W „Tańcu z Gwiazdami” nie zabrakło wielkich emocji i wyjątkowych gości! Jolanta Kwaśniewska pojawiła się w roli jurorki, a Irena Santor śledziła występy z honorowego miejsca na widowni. Sześć par zaprezentowało choreografie do przebojów legendarnej piosenkarki i zmierzyło się z polskimi tańcami ludowymi. Ale tego, co wydarzyło się na końcu nie przewidział nikt!
WIDEO…
Jolanta Kwaśniewska w jury „Tańca z Gwiazdami”. Tego wieczoru oczy zwrócone były na byłą Pierwszą Damę i Irenę Santor
Elegancja, klasa i wielkie emocje – ten odcinek „Tańca z Gwiazdami” miał wyjątkową oprawę. Wszystko za sprawą dwóch niezwykłych kobiet, które od lat zajmują szczególne miejsce w polskim życiu publicznym i kulturze. Jolanta Kwaśniewska przyjęła zaproszenie do jury tanecznego show Polsatu, a Irena Santor została jego gościem specjalnym.
Była Pierwsza Dama zasiadła obok Iwony Pavlović, Rafała Maseraka i Tomasza Wygody. Jeszcze przed odcinkiem Jolanta Kwaśniewska nie ukrywała, jak wiele znaczyło dla niej zaproszenie. Szczególnie że wieczór został poświęcony twórczości artystki, którą od dawna darzy ogromnym uznaniem.
„Jestem podekscytowana, ale przede wszystkim jestem zaszczycona zaproszeniem do odcinka, w którym pary zatańczą do przepięknych piosenek Ireny Santor. Od lat podziwiam i kocham Irenę oraz jej twórczość” – mówiła przed emisją.
Tym razem w programie zabrakło Julii Wieniawy. Jej nieobecność była związana z wcześniejszymi zobowiązaniami.
Irena Santor bohaterką wyjątkowego wieczoru. Jej przeboje zabrzmiały na parkiecie.
Nieczęsto zdarza się, by cały blok tanecznego widowiska został poświęcony twórczości jednej artystki. Tym razem to właśnie piosenki Ireny Santor stały się muzycznym motywem przewodnim pierwszej części „Tańca z Gwiazdami”. Dla Pierwszej Damy Polskiej Piosenki przygotowano specjalne miejsce na widowni, z którego mogła przyglądać się choreografiom stworzonym do jej utworów.
Repertuar obejmował sześć piosenek, doskonale znanych miłośnikom polskiej muzyki. Na parkiecie zabrzmiały „Embarras”, „Serce”, „Najpiękniejsze warszawianki to przyjezdne”, „Powrócisz tu”, „Już nie ma dzikich plaż” oraz „Na prawo most na lewo most”.
Każdy z tych utworów stał się punktem wyjścia do tanecznej interpretacji. W ten sposób telewizyjne widowisko zyskało szczególny wymiar – muzyka Ireny Santor, przez lata obecna w polskiej kulturze, spotkała się z choreografiami przygotowanymi przez uczestników programu.
Obecność samej artystki nadała tej części odcinka dodatkowego znaczenia. To właśnie dla niej przygotowano specjalną przestrzeń na widowni, a jej piosenki znalazły się w centrum całego widowiska.
Na przebojach Ireny Santor taneczne wyzwania wcale się nie skończyły. Uczestnicy musieli zmierzyć się z polskimi tańcami ludowymi, które wymagały od nich opanowania nowych kroków i charakterystycznej techniki. Na parkiecie pojawiły się oberek, krakowiak, polka, czardasz, mazurek oraz taniec góralski z Podhala.
Dodatkowym wyzwaniem był zróżnicowany stopień trudności poszczególnych tańców. Jak sobie radzili?
Czytaj też Wrze za stołem jurorskim „Tańca z gwiazdami”? Rafał Maserak przerwał milczenie. Padły wymowne słowa
Jako pierwsi na parkiecie pojawili się... Helena Englert i Roman Osadchiy. Zatańczyli walca wiedeńskiego do utworu Ireny Santor - „Walc Embarras”. Aktorka zadedykowała występ ukochanej babci.
