Iwona Pavlović w styczniu pożegnała ukochaną mamę, Zenobię Szymańską. Choć od jej śmierci minęło już kilka miesięcy, jurorka „Tańca z gwiazdami” wciąż nie pogodziła się z bolesną stratą. Teraz, tuż przed dniem Wszystkich Świętych, zdobyła się na wyjątkowo osobiste wyznanie. Przyznała, że nadal rozmawia z mamą i zamierza symbolicznie zaprosić ją do wspólnego oglądania programu.
WIDEO…
Iwona Pavlović nie pogodziła się ze śmiercią mamy. Ta strata wciąż bardzo boli
Dla Iwony Pavlović tegoroczny 1 listopada będzie miał szczególnie osobisty wymiar. Jurorka „Tańca z gwiazdami” w styczniu straciła ukochaną mamę, Zenobię Szymańską, z którą była niezwykle mocno związana. Choć od tamtej chwili upłynęło już kilka miesięcy, ból po jej odejściu nie zniknął. Gwiazda nie ukrywa, że wciąż trudno jej pogodzić się z nieobecnością jednej z najważniejszych osób w swoim życiu.
Zbliżające się Wszystkich Świętych ponownie przywołuje wspomnienia o mamie. Pavlović, która na co dzień ocenia taneczne występy uczestników popularnego programu Polsatu, tym razem opowiedziała o czymś znacznie bardziej osobistym. W rozmowie z „Super Expressem” odsłoniła swoje emocje związane z żałobą i przyznała, że więź z mamą nadal jest dla niej niezwykle ważna. Jej słowa pokazują, jak szczególny będzie dla niej nadchodzący wieczór.
Iwona Pavlović nadal rozmawia ze zmarłą mamą. Padły niezwykle osobiste słowa
Choć Zenobii Szymańskiej nie ma już wśród najbliższych, Iwona Pavlović wciąż ma poczucie jej obecności. Jurorka przyznała, że nadal prowadzi z mamą rozmowy, dzieli się z nią codziennymi troskami i czuje, że pozostaje ona częścią jej życia. Właśnie dlatego zbliżająca się emisja „Tańca z gwiazdami” ma dla niej znaczenie wykraczające poza zawodowe obowiązki.
„Dużo z nią rozmawiam i czuję, że jest we mnie” – wyznała w rozmowie z „Super Expressem”.
Na tym jednak nie poprzestała. Pavlović zapowiedziała, że 1 listopada zwróci się do zmarłej mamy i poprosi ją, aby symbolicznie towarzyszyła jej podczas oglądania tanecznego show. To niezwykle osobisty gest, o którym zdecydowała się opowiedzieć publicznie. W jej wypowiedzi żal po stracie splata się z poczuciem bliskości, które – jak sama deklaruje – nadal jej towarzyszy.
„Taniec z gwiazdami” 1 listopada. Iwona Pavlović początkowo nie kryła zdziwienia
Zanim jurorka opowiedziała o swojej mamie, odniosła się również do terminu emisji kolejnego odcinka „Tańca z gwiazdami”. Program pojawi się na antenie Polsatu 1 listopada, czyli we Wszystkich Świętych. Pavlović przyznała, że początkowo sama była zaskoczona tą decyzją. Spodziewała się bowiem, że tego dnia taneczne widowisko nie zostanie wyemitowane.
Z czasem zaczęła jednak patrzeć na tę sytuację inaczej. W rozmowie z „Super Expressem” podkreśliła, że dzień poświęcony pamięci zmarłych nie musi być wypełniony wyłącznie smutkiem. Jej zdaniem warto również wracać myślami do najpiękniejszych wspólnych chwil, przypominać sobie radosne momenty i pielęgnować dobre wspomnienia o tych, których już zabrakło.
„Moim zdaniem nie jest to dzień, w którym musimy wyłącznie cierpieć” – zaznaczyła.
Pavlović zwróciła również uwagę, że po czasie spędzonym na cmentarzach i rodzinnych wspomnieniach widzowie mogą potrzebować chwili wytchnienia. Właśnie w taki sposób spojrzała na możliwość spędzenia wieczoru przy programie rozrywkowym. Sama zamierza połączyć oglądanie tanecznego widowiska z pamięcią o ukochanej mamie.
Iwona Pavlović zapowiada wyjątkowy odcinek. Na parkiecie pojawią się tańce ludowe
Najbliższy odcinek „Tańca z gwiazdami” będzie szczególny nie tylko ze względu na datę emisji. W dziewiątym odcinku uczestnicy zaprezentują aż dwa tańce. Jeden z występów przygotują do wybranego utworu z repertuaru Ireny Santor, która ma pojawić się w programie jako gość specjalny. Podczas kolejnego wejścia na parkiet pary zmierzą się natomiast z tańcami ludowymi.
Pavlović podkreśliła, że taki repertuar sprawi, iż nadchodzący odcinek będzie różnił się od pozostałych. Dla niej samej najważniejszy pozostanie jednak również jego osobisty wymiar. Po raz pierwszy od śmierci mamy przeżyje Wszystkich Świętych bez jej fizycznej obecności, ale – jak zapowiedziała – nadal zamierza się do niej zwracać.
I właśnie to wyznanie nadaje jej słowom szczególnie poruszający charakter. Za zapowiedzią kolejnego telewizyjnego widowiska kryje się bowiem bardzo osobista opowieść o tęsknocie za ukochaną mamą i więzi, którą Iwona Pavlović wciąż odczuwa mimo bolesnego rozstania.
Źródło: SuperExpress, Pomponik