbieram swoją nominację od polityka, z którym nie zgadzam się w tak wielu fundamentalnych sprawach”.
Profesor zaznaczył również, że jego zdaniem sposób prowadzenia spraw dotyczących nominacji profesorskich może wpływać na funkcjonowanie całego środowiska akademickiego. Jak mówił: „Decyzje prezydenta Nawrockiego dają więc efekt mrożący, co nie działa dobrze dla Polski na rynku badań naukowych”.
W rozmowie wskazywał także na szerszy kontekst swojej decyzji. Jego zdaniem nauka w Polsce od lat zmaga się z problemami, takimi jak niedofinansowanie czy odpływ młodych badaczy za granicę. W tym kontekście podkreślał, że głos środowiska naukowego powinien być traktowany z należytą powagą, a procedury związane z nadawaniem tytułów naukowych powinny przebiegać sprawnie i zgodnie z obowiązującymi przepisami.
Kim jest Michał Bejger? Polski astrofizyk, którego badania są cenione na całym świecie
Choć w ostatnich tygodniach nazwisko Michała Bejgera pojawiało się głównie w kontekście nominacji profesorskiej, od lat jest on przede wszystkim cenionym naukowcem. Związany z Centrum Astronomicznym im. Mikołaja Kopernika Polskiej Akademii Nauk specjalizuje się w astrofizyce relatywistycznej, badając m.in. gwiazdy neutronowe, czarne dziury oraz fale grawitacyjne. Jest autorem licznych publikacji naukowych i uczestnikiem międzynarodowych projektów badawczych prowadzonych we współpracy z czołowymi ośrodkami naukowymi na świecie.
Poza działalnością badawczą Michał Bejger angażuje się również w popularyzację nauki. Regularnie bierze udział w wykładach, spotkaniach i wydarzeniach popularyzujących astronomię, tłumacząc skomplikowane zagadnienia w przystępny sposób. Dzięki temu jest rozpoznawalny nie tylko w środowisku naukowym, ale także wśród osób zainteresowanych odkrywaniem tajemnic Wszechświata.
- SPRAWDŹ TEŻ: Mało kto wiedział, kim była pierwsza żona Andrzeja Żuławskiego. Ich historia skrywa niejedną tajemnicę