„Wow. W tym miejscu to wszystko inaczej wygląda niż w sytuacji, gdy oglądamy te tańce na ekranie naszych telewizorów. Marzenie każdej młodej pary, a zwłaszcza młodej panny to zatańczenie tak jak wy - walca do piosenki Ireny Santor”, komentowała Jolanta Kwaśniewska.
Jurorzy przyznali parze... 40 punktów!
Jako kolejni na parkiecie pojawili się Dominik Rupiński i Estelle Francois, którzy tym razem zmierzyli się z energicznym oberkiem. Ich występ nie umknął czujnemu oku Iwony Pavlović, która dostrzegła w choreografii kilka niedociągnięć.
„To było dynamiczne, wesołe, ale kilka malutkich błędów było. Momentami widziałam u was samb”, komentowała ich występ Iwona Pavlović. Mimo drobnych potknięć para zakończyła występ z dorobkiem 37 punktów.
Dominik Rupiński, Estelle François
Jako kolejni na parkiecie zaprezentowali się Piotr „Guma” Gumulec i Julia Suryś-Stromecka, którzy wykonali pełną emocji cza-czę do niezapomnianego przeboju Ireny Santor „Już nie ma dzikich plaż”. Ich występ spotkał się z niezwykle ciepłym przyjęciem, a sama artystka nie kryła zachwytu. „Zdziwiona jestem i zachwycona. Był ten romantyzm, który jest w piosence. W geście, w tańcu to wybrzmiewa jeszcze inaczej” – podkreśliła Irena Santor. Słów uznania nie szczędziła również Jolanta Kwaśniewska, która zwróciła uwagę na ogromne postępy uczestnika. „Obserwuję was od pierwszego odcinka. Gigatyczny progres, niebiańsko” – powiedziała była pierwsza dama. Para otrzymała... 27 punktów!
Następnie na parkiecie pojawili się Izabela Kuna i Michał Bartkiewicz, którzy tym razem zaprezentowali energetyczną polkę. Aktorka zachwyciła Iwonę Pavlović swoją radością i sposobem, w jaki wczuła się w charakter tańca. „Mam dla ciebie nowe nazwisko – Iza Czarująca Kuna. Tańczysz tak smacznie, chce się na ciebie patrzeć, dziś weszłaś w rolę, byłaś radosna. Były małe błędy” – oceniła Iwona Pavlović.
Ostatecznie Izabela Kuna i Michał Bartkiewicz zdobyli 38 punktów.
Izabela Kuna, Michał Bartkiewicz
Kolejni na parkiecie pojawili się Jasper Sołtysiewicz i Daria Syta, którzy zaprezentowali charlestona. Ich występ wywołał ogromny entuzjazm Jolanty Kwaśniewskiej, która nie kryła zachwytu i zasugerowała, że nawet najwyższa nota nie oddałaby w pełni tego, co zobaczyła na parkiecie. Ostatecznie para zdobyła 38 punktów.
Na parkiecie nie zabrakło również wielkich emocji za sprawą Mandaryny i Krystiana Rzymkiewicza, którzy zaprezentowali mazurka. Ich występ spotkał się z ogromnym uznaniem jurorów. Szczególnie zachwycony był Tomasz Wygoda, który zwrócił uwagę na dopracowaną choreografię i pracę stóp uczestniczki.
„Stworzyliście fantastyczny obraz. Pięknie ci stópki pracowały. Jestem zachwycony” – przyznał juror.
Swojego podziwu nie krył również Rafał Maserak. Ostatecznie para mogła świętować ogromny sukces, zdobywając komplet 40 punktów.
_________________________________________
„Taniec z Gwiazdami” sięgnął też do polskich korzeni. Oberek, krakowiak i czardasz wystawiły uczestników na próbę
Drugą rundę tanecznych zmagań otworzyli Dominik Rupiński i Estelle Francois, którzy tym razem zaprezentowali tango. Rafał Maserak zwrócił uwagę na postępy pary i podkreślił, że trudniejsze chwile mogą być motywacją do dalszego rozwoju.
