Jeszcze niedawno Sylwia Peretti mówiła o mężu jak o człowieku, który uratował ją w najtrudniejszym momencie życia. Łukasz Porzuczek był jej największym wsparciem po tragicznej śmierci syna Patryka, a ich historia miłości zaczęła się od pięciu oświadczyn i zakończyła wymarzonym ślubem. Dziś jednak nad ich małżeństwem zawisły czarne chmury. Po zatrzymaniu Łukasza przez CBA celebrytka coraz wyraźniej oddziela swoje życie od problemów męża. W najnowszej rozmowie z Małgorzatą Ohme padły słowa, których trudno nie zauważyć.
WIDEO…
Sylwia Peretti zapytana o rozwód? „Jeszcze tak”
W podcaście Małgorzaty Ohme Sylwia Peretti wróciła do żałoby po synu i mówiła o mężu. Gdy padło pytanie, czy Łukasz nadal jest jej mężem, odpowiedziała: „Jeszcze tak”.
„Usłyszałam to” – skwitowała Ohme. Nie dopytywała dalej. O rozwodzie ani decyzji o rozstaniu Peretti nie powiedziała wprost. Jej krótka odpowiedź zwróciła jednak uwagę na przyszłość małżeństwa, o którym wcześniej opowiadała w zupełnie innym tonie.
Sylwia Peretti o mężu: „Nie chcę, aby mnie obciążał”
Wcześniej zapytano celebrytkę, czy internauci obwiniają ją za aresztowanie Łukasza. Sylwia stanowczo oddzieliła swoją sytuację od problemów męża.
„Obwinili może nie, ale o ile jestem w stanie przyjąć te najgorsze słowa, które padały do mnie jako do mamy Patryka, o tyle absolutnie nie przyjmuję względem Łukasza. On ma swoje imię, swoje nazwisko” – mówiła.
Wyjaśniła również, że Łukasz prosił przez mecenasów, by nie określać go mianem „męża Sylwii Peretti”, lecz posługiwać się jego imieniem i nazwiskiem.
Dopytana, czy to sposób na ochronę jej przed problemami, odparła: „Nie, to ja nie chcę, aby mnie obciążał. Zresztą on również nie chce”.
Łukasz Porzuczek w areszcie. Czego dotyczy sprawa?
Pod koniec czerwca 2026 r. Łukasz Porzuczek został zatrzymany przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Sprawa dotyczy podejrzenia wyłudzenia ponad 7,5 mln zł z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju oraz posługiwania się nierzetelnymi fakturami VAT na kwotę blisko 14 mln zł.
Mężczyzna pozostanie w tymczasowym areszcie co najmniej do 27 grudnia 2026 r. Postępowanie trwa, a o ewentualnej winie może rozstrzygnąć wyłącznie sąd.
Wcześniej Sylwia zapewniała w oficjalnym oświadczeniu, że projekt został zrealizowany zgodnie z przeznaczeniem, a działalność spółki jest kontynuowana.
Oświadczał się jej pięć razy. Tak zaczęło się ich małżeństwo
Ich historia zaczęła się w jednym z krakowskich klubów. Sylwia miała już za sobą dwa małżeństwa i przestała wierzyć w kolejne. Łukasz nie zamierzał jednak rezygnować.
Pierwszy raz oświadczył się jej po występie Krzysztofa Krawczyka, ale nie doczekał się odpowiedzi. Dopiero za piątym razem przekonał ją słowami: „Chciałbym móc mówić do ciebie: żono”.
Pobrali się 30 lipca 2021 roku. Sylwię do ślubu poprowadził syn Patryk. Z Łukaszem miał bliską więź – mówił do niego „Uki”, a on nazywał go „Młody”.
Kiedyś nazywała męża "Aniołem". Dziś ich małżeństwo stoi pod znakiem zapytania
W lipcu 2023 roku Sylwia Peretti straciła ukochanego syna Patryka. Po tragedii Sylwia wielokrotnie podkreślała, jak ważne było dla niej wsparcie męża.
„Mój mąż jest Aniołem, który został mi dany, by przeprowadzić mnie przez piekło na ziemi” – pisała. Przyznawała też: „Gdyby nie on, nie byłoby mnie”.
Z czasem zaczęła jednak otwarcie mówić również o tym, jak śmierć syna zmieniła ich małżeństwo. W rozmowie z Julią Izmałkową wyznała: „Ta Sylwia umarła”.
Nie ukrywała też niepewności dotyczącej przyszłości związku: „Ja nie wiem, czy my to przetrwamy. Nikt nie wie, czy my to przetrwamy”.
Na początku lipca 2026 roku napisała jeszcze o mężu: „Za mną mój Syn. Przy mnie – mój Mąż. Dwa filary. Dwa serca. Dwa powody, dla których wciąż oddycham”.
Teraz, kilka miesięcy później, wypowiedziała krótkie „Jeszcze tak”. Menedżer Sylwii Peretti, poproszony o odniesienie się do jej słów, odmówił komentarza na temat życia prywatnego celebrytki.