Niedawno dzielił ich głośny spór, teraz wszystkie dzieci Zygmunta Solorza przy jednym stole. Tak świętowali 70. urodziny miliardera
Zygmunt Solorz skończył 70 lat i świętował we Florencji w otoczeniu najbliższych. Przy jednym stole zasiedli z nim żona oraz wszystkie jego dzieci, z którymi wcześniej prowadził głośny spór dotyczący sukcesji. Była uroczysta kolacja, tort czekoladowy, tańce i prywatny koncert Ricchi e Poveri.

Jeszcze niedawno o Zygmuncie Solorzu i jego dzieciach było głośno za sprawą rodzinnego sporu dotyczącego sukcesji. Teraz cała rodzina spotkała się w zupełnie innych okolicznościach. Miliarder świętował 70. urodziny we Florencji, a przy jednym stole zasiedli z nim Tobias Solorz, Aleksandra Żak i Piotr Żak. Nie zabrakło serdeczności, wspólnych zdjęć, wystawnej kolacji i wyjątkowej muzycznej niespodzianki.
Zygmunt Solorz świętował 70. urodziny we Florencji
To były wyjątkowe urodziny Zygmunta Solorza. Jeden z najbogatszych polskich przedsiębiorców skończył 70 lat, a z tej okazji zaprosił bliskich do Florencji. Uroczystość odbyła się w hotelu Villa Cora, mieszczącym się w XIX-wiecznym pałacu na wzgórzach miasta.
Na przyjęciu pojawiły się także osoby ze świata biznesu i polityki. Wśród gości znaleźli się były premier Leszek Miller, mecenas Paweł Rymarz, mecenas Karol Szymański oraz ks. Tadeusz Rozmus, proboszcz z Castel Gandolfo.
Szczególną uwagę zwracała jednak obecność najbliższej rodziny jubilata. U jego boku była żona Justyna Kulka, a przy stole zasiedli również wszyscy jego potomkowie.
Wszystkie dzieci Zygmunta Solorza zasiadły z nim przy stole
Rodzinne spotkanie zwraca uwagę ze względu na głośny spór Zygmunta Solorza z dziećmi. Podczas uroczystej kolacji w Toskanii sytuacja wyglądała jednak zupełnie inaczej niż na sali sądowej. Tobias Solorz, Aleksandra Żak i Piotr Żak świętowali razem z ojcem.
Rodzina wymieniała się serdecznościami, żartowała i robiła sobie pamiątkowe zdjęcia. Zygmunt Solorz spędzał więc swoje 70. urodziny w towarzystwie dzieci, mimo wcześniejszej batalii dotyczącej sukcesji i kontroli nad fundacjami.
Spór ten miał swój początek w wydarzeniach z 2 sierpnia 2024 roku. W obecności notariusza Zygmunt Solorz przekazał zarządzanie dwoma kluczowymi fundacjami swoim dzieciom: Tobiasowi Solorzowi oraz Piotrowi i Aleksandrze Żakom. Później przedsiębiorca złożył oświadczenie o uchyleniu się od skutków prawnych oświadczeń z dnia 2 sierpnia 2024 roku, twierdząc, że został wprowadzony w błąd.
Sprawa trafiła do sądu.

Wcześniej Zygmunt Solorz i jego dzieci spotkali się w sądzie
Wyrok z 19 maja 2025 roku całkowicie oddalił roszczenia przedsiębiorcy. Zygmunt Solorz zdecydował się wówczas na apelację.
Kolejne rozstrzygnięcie przyszło 23 grudnia 2025 roku. Sąd utrzymał w mocy wcześniejszy wyrok z maja 2025 roku, w którym uznano, że Zygmunt Solorz skutecznie przekazał swoim dzieciom współkontrolę nad fundacjami TiVi i Solkomtel. Działania podjęte 2 sierpnia 2024 roku uznano za ważne i wiążące.
Grupa Polsat Plus informowała wtedy o prawomocnym zakończeniu postępowania przed sądem w Liechtensteinie.
„Prawomocne zakończenie tego postępowania pozwoli skupić się Grupie na rozwoju oraz spokojnej i konsekwentnej realizacji strategii” – przekazał Przewodniczący Rady Nadzorczej Grupy Polsat Plus, Daniel Kaczorowski, cytowany za Business Insider.
Głos zabrały również dzieci Zygmunta Solorza.
„W najbliższych miesiącach skoncentrujemy się na wzmocnieniu pozycji Grupy Polsat Plus i jej dalszym dynamicznym rozwoju” – napisali Aleksandra Żak, Tobias Solorz i Piotr Żak z rodzinami, cytowani za PAP.
Sam przedsiębiorca nie zgadzał się jednak z rozstrzygnięciem. Jego doradca prawny Radosław Kwaśnicki informował wówczas o możliwych kolejnych działaniach.
„Nasz klient zasadniczo nie zgadza się jednak z tym rozstrzygnięciem” – przekazał Radosław Kwaśnicki.
Prawnik zastrzegł również możliwość wniesienia skargi do Trybunału Konstytucyjnego Liechtensteinu. Później Sąd Konstytucyjny w Liechtensteinie podtrzymał wyrok drugiej instancji, przyznając rację Tobiasowi Solorzowi, Aleksandrze Żak i Piotrowi Żakowi, którzy mogą przejąć zarządzanie Grupą Polsat Plus i spółkami zależnymi.
Tym bardziej uwagę zwraca atmosfera urodzinowego spotkania we Florencji.
Tak wyglądała urodzinowa kolacja Zygmunta Solorza
Urodziny Zygmunta Solorza miały uroczystą oprawę. Goście zasiedli do wytwornej kolacji, podczas której serwowano przede wszystkim potrawy kuchni toskańskiej, ale pojawiły się także dania kuchni międzynarodowej.
W menu nie zabrakło świeżo złowionych ryb. Jako przystawkę podano gravlax, natomiast na danie główne goście mogli wybierać między tuńczykiem a cielęciną.
Na koniec pojawił się tort czekoladowy, określony jako ulubiony przysmak przedsiębiorcy. Kolacja nie była jednak ostatnim punktem urodzinowego wieczoru.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Facebook i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Ricchi e Poveri zagrali dla gości. Potem rozpoczęły się tańce
Po posiłku na uczestników przyjęcia czekała muzyczna niespodzianka. Specjalnie dla Zygmunta Solorza i jego gości prywatny koncert zagrał włoski zespół Ricchi e Poveri.
Później przyszedł czas na tańce i całonocną zabawę. Jeszcze podczas kolacji Zygmunt Solorz zaprosił do tańca swoją żonę Justynę.
Wspólne świętowanie we Florencji miało więc zupełnie inny charakter niż wydarzenia, które wcześniej przyciągały uwagę wokół rodziny Solorzów. Tym razem przy jednym stole znaleźli się Zygmunt Solorz, jego żona i wszystkie jego dzieci. Były serdeczności, żarty, wspólne zdjęcia, włoska muzyka i zabawa do późna.
CZYTAJ TAKŻE: Dorobił się majątku opiewającego na 100 milionów dolarów. Była żona chce mu zabrać jeszcze więcej

Źródła: viva.pl, pudelek.pl