Jego pożegnanie z „Tańcem z gwiazdami” było dla wielu widzów ogromnym zaskoczeniem. Teraz Krzysztof Kwiatkowski postanowił wrócić wspomnieniami do swojej niezwykłej przygody. W osobistym wpisie aktor opowiedział o emocjach, doświadczeniach i ludziach, którzy odegrali w niej szczególną rolę. Nie zabrakło poruszających słów skierowanych do ukochanej Zofii Nowakowskiej i tanecznej partnerki, Sary Janickiej.
WIDEO…
Krzysztof Kwiatkowski odpadł z „Tańca z gwiazdami”. Widzowie nie kryli zaskoczenia
Dostarczył publiczności wielu emocji, dlatego tak szybkie pożegnanie Krzysztofa Kwiatkowskiego z programem dla wszystkich okazało się niemałym zaskoczeniem. Aktor przez kolejne tygodnie udowadniał, że doskonale odnajduje się również poza planem filmowym. Na parkiecie pokazywał nie tylko zaangażowanie i determinację, ale także zupełnie nowe oblicze, które przypadło do gustu widzom.
Decyzja o jego eliminacji wywołała spore poruszenie. W mediach społecznościowych szybko pojawiły się komentarze osób, które nie spodziewały się takiego rozstrzygnięcia. Dla samego Krzysztofa Kwiatkowskiego zakończenie udziału w show nie oznaczało jednak wyłącznie pożegnania z taneczną rywalizacją. Po kilku dniach aktor zdecydował się podzielić osobistymi przemyśleniami i wrócił do chwil, które szczególnie zapadły mu w pamięć.
Krzysztof Kwiatkowski zabrał głos po eliminacji. „Stałem się innym człowiekiem”
Po zakończeniu swojej tanecznej przygody Krzysztof Kwiatkowski zdecydował się na osobiste podsumowanie doświadczenia, które okazało się dla niego niezwykle ważne. Na Instagramie zamieścił pełen szczerości i wzruszeń wpis, w którym wrócił wspomnieniami do ostatnich tygodni. Choć jego przygoda z programem dobiegła końca, w słowach aktora nie było miejsca na żal czy rozgoryczenie. Zamiast tego wybrzmiewały wdzięczność, radość i przekonanie, że udział w show pozostawił w jego życiu wyjątkowy ślad.
Aktor przyznał, że intensywne tygodnie treningów i przygotowań sprawiły, że zaczął patrzeć na siebie zupełnie inaczej. Podkreślił, że w krótkim czasie dowiedział się o własnych możliwościach więcej niż przez ostatnich kilka lat.
„Moja przygoda z programem „Taniec z gwiazdami” zakończyła się w pięknym, Disneyowskim odcinku, w którym miałem wielką przyjemność zatańczyć z Sarą quickstepa. Z jednej strony to koniec pewnej przygody, z drugiej jednak początek nowego etapu w moim życiu, w którym mogę śmiało powiedzieć, że jestem zupełnie innym, niemalże nowym człowiekiem: poddawałem ciało i ducha wielogodzinnym treningom, dowiedziałem się w tym krótkim czasie o sobie o wiele więcej niż przez ostatnich kilka lat, poznałem wspaniałych ludzi pracujących przy tej wielkiej machinie, która od lat jest w czołówce najbardziej popularnych show w Polsce. I właśnie to ludzie stanowią o potędze tego programu i o nich chciałbym opowiedzieć i im podziękować”, rozpoczął.
Nie zapomniał również o publiczności. Podziękował widzom za każdy oddany głos i wsparcie, które otrzymywał podczas udziału w programie. Jego pożegnalny wpis stał się więc nie tylko podsumowaniem tanecznej przygody, lecz także wyrazem uznania dla wszystkich, którzy byli jej częścią. „Moi drodzy, najwspanialsi fani, followersi, obserwujący, widzowie, znajomi i przyjaciele. Bez Waszego wsparcia, waszych dobrych słów otuchy, komentarzy w social mediach, namiętnych dyskusji o choreografii i ocenach jury, Waszych uwagach (celnych!), co poprawić, nad czym mogę jeszcze pracować, i w końcu, co było czynnikiem kluczowym, Waszych esemesów wysyłanych na PARĘ NUMER 1, nie doszedłbym z Sarą tam, gdzie zakończyliśmy naszą wspaniałą przygodę”, dodawał.
Krzysztof Kwiatkowski, Sara Janicka w TzG
Krzysztof Kwiatkowski podziękował ukochanej, Zofii. Nie zapomniał też o Sarze Janickiej
Szczególne miejsce w podziękowaniach Krzysztofa Kwiatkowskiego zajęła jego ukochana, Zofia Nowakowska. To właśnie ona była u jego boku zarówno w chwilach pełnych radości, jak i podczas bardziej wymagających momentów. Para jest zaręczona i wspólnie wychowuje córeczkę Gaję. Wybranka aktora również doskonale zna świat sceny i artystycznych emocji. Jest cenioną wokalistką i aktorką, a widzowie „Tańca z gwiazdami” mogą znać ją także z występów w zespole muzycznym Tomka Szymusia, który towarzyszy uczestnikom podczas tanecznych popisów. W osobistym wpisie Kwiatkowski nie krył wdzięczności za jej obecność i wsparcie, podkreślając, jak wiele znaczyło dla niego to, że mógł dzielić z nią najważniejsze chwile swojej przygody z programem.
„Dziękuję, że byłaś ze mną we wszystkich kluczowych momentach, chwilach trudnych i szczęśliwych. I dziękuję, że tak pięknie zaśpiewałaś mi “Love on the brain”, napisał.
Szczególne miejsce w osobistym podsumowaniu aktora zajęła Sara Janicka. To właśnie u jej boku stawiał kolejne kroki na parkiecie i poznawał świat tańca od zupełnie nowej strony.
„Ty wiesz już wszystko ;)… Kiedyś jak zobaczyłem Cię w telewizji, w jednym z odcinków „Tańca z gwiazdami” pomyślałem, że jeślibym w przyszłości miał wziąć udział w tym programie, to tylko z Tobą u boku. Marzenia się spełniają :)”, napisał, zwracając się bezpośrednio do swojej tanecznej partnerki.
W swoim osobistym podsumowaniu gwiazdor „M jak miłość” nie zapomniał również o tych, którzy na co dzień pozostają poza blaskiem reflektorów. Szczególne słowa wdzięczności skierował do ekipy odpowiedzialnej za realizację „Tańca z gwiazdami”, podkreślając znakomitą atmosferę i wyjątkowo udaną współpracę. Ciepło wspomniał także osoby przygotowujące materiały filmowe, dzięki którym widzowie mogli poznać go z bardziej prywatnej strony. To właśnie podczas tych rozmów otwierał się przed publicznością, dzieląc się nie tylko radosnymi chwilami, ale również osobistymi doświadczeniami, trudnościami i emocjami, o których na co dzień nie mówił tak otwarcie.