Sylwia Peretti jechała 600 km z nadzieją, że wróci z mężem. Sąd zdecydował
Sylwia Peretti pojechała do Gdańska z dwiema walizkami i nadzieją, że do domu wróci razem z mężem. 12 sierpnia 2026 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku rozpatrzył zażalenie obrońcy Łukasza Porzuczka. Decyzja nie była jednak taka, na jaką liczyła celebrytka. Tymczasowe aresztowanie zostało utrzymane w mocy.

Jeszcze przed świtem Sylwia Peretti ruszyła w drogę do Gdańska. W bagażniku miała dwie walizki i nadzieję, że tym razem nie będzie wracać sama. Tego dnia sąd miał zdecydować, czy jej mąż, Łukasz Porzuczek, pozostanie w tymczasowym areszcie. Celebrytka liczyła na inne rozstrzygnięcie, jednak po posiedzeniu stało się jasne, że przygotowana dla niego walizka nie zostanie rozpakowana.
Mąż Sylwii Peretti pozostaje w tymczasowym areszcie
Sylwia Peretti miała nadzieję, że ta podróż zakończy się zupełnie inaczej. Celebrytka ruszyła do Gdańska, gdzie w areszcie przebywa jej mąż, Łukasz Porzuczek. Zabrała ze sobą dwie walizki. Jedna z nich była przygotowana właśnie z myślą o nim.
Termin wyjazdu nie był przypadkowy. 12 sierpnia 2026 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku rozpatrywał zażalenie obrońcy Łukasza Porzuczka dotyczące zastosowanego wobec niego tymczasowego aresztowania. Sąd nie uwzględnił zażalenia i utrzymał wcześniejszą decyzję w mocy.
O rozstrzygnięciu poinformował prok. Mariusz Marciniak, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Gdańsku.
„Sąd Okręgowy w Gdańsku rozpoznawał zażalenie adwokata Łukasza Porzuczka. Sąd nie uwzględnił tego zażalenia i utrzymał w mocy tymczasowe aresztowanie. To oznacza, że nic się nie zmieniło i areszt jest nadal stosowany” – przekazał prok. Mariusz Marciniak w rozmowie z „Faktem”.
Mąż Sylwii Peretti pozostaje więc w areszcie.
Sylwia Peretti pojechała do Gdańska z dwiema walizkami
Peretti wyruszyła w drogę jeszcze przed świtem. W mediach społecznościowych pokazała dwie spakowane walizki i nie ukrywała, że liczy na wspólny powrót z mężem.
„5:20, ja już spakowana, lecę do Gdańska. Pewnie zastanawiacie się, w jakim celu mam dwie walizki. Większa oczywiście moja, w mniejszej mam zapakowaną moją nadzieję” – mówiła Sylwia Peretti.
Celebrytka pojechała do Gdańska, mając nadzieję, że Łukasz Porzuczek opuści areszt. Jedną z walizek przygotowała właśnie dla niego. Po dotarciu na Pomorze odwiedziła najpierw Sopot, a następnie udała się w okolice aresztu w Gdańsku.
Ostatecznie jej plan wspólnego powrotu nie doszedł do skutku. Peretti odniosła się do sytuacji w opublikowanym w sieci nagraniu.
„Teraz taki żarcik sytuacyjny: kiedy tak bardzo chcesz być blisko, że jedziesz 600 km i siedzisz pod bramą aresztu, a w bagażniku masz walizkę, która nie będzie rozpakowana” – mówiła.
Chwilę później dodała:
„Mnie dzisiaj totalnie zaćmiło, nie tylko pod względem słońca”.

Sąd nie uwzględnił zażalenia obrońcy Łukasza Porzuczka
Obrona Łukasza Porzuczka nie zgadzała się z zastosowaniem tymczasowego aresztowania. Mateusz Daniluk z Kancelarii Graś i Wspólnicy podkreślał w rozmowie z „Faktem”, że jego klient nie przyznaje się do winy. Domagał się zwolnienia Porzuczka i zastosowania wobec niego łagodniejszych środków zapobiegawczych.
Sąd Okręgowy w Gdańsku zdecydował jednak inaczej. Zażalenie nie zostało uwzględnione.
W wypowiedzi dla Pudelka prok. Mariusz Marciniak przekazał więcej szczegółów dotyczących stanowiska sądu:
„Sąd stwierdził, że zastosowanie aresztu przez Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe było zasadne, legalne i nie ma wskazań, nie ma podstaw do tego, ażeby uchylić tymczasowe aresztowanie albo zmienić je na inne środki zapobiegawcze” – powiedział rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Gdańsku.
Prokurator odniósł się również do samej podróży Sylwii Peretti.
„Jeśli pani Sylwia jechała do Gdańska, to niewykluczone, że myślała, iż wrócą razem. A może chciała po prostu spędzić trochę czasu w Trójmieście. Natomiast faktem jest, że sąd wydał postanowienie o nieuwzględnieniu zażalenia i utrzymaniu w mocy zaskarżonego postanowienia” – powiedział „Faktowi” prok. Marciniak.
Łukasz Porzuczek przebywa w areszcie od końca czerwca 2026 r.
Łukasz Porzuczek został zatrzymany przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego w związku ze śledztwem dotyczącym wyłudzenia środków z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. W areszcie przebywa od końca czerwca 2026 r.
Sprawa dotyczy projektu, którego celem miało być opracowanie technologii umożliwiającej lokalizowanie i neutralizowanie niebezpiecznej amunicji chemicznej znajdującej się na dnie Bałtyku.
Porzuczek usłyszał zarzuty, za które grozi mu nawet 25 lat pozbawienia wolności. Jego obrońca podkreślał, że mężczyzna nie przyznaje się do winy, a na obecnym etapie postępowania obowiązuje go domniemanie niewinności.
Sylwia Peretti liczyła na wspólny powrót do domu
Wyjazd do Gdańska miał dla Sylwii Peretti szczególne znaczenie. Celebrytka nie ukrywała swoich nadziei, a przygotowana dla męża walizka stała się ich najbardziej wymownym symbolem. Decyzja Sądu Okręgowego w Gdańsku oznacza jednak, że Łukasz Porzuczek nie opuścił aresztu.
Peretti zdecydowała się pozostać jeszcze na Pomorzu. Jej podróż, która miała zakończyć się wspólnym powrotem, potoczyła się więc inaczej, niż oczekiwała. Mniejsza walizka, o której opowiadała przed wyjazdem, pozostała nierozpakowana.


Źródla: Pudelek, Plejada, Fakt