Ewa Kasprzyk przez lata była mocnym głosem jurorskiego stołu w „Tańcu z Gwiazdami”. Teraz obserwujemy zupełnie nowy układ, bo jej miejsce zajęła Julia Wieniawa. Sama aktorka nie śledzi jednak tego, co dzieje się w programie, i nie zamierza wracać do dawnych emocji. Powód, który podała… zaskakuje!

WIDEO

player placeholder

Ewa Kasprzyk nie ogląda nowej edycji „Tańca z Gwiazdami”. Podała zaskakująco prosty powód

Przez pięć sezonów Ewa Kasprzyk zasiadała w jury „Tańca z Gwiazdami” i była jedną z twarzy programu. W najnowszej edycji układ sił przy jurorskim stole wygląda już jednak zupełnie inaczej. Aktorki zabrakło w składzie, a jej miejsce zajęła Julia Wieniawa. Ta zmiana nie mogła pozostać niezauważona i szybko stała się jednym z tematów komentowanych przez widzów.

24 czerwca 2026 roku w mediach społecznościowych pojawił się wpis produkcji. „Ewa Kasprzyk podjęła decyzję o odejściu z „Tańca z Gwiazdami” ze względu na dużą liczbę innych zobowiązań zawodowych. Aktorka zasiadała w jury najpopularniejszego show w Polsce od wiosny 2024 roku. „Dziękuje Ewie za te pięć edycji „Tańca z Gwiazdami” podczas których z pasją i ogromnym zaangażowaniem pełniła rolę jurorki. Znajomość kunsztu aktorskiego pozwoliła jej oceniać nie tylko taneczne umiejętności naszych gwiazd, ale też ogólny wyraz artystyczny ich występów. Jako jurorka zasłynęła z błyskotliwego poczucia humoru a swoimi komentarzami potrafiła rozładować każdą stresującą sytuację”, mówi dyrektor programowy Polsatu Edward Miszczak”, przekazano wówczas.

Zobacz także:

 

Dziś sama Ewa Kasprzyk nie zamierza jednak dolewać oliwy do ognia. Gdy Super Express zapytał ją, jak ocenia nową edycję programu, odpowiedź okazała się dość nieoczekiwana. Aktorka przyznała, że „Tańca z Gwiazdami” po prostu nie ogląda. Powód?

 „Mam popsuty telewizor i nie mam jak oglądać” — powiedziała w rozmowie z Super Expressem. Jak przyznała Ewa Kasprzyk, nie tylko nie śledzi tego, co dzieje się na parkiecie, ale też nie zamierza wracać do roli komentatorki programu, z którym była wcześniej związana. „To już nie jest moje show. Ja już je skończyłam” — zaznaczyła.

Nie ma więc próby zaglądania za kulisy, analizowania zmian czy wystawiania ocen z pozycji byłej jurorki. Jest za to jasny komunikat: ten zawodowy etap jest już za nią.

Ewa Kasprzyk, Viva! 2015
FOT. BARTEK WIECZOREK/ LAF AM/ VIVA!

Julia Wieniawa zajęła jej miejsce. Ewa Kasprzyk nie chce oceniać następczyni

Najwięcej emocji wzbudza oczywiście zmiana w samym jury. Miejsce Ewy Kasprzyk zajęła Julia Wieniawa i to właśnie jej występy w nowej roli stały się przedmiotem internetowych komentarzy oraz porównań. Kasprzyk nie chce jednak włączać się do tej dyskusji.

W rozmowie z „Super Expressem” była jurorka zaznaczyła, że nie uważa za stosowne komentowanie osoby, która obecnie zasiada w jury. Nie próbuje więc rozstrzygać, kto lepiej odnajduje się w fotelu jurorskim, ani analizować sposobu, w jaki Julia Wieniawa ocenia uczestników.

 „Nie wypada się wypowiadać na temat tego, kto bierze następną kasę za jurorowanie” — opowiada w rozmowie z Super Expressem.

I po chwili dodała: „Na pewno radzi sobie wspaniale. Jest chyba zaprawiona w boju, ale nie mam zielonego pojęcia”.

Julia Wieniawa, VIVA!, 11/2024
fot. Dorota Szulc

Ewa Kasprzyk ma już inne plany. Kampania społeczna i przygotowania do premiery filmu

Choć Ewy Kasprzyk nie zobaczymy już za jurorskim stołem „Tańca z Gwiazdami”, aktorka nie zwalnia tempa. Zamiast śledzić wydarzenia na parkiecie, skupia się dziś na innych zawodowych projektach, które wyraźnie pochłaniają jej uwagę.

W chwili rozmowy z dziennikarzem przebywała na planie kampanii społecznej skierowanej do dzieci z niepełnosprawnościami. Jednocześnie zdradziła, że przygotowuje się do premiery filmu.

„Robię bardzo dobrą kampanię społeczną dla dzieci z niepełnosprawnościami. Bardzo, bardzo fajna inicjatywa. No i oczywiście przygotuję się do premiery filmu” —  dodawała.

Czytaj też: Takiej jeszcze jej nie widzieliśmy! Justyna Steczkowska zagrała w serialu! U boku Macieja Musiała pokazuje zupełnie nowe oblicze

Ewa Kasprzyk, VIVA! listopad 2021
Fot. MARLENA BIELIŃSKA