W niedzielę, 18 października, parkiet „Tańca z gwiazdami” zamienił się w prawdziwie bajkową krainę. Siódmy odcinek 19. edycji programu odbył się pod hasłem Disney Night, a uczestnicy zaprezentowali choreografie inspirowane uwielbianymi animacjami. Wyjątkową atmosferę wieczoru podkreśliła obecność Edyty Górniak, która nie tylko zaśpiewała „Kolorowy wiatr” z „Pocahontas”, ale również zasiadła w jury. Na scenie wystąpiła także Natalia Kukulska, przypominając utwór „Ani słowa” z „Herkulesa”. Nie zabrakło widowiskowych kostiumów, muzycznych niespodzianek i emocjonujących ocen. Choć od początku było wiadomo, że kolejna para będzie musiała pożegnać się z programem, ostateczny wynik zaskoczył wielu widzów.
WIDEO…
Krzysztof Kwiatkowski i Sara Janicka pożegnali się z „Tańcem z gwiazdami”. Tak wyglądał ich ostatni występ
Krzysztof Kwiatkowski i Sara Janicka podczas Disney Night zaprezentowali quickstep inspirowany „Księgą dżungli”. Dynamiczna choreografia wymagała od aktora szybkości, lekkości i precyzyjnej pracy nóg. Choć występ miał w sobie sporo energii, jurorzy dostrzegli również techniczne niedociągnięcia. Rafał Maserak zwrócił uwagę między innymi na problemy z utrzymaniem tempa i wykorzystaniem przestrzeni parkietu. Julia Wieniawa doceniła charakter choreografii, zauważyła jednak, że niektóre fragmenty tańca sprawiały wrażenie cięższych.
Ostatecznie para otrzymała 42 punkty na 50 możliwych, zajmując szóste miejsce w tabeli ocen jurorów. Tym większe emocje wzbudził fakt, że właśnie Krzysztof i Sara musieli zakończyć swoją przygodę z programem. Szczególnie że zaledwie tydzień wcześniej zachwycili jurorów paso doble, za które otrzymali komplet 40 punktów od czteroosobowego składu jury.
Kiedy Paulina Sykut-Jeżyna i Krzysztof Ibisz ogłosili wyniki, okazało się, że to właśnie ten duet żegna się z rywalizacją o Kryształową Kulę. Decyzja była dla części publiczności trudna do przyjęcia, a dodatkowe emocje wywołał sposób zakończenia odcinka. Widzowie zwracali uwagę na szybkie ogłoszenie werdyktu i brak tradycyjnego budowania napięcia wokół zagrożonych par.
Jak zwykle w przypadku zaskakujących eliminacji, dyskusja błyskawicznie przeniosła się do mediów społecznościowych.
Widzowie nie mogą uwierzyć w odpadnięcie Krzysztofa Kwiatkowskiego i Sary Janickiej. W komentarzach zawrzało
Odpadnięcie Krzysztofa Kwiatkowskiego i Sary Janickiej wywołało prawdziwą falę reakcji. Pod wpisem dotyczącym eliminacji pojawiły się zarówno pełne wzruszenia pożegnania, jak i komentarze wyrażające ogromne zaskoczenie. Dla wielu widzów był to jeden z najbardziej nieoczekiwanych werdyktów dotychczasowej edycji.
„Nie wierzę!!! I jaka cisza nastąpiła po ogłoszeniu wyniku... Dla mnie to była para która tańczyła naprawdę na wysokim poziomie... szkoda bardzo...” – napisała jedna z internautek.
„JA W SZOKU”, „Nigdy nie byłam w takim szoku przy werdykcie jak przy tym...”, „Najbardziej niesprawiedliwe odpadnięcie tej edycji”, „Nie takiego finału dzisiejszego odcinka się spodziewałam” – czytamy.
Wśród komentarzy nie zabrakło również podziękowań za występy, które Krzysztof i Sara zaprezentowali przez ostatnie tygodnie. Niektórzy internauci podkreślali, że liczyli na kolejne choreografie tej pary, a szczególnie żałowali, że nie zobaczą jej w tangu.
Dla części widzów pożegnanie z Krzysztofem Kwiatkowskim było szczególnie przykre, ponieważ już od początku edycji widzieli w nim kandydata do finału. Pojawiały się również głosy współczucia dla Sary Janickiej, która po raz kolejny zakończyła rywalizację bez wymarzonej Kryształowej Kuli.
„Od początku jego ogłoszenia był moim faworytem do finału, byłam w szoku, gdy ogłosili że odpada bo naprawdę zasłużył, aby być w kolejnym odcinku. Wielka szkoda że Sara również po raz kolejny nie ma szansy na wygranie programu” – napisała jedna z internautek.
„Sara czekam na film taneczny, serial, spektakl muzyczny już jest. Już dalej programu oglądać nie mam po co. Dziękuję za piękną rumbę w tej edycji. Moja ulubiona para na finał” – dodała kolejna osoba.