Irena Santor pojawiła się w studiu „Tańca z gwiazdami” w kreacji, obok której trudno było przejść obojętnie. Intensywna pomarańcza, efektowne bordowe zdobienia i dopracowany krój stworzyły niezwykle elegancką całość. Za projektem stoi Dorota Goldpoint, która w rozmowie z Plejadą zdradziła, czym kierowała się podczas tworzenia sukni dla artystki.
WIDEO…
Irena Santor w „Tańcu z gwiazdami”. Jej kreacja przyciągała spojrzenia
Niedzielny odcinek „Tańca z gwiazdami” upływa pod znakiem twórczości Ireny Santor. Uczestnicy programu prezentują choreografie przygotowane do największych przebojów artystki, która 1 listopada pojawiła się w studiu show.
Na tę okazję piosenkarka wybrała długą suknię w intensywnym odcieniu pomarańczy. Kreację wyróżniały połyskujące bordowe aplikacje, asymetrycznie biegnące wzdłuż sylwetki. Całość była jednocześnie wyrazista i niezwykle szykowna. Jak się okazuje, żaden element stylizacji nie był przypadkowy. Za projektem stoi Dorota Goldpoint, która od lat współpracuje z Ireną Santor. Projektantka w rozmowie z Plejadą opowiedziała o inspiracjach i szczegółach powstawania sukni.
Dorota Goldpoint zdradza kulisy powstawania sukni Ireny Santor
Projektantce zależało, by strój oddawał charakter artystki, a przy tym wnosił do jej wizerunku odrobinę modowej śmiałości. "Projektując suknię dla Ireny Santor na jej występ w programie "Taniec z gwiazdami" 1 listopada, chciałam stworzyć kreację, która będzie odzwierciedleniem jej niezwykłej osobowości, klasy i artystycznej charyzmy", wyznała Dorota Goldpoint w rozmowie z Plejadą.
Wybór kolorów również miał swoje uzasadnienie. Projektantka postawiła na kontrast intensywnej pomarańczy i głębokiego bordo, sięgając po delikatną, szlachetną tkaninę. "Pani Irena jest kobietą o wyjątkowej elegancji, ale również ogromnej energii i odwadze w wyrażaniu siebie poprzez modę. Dlatego tym razem zdecydowałam się na intensywny, nasycony odcień pomarańczy, który zestawiłam z głębokim bordo. Suknia została wykonana z jedwabnej żorżety, której szlachetność i lekkość nadają kreacji wyjątkowy charakter", wyjaśniła.
Jedwabna żorżeta i misterny haft. Każdy detal miał znaczenie
Choć suknia przyciągała uwagę kolorem, jej konstrukcja pozostała oszczędna. Długie rękawy, zaznaczona talia i delikatnie rozszerzający się dół nadawały sylwetce smukłości. Najbardziej dekoracyjnym elementem był jednak haft, który przełamywał prostotę fasonu. "Postawiłam na czystą, wydłużoną linię sylwetki, z wyraźnym odcięciem w talii, długimi rękawami i subtelnie rozszerzającym się dołem. Zależało mi na tym, aby konstrukcja sukni pozostała minimalistyczna, a jej głównym elementem dekoracyjnym był niezwykle kunsztowny haft. Bordowe aplikacje z koronki, bogato zdobione koralikami i cekinami, poprowadziłam asymetrycznie od ramienia, wzdłuż całej sylwetki, aż do samego dołu sukni", opowiedziała projektantka.
Zdobienia znalazły się także na rękawach, dzięki czemu wzór tworzył spójną kompozycję. "Ornamenty pojawiają się również na rękawach, tworząc harmonijną kompozycję. To właśnie zestawienie prostoty formy z bogactwem detalu jest jednym z charakterystycznych elementów mojego projektowania", dodała.
„Prawdziwa klasa”. Projektantka nie kryje podziwu dla Ireny Santor
Dorota Goldpoint podkreśla, że w swojej pracy zawsze stawia na osobowość kobiety. Ubranie ma ją wydobywać, a nie przyćmiewać. W przypadku Ireny Santor ta zasada jest dla niej szczególnie ważna. "W modzie najbardziej interesuje mnie osobowość kobiety, dla której tworzę. Nie chodzi o to, aby suknia dominowała nad kobietą, ale aby podkreślała jej indywidualność. Irena Santor ma w sobie niezwykłą szlachetność, naturalną elegancję i coś, czego nie można nauczyć się ani wykreować — prawdziwą klasę", przyznała.
Wieloletnia współpraca z piosenkarką pozostaje dla projektantki źródłem ogromnej satysfakcji. Tym razem chciała połączyć dostojny charakter stylizacji ze świeżością i współczesnym podejściem do mody. "Bardzo cenię naszą wieloletnią współpracę i za każdym razem projektowanie dla niej jest dla mnie ogromną przyjemnością. Chciałam, aby tym razem wyglądała dostojnie, ale jednocześnie świeżo, nowocześnie i z odrobiną modowej ekstrawagancji. Bo uważam, że elegancja nie ma wieku, a odwaga w modzie jest przywilejem kobiet, które doskonale wiedzą, kim są", podsumowała Dorota Goldpoint.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Minęło niemal pół roku od pożegnania uwielbianej Stanisławy Celińskiej. Tak dziś wygląda miejsce jej spoczynku