Błysk reflektorów, wielkie emocje i atmosfera, która rozpala wyobraźnię widzów. Tym razem jednak to nie taneczne popisy znalazły się pod lupą, lecz relacje jurorów „Tańca z gwiazdami”. W sieci zawrzało od domysłów, a Rafał Maserak postanowił odpowiedzieć na pytania o rzekome napięcia między ekspertami.
WIDEO…
Jurorzy „Tańca z Gwiazdami” na językach. Widzowie dostrzegli pewien szczegół
W świecie telewizyjnego show-biznesu czasami wystarczy jeden gest, wymowne spojrzenie czy ostra wymiana zdań, by rozpętała się lawina komentarzy. Tym razem w centrum zainteresowania znalazło się jury „Tańca z gwiazdami”. Choć to taneczna rywalizacja powinna dostarczać największych emocji, uwagę widzów przykuły również wydarzenia rozgrywające się poza parkietem.
W najnowszej edycji występy uczestników oceniają Iwona Pavlović, Tomasz Wygoda, Rafał Maserak i Julia Wieniawa. Każde z nich ma własny temperament, spojrzenie na taniec i sposób wyrażania opinii. Nic więc dziwnego, że przy jurorskim stole nie zawsze panuje jednomyślność. Internauci zaczęli jednak przyglądać się nie tylko wystawianym notom, lecz także wzajemnym relacjom ekspertów.
Szczególne zainteresowanie wzbudziły ich ostatnie dyskusje. Czy obserwowane na ekranie różnice zdań są naturalną częścią telewizyjnego widowiska, czy kryje się za nimi coś więcej?
Tomasz Wygoda, Julia Wieniawa, Rafał Maserak, Iwona Pavlović
Rafał Maserak komentuje plotki. Zwrócił uwagę na dziennikarzy
Gdy spekulacje zaczęły nabierać rozgłosu, Rafał Maserak odniósł się do sprawy w rozmowie z Plejadą. Nie próbował przekonywać, że za stołem jurorskim zawsze panuje jednomyślność. Przeciwnie! Zwrócił uwagę, że emocje i różnice zdań są naturalnym elementem telewizyjnego widowiska.
W jego ocenie to właśnie zainteresowanie mediów, komentarze i obserwacje tego, co dzieje się podczas programu, dodatkowo rozbudzają dyskusję. Maserak podkreślił również, że emocje nie powinny ograniczać się wyłącznie do parkietu.
„Wydaje mi się, że dużo ciekawych komentarzy jest na pewno też po waszej [przyp. red. dziennikarzy] stronie. To wy podkręcacie swoimi różnymi spostrzeżeniami. Obserwujecie to też podczas odcinka "Tańca z gwiazdami". Wydaje mi się, że emocje powinny być nie tylko na parkiecie, ale też za stołem jurorskim. Wtedy ten program żyje, klika się, każdy chce oglądać, chce zobaczyć, co się dzieje” – powiedział.
Trudno o bardziej wymowną odpowiedź na pytania dotyczące atmosfery w jury. Telewizyjne emocje mają wiele odcieni. Bywają zachwyty, słowa uznania, ale też ostre oceny i odmienne spojrzenia na ten sam występ. Rafał Maserak nie pozostawia wątpliwości.
„My za stołem jurorskim mamy podzielone zdania, ale właśnie na tym to polega. Chyba byłoby nieciekawie, kiedy każdy by się zgadzał i każdy by mówił coś słodkiego i dobrego. Zawsze coś musi być z twistem”, dodawał w rozmowie z Natalią Wolniewicz dla Plejady.
Czytaj też: Kinga Rusin przejdzie do Polsatu? Dziennikarka już rozmawiała z Miszczakiem. Ma jednak swoje warunki
Co naprawdę dzieje się między jurorami? Padły stanowcze zapewnienia
Najbardziej wymowna część rozmowy dotyczyła jednak relacji poza telewizyjnymi kamerami. Rafał Maserak zapewnił, że jurorzy darzą się sympatią i pozostają ze sobą w regularnym kontakcie. Jak ujawnił, rozmawiali ze sobą telefonicznie również w związku z artykułami, które pojawiły się po poprzednim odcinku. Temat medialnych spekulacji nie był więc im obojętny.
Tancerz przekonywał, że ewentualne nieporozumienia wyjaśniają na bieżąco. Zamiast pielęgnować urazy, rozmawiają i starają się zachowywać wzajemny szacunek.
„My się uwielbiamy. […] My na co dzień mamy ze sobą fajne relacje. Jeżeli na przykład ktoś z kimś, nie wiem, o coś miał spinkę, to rozmawiamy na bieżąco, od razu wyjaśniamy. Nie ma darcia kotów i nie bijemy się pod stołem. Raczej wszystko jest zachowane z kulturą i z takimi zasadami, że to jest show telewizyjny” – podsumował obrazowo Rafał Maserak.
Sprawdź też: Wielkie emocje za kulisami „Tańca z Gwiazdami”! Julia Wieniawa znika z jury. W tle głośna wymiana zdań