„Momenty kryzysu budują nas do tego, że jesteśmy coraz lepsi. Dzisiaj to tango jest lepsze niż poprzednie” – ocenił juror.
Zachwytu nie kryła również Jolanta Kwaśniewska, która doceniła emocje towarzyszące choreografii.
„Był zapał, żar. Było to fantastyczne, tak smaczne. To ogromna przyjemność jak młodzi ludzie tak fantastycznie tańczą” – skomentowała była pierwsza dama.
Ostatecznie Dominik Rupiński i Estelle Francois zdobyli 38 punktów.
Na parkiet powrócili również Helena Englert i Roman Osadchy, którzy tym razem zaprezentowali taniec góralski. „Miałaś trudniejsze zadanie, bo musiałaś zagrać ciszę. Nie robiłaś nic, ale wszystko, co robiłaś, robiłaś bardzo poprawnie. To dlatego, że to był taniec dla faceta” – mówiła Iwona Pavlović.
Z kolei Jolanta Kwaśniewska porównała występ do „poskromienia złośnicy”. „Znajdujesz się rewelacyjnie w każdej odsłonie tańca. Było świetnie” – dodawała była pierwsza dama. Para otrzymała 38 punktów!
Izabela Kuna i Michał Bartkiewicz zachwycali w walcu wiedeńskim do ponadczasowego przeboju Ireny Santor „Powrócisz tu”. Jolanta Kwaśniewska nie kryła zachwytu, doceniając nie tylko choreografię, ale również oprawę muzyczną. Z kolei Iwona Pavlović dodawała:
„Dzisiaj miałam wrażenie, że to utwór pani Ireny Santor dominował, nie ty. Tak na mnie wpłynął, że zaczęłam obserwować twoje błędy” – przyznała jurorka.
Izabela Kuna i Michał Bartkiewicz otrzymali 36 punktów.
Piotr „Guma” Gumulec i Julia Suryś zmierzyli się z krakowiakiem. Ostatecznie para otrzymała od jurorów noty 8, 10, 9 i 7, co dało jej łącznie 34 punkty.
Piotr Gumulec, Julia Suryś
Mandaryna i Krystian Rzymkiewicz zaprezentowali walca wiedeńskiego. „Jesteś niesamowita” – mówił Tomasz Wygoda. Para zakończyła taniec z wynikiem 36 punktów.
Jasper Sołtysiewicz i Daria Syta zaprezentowali czardasza, który wywołał mieszane reakcje jurorów. Jolanta Kwaśniewska nie kryła zachwytu: „Niesamowita ekspresja. Byliście fantastyczni”. Z kolei Rafał Maserak miał zastrzeżenia: „Zabrakło mi szaleństwa. Miałem wrażenie, jakbyś był na randce i chciałbyś uciec z niej jak najszybciej”. Ostatecznie para zdobyła 30 punktów.
Kto odpadł z „Tańca z Gwiazdami”? Ależ zwrot akcji
Nieoczekiwany zwrot akcji nastąpił pod koniec odcinka „Tańca z Gwiazdami”! Jolanta Kwaśniewska wystąpiła z zaskakującą propozycją, by tym razem żadna z par nie musiała żegnać się z programem.
„Lubię iść w poprzek. Pomyślałam sobie, czy jest taka szansa, żeby ze względu na wyjątkowy odcinek, na fantastyczną osobę pani Ireny Santor, na to wszystko, co się wydarzyło dzisiaj, żeby nikt dzisiaj nie odpadał?” – zapytała była pierwsza dama.
Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Krzysztof Ibisz ogłosił sensacyjną decyzję!
„Pierwszym damom się nie odmawia” – odpowiedział prowadzący. „W dzisiejszym programie nie żegnamy się z nikim. Punkty przechodzą do kolejnego odcinka, wszyscy przechodzą do ćwierćfinału!” – dodał.