Są takie role, do których nie można się przygotować. Nie mają gotowego scenariusza, wyznaczonych kwestii ani reżysera, który podpowie właściwy gest. Dla Krzysztofa Kwiatkowskiego jedną z nich jest ojcostwo. I choć aktor doskonale zna świat sceny i telewizyjnych reflektorów, to właśnie relacja z córką Gają stała się tematem jednego z jego najbardziej osobistych wyznań. W „Tańcu z gwiazdami” opowiedział o doświadczeniu, które pozwoliło mu odkryć w sobie coś, czego — jak sam przyznaje — brakowało mu w dzieciństwie.
WIDEO…
Krzysztof Kwiatkowski szczerze o ojcostwie. Córka Gaja uczy go czegoś niezwykle ważnego
W telewizyjnym show emocje najczęściej wyraża się ruchem, muzyką i tańcem. Tym razem jednak szczególnego znaczenia nabrały słowa. Krzysztof Kwiatkowski opowiedział o chwili, gdy jego życie zmieniło się na zawsze. Cztery lata temu na świecie pojawiła się jego córeczka.
Aktor przyznał, że Gaja jest dla niego nauczycielką spontaniczności i improwizacji. Najbardziej poruszający moment przyszedł, gdy połączył opowieść o córeczce z refleksją nad własnym dzieciństwem. Nie próbował budować wielkiej deklaracji. W kilku zdaniach zawarł jednak bardzo wiele.
„Jestem innym człowiekiem od tego momentu, gdy Gaja się urodziła. Przeżywam swoje dzieciństwo na nowo. […] Gaja uczy mnie spontaniczności, improwizacji. To jest coś, czego mi trochę brakowało w dzieciństwie, więc ja jestem bardzo, bardzo wdzięczny, że mogłem zostać ojcem” — wyznał podczas „Tańca z gwiazdami”.
Takim ojcem jest Krzysztof Kwiatkowski. Sam przyznaje, że rozpieszcza córkę
W opowieści Krzysztofa Kwiatkowskiego o ojcostwie nie brakuje czułości, humoru i dziecięcej beztroski. Aktor przyznaje, że ma słabość do rozpieszczania Gai, a wspólne wygłupy są dla niego naturalną częścią ich relacji. Nie ukrywa, że z przyjemnością daje się porwać światu córki, w którym jest miejsce na spontaniczność, zabawę i nieskrępowaną wyobraźnię.
„Myślę, że jestem takim ojcem bardziej rozpieszczającym, który się wygłupia” — przyznał aktor.
Nie zabrakło również anegdoty, która doskonale oddaje spontaniczność dziewczynki. Krzysztof Kwiatkowski wspomniał, jak Gaja postanowiła naśladować Sarę Janicką i samodzielnie wykonała piruet. Aktor podkreślił, że sam nigdy nie uczył jej takiego ruchu. „Ja nie wiem, czy to jest jasne, ale ja nigdy nie uczyłem piruetu. I Gaja mówi: „Patrz, jestem Sarą Janicką i robię piruet”, mówił w Tańcu z Gwiazdami.
Krzysztof Kwiatkowski i Zofia Nowakowska. Ich rodzinna historia zaczęła się od spotkania w telewizji
Za osobistym wyznaniem aktora stoi także historia jego wieloletniej relacji z aktorką musicalową i wokalistką, Zofią Nowakowską. Ich drogi przecięły się w 2017 roku na planie programu Polsatu „Twoja twarz brzmi znajomo”. Zawodowa znajomość przerodziła się w uczucie, które oboje przez lata konsekwentnie chronili przed nadmiernym zainteresowaniem mediów.
W 2022 roku Nowakowska poinformowała o narodzinach córki. Gaja stała się najważniejszym nowym rozdziałem ich wspólnego życia.
Para jest zaręczona, choć nie spieszy się z organizowaniem wystawnego wesela. Kwiatkowski mówił wcześniej, że bliższa jest im wizja niewielkiej, symbolicznej uroczystości w gronie najbliższych. Prywatność pozostaje dla nich wartością, której nie chcą podporządkowywać wymaganiom show-biznesu. Jesteśmy zaręczeni. (...) Niedługo piąta rocznica chyba, czy przepraszam była piąta rocznica. Taka okrągła piąta, ja się śmieję, że jeszcze 5 lat to będzie 10 rocznica zaręczyn, prawda?” — mówił aktor na kanale „Lustra” w rozmowie z Filipem Borowiakiem.
Sprawdź też: Krzysztof Kwiatkowski rzadko mówi o rodzinie. Teraz wyznał prawdę o zmarłej siostrze. „Tak naprawdę była nas trójka”
Krzysztof Kwiatkowski w „Tańcu z Gwiazdami” – to koniec jego przygody z show
Ten niedzielny wieczór miał jednak dla Krzysztofa Kwiatkowskiego słodko-gorzki finał. Podczas disneyowskiego odcinka „Tańca z gwiazdami” aktor wraz z Sarą Janicką zaprezentował quickstepa do utworu „I Wanna Be Like You” z „Księgi dżungli”.
Występ, który zadedykował ukochanej córce Gai, przyniósł parze 42 punkty od jurorów. Mimo pochwał i wysokich ocen to właśnie Kwiatkowski i Janicka musieli pożegnać się z programem.
Choć jego przygoda z „Tańcem z gwiazdami” dobiegła końca, aktor zabrał z parkietu coś znacznie cenniejszego niż konkursowe punkty. To właśnie tutaj opowiedział o miłości, która odmieniła jego spojrzenie na świat, i o małej dziewczynce, która każdego dnia uczy go spontaniczności, radości i swobody. Bo choć w życiu aktora nie brakuje ważnych ról, ta najpiękniejsza nie rozgrywa się przed kamerami. Czeka na niego w domu. I ma na imię Gaja.
Życzymy wszystkiego, co najpiękniejsze.