Helena Englert nie kryła emocji w najnowszym odcinku „Tańca z gwiazdami”. Aktorka wróciła wspomnieniami do dzieciństwa i opowiedziała o kobietach, które miały ogromny wpływ na jej życie. Szczególnie osobiste słowa skierowała do Beaty Ścibakówny. Siedząca na widowni mama aktorki nie potrafiła ukryć wzruszenia.

WIDEO…

player placeholder

Helena Englert wspomina dzieciństwo. Tak wychowywała ją Beata Ścibakówna

W zakulisowym materiale wyemitowanym podczas „Tańca z gwiazdami” Helena Englert opowiedziała o wychowaniu i wartościach, które wyniosła z rodzinnego domu. Przyznała, że to właśnie mama nauczyła ją dyscypliny i konsekwencji, choć jako dziecko nie zawsze rozumiała jej wymagania. "Ciężkiej pracy nauczyła mnie mama. Ona mnie bardzo cisnęła. Wtedy nie rozumiałam tego zupełnie i mówiłam, jak ja będę miała dzieci, to po prostu pozwolę im się bawić", wspominała aktorka.

Z perspektywy czasu patrzy jednak na metody wychowawcze Beaty Ścibakówny zupełnie inaczej. "Po pierwsze, nie wiem, czy będę miała dzieci, ale jeśli będę miała, to moje dzieci też będą się uczyły od dzieciaka ciężko pracować. Mama była z Zamościa. (...) Była wychowana na niespełnionych marzeniach własnej matki. Chciała mi dać wszystkie te możliwości, których ona nie miała jako dziecko", wyznała.

Zobacz także:

Helena wspomniała również o babci, która pochodziła z Tworyczowa i przez całe życie pracowała w fabryce nasion. Mówiąc o sile kobiet w swojej rodzinie, nie zdołała powstrzymać łez. "Bo jeżeli jest jedna osoba, która ma silniejszą osobowość niż moja mama, to była to moja babcia, która wywodziła się ze wsi, z Tworyczowa. Pracowała w fabryce nasion przez całe życie. To są bardzo silne kobiety", powiedziała przed kamerami Polsatu.

CZYTAJ TEŻ: Takiej Ireny Santor jeszcze nie widzieliśmy. Ależ szyk i klasa. Jej suknia w programie „Taniec z gwiazdami” nie była dziełem przypadku

Helena Englert, Roman Osadchiy
AKPA

Beata Ścibakówna
AKPA

Beata Ścibakówna
Wojciech Olkusnik/East News

Helena Englert zwróciła się do mamy w „Tańcu z gwiazdami”. Beata Ścibakówna była wzruszona

Po emisji materiału Helena Englert pojawiła się na parkiecie u boku Romana Osadchiya. Para zatańczyła walc wiedeński do utworu „Embarras” Ireny Santor, która była gościem specjalnym odcinka.

Jednak najbardziej poruszający moment nastąpił już po występie. Aktorka zwróciła się do siedzącej na widowni Beaty Ścibakówny i wyznała, co sprawia jej przykrość. Jak przyznała, w rozmowach na jej temat często pojawia się nazwisko ojca, Jana Englerta, podczas gdy rola mamy pozostaje w cieniu. "Ja już się przyzwyczaiłam, że w moim kontekście zawsze mówi się o tacie, ale boli mnie to, że pomija się moją mamę, bo ona oddała mi wszystko", powiedziała, z trudem powstrzymując łzy.

Kamery natychmiast skierowały się na Beatę Ścibakównę. Aktorka, słuchając słów córki, była wyraźnie poruszona. Ten osobisty moment pokazał, jak wiele Helena zawdzięcza mamie i jak ważne jest dla niej, by jej poświęcenie zostało dostrzeżone.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Jolanta Kwaśniewska zadebiutowała w „Tańcu z gwiazdami” i zadała szyku. A potem padły słowa, których nikt się nie spodziewał

Helena Englert, Roman Osadchiy
AKPA

Beata Ścibakówna
Wojciech Olkusnik/East News

Beata Ścibakówna
AKPA