Kiedyś ich relacje wywoływały niemałe emocje, a o konflikcie rozpisywały się media. Teraz trudno przejść obojętnie obok tego widoku! Grażyna Wiśniewska, mama Michała Wiśniewskiego, pojawiła się na widowni „Tańca z Gwiazdami”, by razem z synem kibicować Mandarynie. A przecież niegdyś między artystką a jej byłą teściową miało być naprawdę gorąco!

WIDEO…

player placeholder

Grażyna Wiśniewska kibicuje Mandarynie w „Tańcu z Gwiazdami”. Towarzyszył jej Michał Wiśniewski

Takiego rodzinnego obrazka trudno było się spodziewać, szczególnie gdy przypomnimy sobie historię relacji tych dwóch kobiet. W niedzielę, 18 października, na widowni „Tańca z Gwiazdami” pojawiła się Grażyna Wiśniewska. Mama lidera Ich Troje przyszła do programu razem z synem Michałem Wiśniewskim. Oboje kibicowali Marcie Wiśniewskiej, czyli Mandarynie!

Widok byłej teściowej wspierającej dawną synową nabiera zupełnie innego znaczenia, gdy wrócimy pamięcią do medialnej burzy, która przed laty przetoczyła się wokół ich relacji. Nie brakowało wówczas doniesień o konflikcie, a sprawa powróciła ze zdwojoną siłą po publikacji autobiografii Grażyny Wiśniewskiej.

Zobacz także:

Dzisiaj obie kobiety znów znalazły się w centrum tej samej historii, tyle że w zupełnie innych okolicznościach. Tym razem Grażyna Wiśniewska pojawiła się wśród publiczności programu, w którym kibicowała właśnie Mandarynie. Trudno o bardziej wymowny kontrast z dawnymi doniesieniami!

Grażyna Wiśniewska
AKPA

Mandaryna i Grażyna Wiśniewska miały konflikt. O ich relacji było głośno

Historia relacji Mandaryny z matką Michała Wiśniewskiego nie zawsze wyglądała tak, jak można byłoby oczekiwać od rodzinnej sielanki. Już w 2007 roku prasa plotkarska szeroko opisywała konflikt pomiędzy artystką a jej ówczesną teściową. Temat budził zainteresowanie szczególnie ze względu na związki obu kobiet z Michałem Wiśniewskim.

Wydawało się, że dawne nieporozumienia pozostaną już wyłącznie częścią rodzinnej przeszłości. Tymczasem po latach sprawa ponownie ujrzała światło dzienne. Wszystko za sprawą autobiografii Grażyny Wiśniewskiej, w której matka wokalisty opowiedziała o przykrych doświadczeniach związanych z jedną z byłych żon syna.

Z treści książki wynikało, że chodziło właśnie o Mandarynę! Grażyna Wiśniewska opisała, że jedna z byłych synowych traktowała ją bardzo źle. Te wspomnienia ponownie skierowały uwagę na relacje kobiet, które przez lata łączyły więzy rodzinne.

Grażyna Wiśniewska
AKPA

Grażyna Wiśniewska opisała przykre doświadczenia. Mandaryna odpowiedziała na doniesienia

Kiedy temat powrócił, Mandaryna nie pozostała obojętna. W rozmowie z Oskarem Netkowskim dla dziendobry.tvn.pl została zapytana o relacje z Grażyną Wiśniewską. Jej odpowiedź mogła zaskoczyć tych, którzy spodziewali się kolejnej odsłony rodzinnego sporu.

„Ja Grażynkę bardzo lubię” – powiedziała Mandaryna, odnosząc się do byłej teściowej.

Artystka przyznała również, że nie czytała publikacji dotyczącej sprawy. Dopuszczała możliwość, że po obu stronach mogły zdarzać się trudniejsze momenty, ale nie przedstawiała ich jako wielkiego rodzinnego konfliktu. Wręcz przeciwnie! Jej wypowiedź miała zupełnie inny wydźwięk niż sensacyjne doniesienia sprzed lat.

„Nie pamiętam, żeby między nami były jakieś spięcia” – zapewniała była żona Michała Wiśniewskiego.

Mandaryna podkreślała także, jak ważna jest wyrozumiałość wobec innych ludzi i świadomość, że każdemu zdarzają się potknięcia. W tej samej rozmowie zdecydowanie sprzeciwiała się anonimowemu hejtowi oraz wyładowywaniu frustracji na drugiej osobie.

Zamiast publicznego rozliczania dawnych żalów wybrała więc słowa, które trudno odczytać jako chęć podsycania konfliktu.

Marta Wiśniewska
AKPA

Matka Michała Wiśniewskiego przyszła wspierać byłą synową. Ten widok mówi wiele!

I właśnie dlatego dzisiejsza obecność Grażyny Wiśniewskiej na widowni „Tańca z Gwiazdami” przykuwa tak dużą uwagę. Kobieta, z którą Mandarynę przed laty łączono w medialnych doniesieniach o konflikcie, teraz pojawiła się w programie, by jej kibicować. Co więcej, u jej boku zasiadł Michał Wiśniewski, były mąż artystki.

Nie oznacza to oczywiście, że na oczach widzów doszło do oficjalnego pojednania. Sam fakt wspólnego kibicowania nie zdradza, jak dokładnie wyglądają dziś prywatne relacje Mandaryny i jej byłej teściowej. Jednak zestawienie tego obrazka z dawnymi doniesieniami trudno zignorować.

Kiedyś na pierwszy plan wysuwały się opowieści o nieporozumieniach, przykrych doświadczeniach i napięciach. Dziś uwagę zwraca zupełnie inny gest – obecność Grażyny Wiśniewskiej wśród osób dopingujących Mandarynę.

Życie potrafi pisać scenariusze bardziej zaskakujące niż niejeden telewizyjny program. A historia Mandaryny i jej byłej teściowej jest tego intrygującym przykładem.