Warszawa zatrzymała się na chwilę, by pożegnać jedną z najbardziej rozpoznawalnych uczestniczek Powstania Warszawskiego. Przed Bazyliką Świętego Krzyża od wczesnych godzin popołudniowych zbierali się mieszkańcy stolicy, bliscy, harcerze i żołnierze. Biało-czerwone flagi, powstańcze opaski i pamiątkowe naklejki z wizerunkiem Wandy Traczyk-Stawskiej nadawały uroczystości wyjątkowo osobisty charakter.
WIDEO…
Tłumy na pogrzebie Wandy Traczyk-Stawskiej. Plac wypełnił się żałobnikami
Od wczesnych godzin popołudniowych przed Bazyliką Świętego Krzyża przy Krakowskim Przedmieściu gromadzili się mieszkańcy Warszawy, którzy chcieli osobiście pożegnać Wandę Traczyk-Stawską. Tuż przed rozpoczęciem mszy żałobnej o godzinie 13:30 plac przed świątynią był już wypełniony ludźmi w każdym wieku.
Wśród obecnych znaleźli się bliscy i przyjaciele Wandy Traczyk-Stawskiej, żołnierze, harcerze ze sztandarami oraz liczni Warszawiacy. W tłumie uwagę przyciągały biało-czerwone flagi, mundury i biało-czerwone opaski powstańcze.
Uczestnicy nabożeństwa otrzymywali również pamiątkowe naklejki z wizerunkiem Wandy Traczyk-Stawskiej. Przypinali je na piersi jako symboliczny gest pamięci i hołdu.
Uroczystości rozpoczęły się w miejscu szczególnie związanym z uczestniczką Powstania Warszawskiego. Jedno z przekazanych źródeł przypomina, że 23 sierpnia 1944 roku oddział Traczyk-Stawskiej przeprowadził szturm na Kościół Świętego Krzyża i sąsiadujący z nim Komisariat Policji.
Biało-czerwone flagi, opaski i mundury. Tak Warszawa żegna bohaterkę
Atmosfera przed świątynią była pełna symboli nawiązujących do Powstania Warszawskiego. Harcerze trzymali sztandary, żołnierze pojawili się w mundurach, a część uczestników miała biało-czerwone opaski powstańcze.
Nie brakowało także osobistych wspomnień o Wandzie Traczyk-Stawskiej. Waldemar Klimek, szef praskiego oddziału Towarzystwa Przyjaciół Warszawy, przypomniał o jej działalności i zaangażowaniu.
„Pani Wanda bardzo dużo działała w Towarzystwie Przyjaciół Warszawy. Była także opiekunką grobów na Woli, które podlegały naszej organizacji. Mieliśmy przyjemność ją znać i współpracować z nią” – mówił Waldemar Klimek.
Wandę Traczyk-Stawską wspominali również przedstawiciele warszawskiego Zespołu Szkół Samochodowych i Licealnych nr 2. Agnieszka Luba podkreślała, że bohaterka Powstania Warszawskiego spotykała się z młodzieżą i rozmawiała z uczniami.
„Współpracowaliśmy z panią Wandą. Jako szkoła organizowaliśmy spotkania z młodzieżą, podczas których przyjeżdżała do nas i rozmawiała z uczniami. Czujemy się zaszczyceni, że możemy być tutaj, i wyrażamy pełne współczucie dla bliskich pani Wandy” – powiedziała.

31.08.2026 r. Warszawa. Pogrzeb Wandy Traczyk-Stawskiej
Rafał Trzaskowski i Małgorzata Kidawa-Błońska na pogrzebie Wandy Traczyk-Stawskiej
Wśród żałobników pojawili się również przedstawiciele świata polityki. Hołd Wandzie Traczyk-Stawskiej oddali Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy, Małgorzata Kidawa-Błońska, marszałek Senatu i Magdalena Biejat, współprzewodnicząca partii Lewica Razem.
Na pogrzeb przybył także Jacek Wszoła, siostrzeniec Wandy Traczyk-Stawskiej. W ostatniej drodze uczestniczą więc zarówno członkowie rodziny i bliscy, jak i osoby, które znały ją z działalności społecznej, edukacyjnej i publicznej.
Mszę świętą w intencji zmarłej odprawił kardynał Kazimierz Nycz, a kazanie wygłosił arcybiskup Adrian Galbas. Wspomniał w nim o swoim jedynym spotkaniu z Wandą Traczyk-Stawską. "Osobiście panią Wandę spotkałem tylko raz, podczas ubiegłorocznych obchodów rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, na tak dla niej ważnym Cmentarzu Powstańców Warszawskich, gdzie miała wtedy swoje płomienne - mimo słabego już głosu - przemówienie. W tym roku już jej nie było, przemawiała równie płomiennie, ale z nagrania" - powiedział. Hierarcha przypomniał też, jakim szacunkiem cieszyła się zmarła. "Tę osobę kochała nie tylko najbliższa rodzina. Kochała ją Warszawa i Polska, kochały ją tłumy - dodawała odwagi, nie zwalniała tempa do końca życia” - mówił w homili abp Galbas.
Wanda Traczyk-Stawska była uczestniczką Powstania Warszawskiego, członkinią Szarych Szeregów i żołnierką Armii Krajowej. Posługiwała się pseudonimami „Pączek” i „Atma”. W czasie Powstania Warszawskiego była strzelcem i łączniczką.
W konspiracji działała od 1942 roku. Miała wówczas 15 lat. Po wojnie ukończyła studia psychologiczne na Uniwersytecie Warszawskim i pracowała w szkołach specjalnych.

31.08.2026 r. Warszawa. Pogrzeb Wandy Traczyk-Stawskiej

31.08.2026 r. Warszawa. Pogrzeb Wandy Traczyk-Stawskiej
Rodzina Wandy Traczyk-Stawskiej zwróciła się z wyjątkową prośbą
Rodzina oraz bliscy Wandy Traczyk-Stawskiej zwrócili się do uczestników uroczystości z konkretną prośbą. Została ona zamieszczona również w nekrologu.
Zamiast kupowania wieńców i kwiatów poproszono o przekazywanie datków na rzecz Fundacji Domy Wspólnoty Chleb Życia siostry Małgorzaty Chmielewskiej.

31.08.2026 r. Warszawa. Pogrzeb Wandy Traczyk-Stawskiej
Ostatnia droga na Cmentarz Ewangelicko-Augsburski przy ul. Młynarskiej 54/58
Po mszy świętej urna z prochami Wandy Traczyk-Stawskiej ma zostać przewieziona na zabytkowy Cmentarz Ewangelicko-Augsburski przy ul. Młynarskiej 54/58. Znajduje się tam rodzinny grób bohaterki.
Cmentarna część ceremonii została zaplanowana na godzinę 15:30.
Po oficjalnych uroczystościach mieszkańcy Warszawy będą mieli jeszcze możliwość wspólnego oddania hołdu Wandzie Traczyk-Stawskiej. O godzinie 19 przed pomnikiem Powstania Warszawskiego na Placu Krasińskich zaplanowano dodatkowe spotkanie upamiętniające.
Ostatnie pożegnanie Wandy Traczyk-Stawskiej ma więc nie tylko wymiar rodzinny. Obecność mieszkańców, harcerzy, żołnierzy, współpracowników i przedstawicieli władz pokazuje, jak wiele osób chciało tego dnia pojawić się w centrum Warszawy i osobiście uczestniczyć w jej ostatniej drodze.

Źródła: Super Express, Interia Wydarzenia, TVN24 / TVN Warszawa



























