Reklama

Trzy lata po tragicznej śmierci syna Sylwia Peretti ponownie podzieliła się z obserwatorami niezwykle osobistym wpisem. W rocznicę wydarzeń z 15 lipca 2023 roku opisała pierwsze godziny po otrzymaniu informacji o tragedii, wspomniała o codziennym życiu po stracie oraz przyznała, że dziś wraca do pustego domu. W swoim wpisie odniosła się również do sytuacji związanej z mężem, który przebywa obecnie w areszcie.

Sylwia Peretti wróciła pamięcią do dnia, który zmienił jej życie

15 lipca 2026 roku przypada trzecia rocznica śmierci Patryka, syna Sylwii Peretti. Celebrytka, znana z programu „Królowe życia”, uczciła pamięć o swoim jedynym synu, odwiedzając jego grób tuż po północy. Następnego dnia opublikowała na Instagramie obszerny i bardzo emocjonalny wpis.

Już na początku podkreśliła, że dzień śmierci syna na zawsze podzielił jej życie na dwa etapy – „przed” i „po”. Zaznaczyła, że choć nie zamierza opowiadać o całych trzech latach życia po tragedii, doskonale pamięta pierwsze godziny po tym, jak dowiedziała się o śmierci Patryka.

W swoim wpisie opisała moment powrotu do domu po cmentarzu. Przyznała, że mimo świadomości, iż syn już nie wróci, jakaś część niej nadal miała nadzieję usłyszeć jego głos po przekroczeniu progu mieszkania. W kolejnych fragmentach relacjonowała, jak zapamiętała ciszę panującą w domu oraz pustkę po odejściu syna.

ZOBACZ TEŻ: Oświadczał się jej pięć razy. Dziś Sylwia Peretti mówi: „Gdyby nie on, nie byłoby mnie”. Wyznała, jak mąż pomógł jej przetrwać śmierć syna

Sylwia Peretti, Viva! 11/2026
Sylwia Peretti, Viva! 11/2026 Zdjęcia RAFAŁ MASŁOW

Wzruszające wyznanie po trzech latach od śmierci syna

Sylwia Peretti opisała również kolejne etapy przeżywania żałoby. Wspominała, że następnego dnia po tragedii zrozumiała, iż nie był to koszmar, lecz początek nowego życia.

W dalszej części wpisu napisała, że po trzech dniach świat wrócił do swojej codzienności. Ludzie wrócili do pracy i swoich rodzin, natomiast ona każdego dnia wracała do domu z nadzieją, że wydarzył się cud.

Celebrytka zwróciła również uwagę na to, że z biegiem czasu coraz mniej osób pytało o jej samopoczucie. Jak podkreśliła, dwa lata po tragedii nauczyła się uśmiechać, ale – jak sama napisała – nigdy nie nauczyła się żyć bez tęsknoty za synem.

Przypomnijmy, że Patryk zginął 15 lipca 2023 roku w Krakowie. Kierowany przez niego samochód uderzył w betonowy słup. Według informacji zawartych w źródle badania wykazały, że miał we krwi 2,3 promila alkoholu i jechał z nadmierną prędkością. W wyniku zdarzenia zginął on oraz trzech pasażerów. Jak podano, Prokuratura Okręgowa w Krakowie umorzyła śledztwo, uznając Patryka za sprawcę.

„Wracam do pustego domu”. Sylwia Peretti wspomniała także o mężu

W dalszej części swojego wpisu Sylwia Peretti odniosła się także do obecnej sytuacji rodzinnej. Napisała, że przez ostatnie trzy lata po powrocie do domu czekał na nią jej mąż Łukasz P.

Jak podkreśliła, dziś wygląda to zupełnie inaczej. Przyznała, że wraca do pustego domu i nie czeka już na nią nikt. Napisała również, że została sama ze swoimi myślami oraz problemami.

Według informacji zawartych w źródle Łukasz P. przebywa obecnie w areszcie pod zarzutem wyłudzenia 7,5 mln złotych i oszustw podatkowych. Zgodnie z przekazanymi informacjami grozi mu kara nawet 25 lat pozbawienia wolności.

Celebrytka przyznała również, że wiele osób uważa ją za silną kobietę. Jednocześnie zaznaczyła, że każdego dnia mierzy się ze świadomością utraty tego, co było dla niej najważniejsze.

CZYTAJ TEŻ: Pod osłoną nocy wydała kolejne oświadczenie. Sylwia Peretti nie ukrywa bólu: „Przyszło mi zmierzyć się z kolejnym dramatem”

Sylwia Peretti, Viva! 20/2023
Sylwia Peretti, Viva! 20/2023 Fot. Olga Majrowska

Przesłanie Sylwii Peretti do obserwatorów

Na zakończenie swojego wpisu Sylwia Peretti zwróciła się bezpośrednio do osób śledzących jej profil na Instagramie.

Zaapelowała, aby doceniać obecność najbliższych, okazywać sobie uczucia i nie odkładać ważnych słów na później. Zachęcała również, by nie rozstawać się z bliskimi w kłótni, podkreślając, że nic nie jest dane na zawsze.

W swoim wpisie zwróciła uwagę, że codzienne sytuacje, które często wydają się zwyczajne, mogą z dnia na dzień stać się jedynie wspomnieniem. Tym przesłaniem zakończyła publikację zamieszczoną w trzecią rocznicę śmierci swojego syna.

Źródło: Pudelek, Instagram

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...