Mijają kolejne miesiące, ale ból po jego odejściu nie słabnie. Łukasz Litewka odszedł tragicznie 23 kwietnia 2026 r. Miał zaledwie 36 lat. W dniu Wszystkich Świętych na jego profilu pojawiły się słowa, obok których trudno przejść obojętnie. Bliscy napisali o tęsknocie, pustce i miłości, która nie kończy się wraz z odejściem ukochanego człowieka.

WIDEO…

player placeholder

Łukasz Litewka odszedł nagle. Miał przed sobą całe życie

Są pożegnania, na które nie sposób się przygotować. I są nieobecności, z którymi trudno się pogodzić, nawet kiedy mijają kolejne miesiące. Śmierć Łukasza Litewki pozostawiła po sobie właśnie taką pustkę. Choć od tragicznych wydarzeń minęło już ponad pół roku, pamięć o nim wciąż jest żywa.

Łukasz Litewka zginął 23 kwietnia 2026 r. w Dąbrowie Górniczej. Miał 36 lat. Poseł Lewicy angażował się w działalność społeczną, wspierał osoby znajdujące się w trudnym położeniu i działał na rzecz bezdomnych zwierząt.

Zobacz także:

Po śmierci został pochowany na Cmentarzu Parafialnym w Sosnowcu. To właśnie tam, przed 1 listopada, pojawiły się liczne dowody pamięci o nim. Kwiaty, znicze i osobiste pamiątki przypominały o człowieku, którego działalność nie ograniczała się do polityki.

Jednak tegoroczne Wszystkich Świętych przyniosło także inne, niezwykle osobiste wspomnienie. Tym razem głos zabrali jego bliscy.

Czytaj też: Czekolady po 50 zł to dopiero początek. W fundacji Łukasza Litewki odkryto znacznie więcej. Sprawa trafiła do prokuratury

Łukasz Litewka
Beata Zawrzel/REPORTER / Łukasz Litewka

„Łukaszku, tak bardzo za Tobą tęsknimy”. Bliscy opublikowali poruszający wpis

1 listopada, w dniu Wszystkich Świętych, na profilu Łukasza Litewki pojawił się wpis, w którym każde słowo przepełnione było tęsknotą. Bliscy zwrócili się bezpośrednio do niego, jakby chcieli choć na chwilę pokonać dzielącą ich odległość. W ich przejmującym wyznaniu wybrzmiała miłość silniejsza niż upływ czasu, ból po stracie, z którą trudno się pogodzić.

 „Łukaszku, tak bardzo za Tobą tęsknimy… wokół wciąż szaleją burze, ale zostawiłeś w naszych sercach światło, za którym staramy się podążać” — napisali bliscy.

W tych kilku zdaniach bliscy zawarli ogrom emocji. Szczególnie porusza wspomnienie światła, które mimo jego odejścia wciąż rozjaśnia ich codzienność i pomaga odnaleźć drogę w trudnych chwilach. Za tym niezwykle osobistym wyznaniem kryje się również cicha nadzieja, że tam, gdzie teraz jest, odnalazł ukojenie i upragniony spokój.

„Chcemy wierzyć w to, że tam gdzie teraz jesteś zaznałeś ulgi i spokoju. Nic nie jest w stanie wypełnić pustki, jaką po sobie zostawiłeś…” — dodano.

Najbardziej osobiste wyznanie pozostawili jednak na koniec. Całość zamknęli prostym zapewnieniem: „kochamy Cię, na zawsze”.

Pod poruszającym wpisem bliskich Łukasza Litewki pojawiła się lawina komentarzy. Internauci nie kryli wzruszenia, wspominając człowieka, którego odejście wciąż trudno im zaakceptować.

 „Człowiek ,który mógł w naszym kraju zmienić wiele, ale nie dane mu bylo niestety”,, Nie mogę tego do dzisiaj przeboleć

image-20261101190747-1
pierwszy raz tak przeżywam śmierć kogoś kogo nie znałam. To ile ludzi za nim płacze pokazuje jakim był cudownym człowiekiem”, „Ja ciągle nie mogę uwierzyć że go nie ma”, „Niezastąpiony człowiek szczególnie teraz w tych bardzo ciężkich czasach - wielki ŻAL i strata. Minęło już 6 miesięcy ale w dalszym ciągu ciężko uwierzyć w to co się stało ..”, „Bez niego to już nie to samo .Po nikim obcym tak nie płakałam.Tak strasznie żal”, „Brakuje nam Ciebie. Potrafiłeś jednoczyć ludzi”, pisano.

Szczególnie poruszające słowa pojawiły się również na profilu Zwierzogrania — autorskiego projektu Łukasza Litewki, który stworzył tę ogólnopolską akcję fundacji #TeamLitewka, inspirując się ideą Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Inicjatywa, której nadał własny charakter i kierunek, miała jednoczyć ludzi wokół pomocy zwierzętom. Teraz jej przedstawiciele zwrócili się do swojego pomysłodawcy w niezwykle osobistym pożegnaniu.  „Dyrygencie.... ...nasze serca przepełnia smutek i ciężko znaleźć choć odrobinę otuchy. Jednak zrobimy co w naszej mocy, by Twoja orkiestra grała nadal, a każda pomoc niesiona zwierzętom nadawała sens naszym działaniom. Trzymamy się kurczowo Twoich słów, że "tego się już nie da zatrzymać”, napisano. 

Grób Łukasza Litewki w Sosnowcu pełen pamiątek. Każdy szczegół ma znaczenie

Wszystkich Świętych to czas, w którym wspomnienia o tych, którzy odeszli, powracają ze szczególną siłą. W pamięci odżywają wspólne chwile, znajome gesty i rozmowy, których nie będzie już okazji powtórzyć. Wśród płonących zniczy i kwiatów pojawiają się także osobiste pamiątki — drobne przedmioty, za którymi kryją się wielkie emocje i historie bliskie sercu.

Tak jest również na cmentarzu w Sosnowcu, gdzie spoczywa Łukasz Litewka. Jeszcze przed 1 listopada jego grób wypełniły dziesiątki pamiątek pozostawionych przez osoby pragnące uczcić jego pamięć. Obok kwiatów i zniczy z fotografiami pojawiły się maskotki, rysunki oraz ilustracje nawiązujące do jego społecznego zaangażowania. Szczególnie wymowne są wizerunki zwierząt, przypominające o ważnym miejscu, jakie pomoc bezdomnym czworonogom zajmowała w jego działalności.

Wśród pozostawionych pamiątek znalazły się również osobiste dedykacje. Jedne wyrażały wdzięczność za okazane dobro, inne mówiły o bolesnej stracie i pustce, której nie sposób wypełnić. Razem tworzą niezwykle poruszający obraz pamięci o Łukaszu — zapisanej nie tylko w słowach, lecz także w gestach tych, którzy nie chcą pozwolić, by jego historia została zapomniana.

Czytaj też: Maciąg, Dykiel, Litewka, Umer… Tych ludzi świata kultury, polityki i sportu pożegnaliśmy w ostatnich 12 miesiącach. Dziś szczególnie ich wspominamy

Łukasz Litewka
Wojciech Olkusnik/East News / Łukasz Litewka