Tego duetu chyba nikt się nie spodziewał. Jan Englert i Jacek Jeschke spotkali się za kulisami „Tańca z Gwiazdami” i wykorzystali okazję, by przypomnieć jedną z najbardziej rozpoznawalnych scen polskiej komedii. Aktor i tancerz odegrali fragment kultowego „Kilera”, a nagranie szybko zwróciło uwagę internautów. Tego samego wieczoru Englert miał jednak przed sobą znacznie poważniejsze zadanie: wystąpił na parkiecie u boku swojej córki, Heleny Englert.

WIDEO…

player placeholder

Jan Englert i Jacek Jeschke jak bohaterowie „Kilera”

Rodzinny odcinek „Tańca z Gwiazdami” dostarczył widzom wielu emocji, ale sporo działo się także poza głównym parkietem. Jacek Jeschke opublikował w mediach społecznościowych zakulisowe nagranie, w którym pojawił się razem z Janem Englertem. Panowie postanowili sięgnąć po klasykę polskiej komedii i odtworzyli słynną scenę związaną z podziałem złota z filmu „Kiler”. Jeschke i Englert wcielili się w „Siarę” i Lipskiego. Artyści podeszli do zadania z dużym zaangażowaniem, a efekt okazał się wyjątkowo swobodny i zabawny. Jan Englert po raz kolejny pokazał przy tym dystans do siebie i poczucie humoru.

CZYTAJ TEŻ: Nie żyje legendarny polski piłkarz. Miał zaledwie 60 lat. Smutna wiadomość nadeszła nad ranem

Zobacz także:

Jacek Jeschke, Jan Englert
VIPHOTO/East News, Instagram

Jan Englert zmienił zakończenie kultowego dialogu

Największa niespodzianka pojawiła się pod koniec nagrania. Aktor nie poprzestał na wiernym odegraniu znanej sceny. Zmodyfikował fragment dialogu, nawiązując bezpośrednio do zawodu Jacka Jeschke. W zamian za złoto tancerz miał bowiem… nauczyć go tańczyć. Ta puenta idealnie pasowała do miejsca, w którym powstało nagranie, i połączyła filmową klasykę ze światem „Tańca z Gwiazdami”.

Jacek Jeschke nie krył entuzjazmu. W opisie filmu napisał: „ICONIC! Kto kocha "Kilera" ten wie”.

Jan Englert wystąpił z córką w „Tańcu z Gwiazdami”

Obecność Jana Englerta w studiu nie była przypadkowa. W minioną niedzielę aktor został jednym z gości rodzinnego odcinka „Tańca z Gwiazdami”. Na parkiecie pojawił się w wyjątkowym tercecie ze swoją córką Heleną Englert oraz jej programowym partnerem Romanem Osadchiyem.

Ich występ połączył dwa bardzo różne taneczne światy. Choreografia rozpoczęła się od eleganckiego, klasycznego walca, który następnie płynnie przeszedł w pełnego energii i swobody rock'n'rolla. Międzypokoleniowy występ spotkał się z wyjątkowo ciepłym przyjęciem. Publiczność nagrodziła trio owacjami na stojąco, a jurorzy również nie szczędzili im wysokich ocen i słów uznania.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Książulo rok pracował nad swoją pizzą, teraz wywołał mieszane uczucia. Bosacka i Wrzosek wprost o produkcie YouTubera

Helena Englert, Jan Englert
VIPHOTO/East News