Jeszcze niedawno wydawało się, że największe emocje wokół nowej odsłony „Nigdy w życiu!” wywoła sama decyzja o nieobecności Joanny Jabłczyńskiej. Tymczasem sprawa szybko przeniosła się do mediów społecznościowych i zaczęła żyć własnym życiem. Po oświadczeniu Katarzyny Grocholi pojawiła się fala komentarzy, mocne reakcje osób z branży i kolejne odpowiedzi samej Jabłczyńskiej. Gdy wpis pisarki nagle zniknął z Instagrama, aktorka tylko przypomniała, że wcześniej przewidziała taki scenariusz i poprosiła obserwatorów o zachowanie screenów.

WIDEO

player placeholder

Katarzyna Grochola zapowiedziała „stosowne kroki prawne”

Emocje wokół nowej odsłony „Nigdy w życiu!” nie opadają. Wszystko nabrało tempa po tym, jak Joanna Jabłczyńska poinformowała, że nie pojawi się w kontynuacji filmu. Aktorka, która wcześniej wcielała się w Tosię, córkę Judyty, otwarcie mówiła w mediach społecznościowych o swoim rozczarowaniu i rozmowach związanych z powrotem do roli.

Na jej słowa zareagowała Katarzyna Grochola, autorka powieści „Nigdy w życiu!” i współproducentka nowej ekranizacji. W niedzielę, 30 sierpnia, opublikowała na Instagramie oświadczenie, w którym odniosła się do Joanny Jabłczyńskiej oraz Agnieszki Żulewskiej.

Zobacz także:

„W związku z rozpowszechnianiem przez panią Joannę Jabłczyńską nieprawdziwych informacji dotyczących udziału Agnieszki Żulewskiej” – napisała Grochola.

Pisarka zaznaczyła również, że jako producentka zamierza podjąć działania.

„Postanowiłam jako producentka podjąć stosowne kroki prawne w jej obronie” – przekazała.

Joanna Jabłczyńska odpowiedziała na ten wpis, podkreślając przy tym, że nie ma nic przeciwko Agnieszce Żulewskiej.

„Agnieszka Żulewska znakomitą aktorką jest i wierzę, że również prawym człowiekiem, choć osobiście się nie znamy. Nigdy nie twierdziłam i nie twierdzę inaczej” – napisała.

CZYTAJ TEŻ: Cała Polska znała ją jako Tosię. Joanna Jabłczyńska dorastała w blasku fleszy, ale uniknęła losu wielu dziecięcych gwiazd

Oświadczenie Katarzyny Grocholi zniknęło. Razem z nim tysiące komentarzy

Niedługo później nastąpił kolejny zwrot. Oświadczenie Katarzyny Grocholi zniknęło z jej profilu na Instagramie.

Wraz z postem zniknęły również tysiące komentarzy, w tym liczne wpisy wspierające Joannę Jabłczyńską. To właśnie dlatego aktorka wcześniej zwracała się do swoich obserwatorów z prośbą, aby wykonywali screeny.

Kiedy oświadczenie przestało być widoczne, Jabłczyńska szybko odniosła się do sytuacji w swojej relacji.

„No i widzicie. Był post, postu nie ma” – powiedziała.

Po chwili przypomniała, dlaczego zależało jej na zachowaniu zrzutów ekranu.

„Tak coś przeczuwałam i dlatego prosiłam o screeny” – przyznała.

Aktorka ponownie poprosiła fanów o przesyłanie zapisanych materiałów.

„I serio, jeżeli macie, to proszę, wyślijcie, bo takiego wsparcia, myślę, że już w życiu od was nie dostanę pod publikacją” – powiedziała.

Jej słowa nabrały dodatkowego znaczenia właśnie dlatego, że wraz z usunięciem posta z Instagrama zniknęła także cała dyskusja, jaka rozwinęła się pod oświadczeniem.

Sam wpis nie przestał jednak istnieć całkowicie. Joanna Jabłczyńska poinformowała, że nadal był dostępny na Facebooku.

Joanna Jabłczyńska pokazała „kroki prawne”. Aleksandra Konieczna nie wytrzymała

Na relacji dotyczącej zniknięcia oświadczenia sprawa się nie skończyła. Wieczorem 31 sierpnia na profilu Joanny Jabłczyńskiej pojawiło się nagranie z Przemysławem Niedzielskim.. Film był żartobliwą grą ze sformułowaniem „kroki prawne”, które wcześniej znalazło się w oświadczeniu Katarzyny Grocholi.

„Cześć, jesteśmy prawnikami po dwóch kursach online i pokażemy ci, jak podjąć kroki prawne dzięki tym trzem prostym krokom” – słychać w nagraniu.

Po chwili Joanna Jabłczyńska i Przemysław Niedzielski zaczynają ruszać nogami, dosłownie pokazując „kroki prawne”.

Pod filmem szybko pojawiły się komentarze, a wśród nich reakcja Aleksandry Koniecznej. Aktorka już wcześniej publicznie stanęła w obronie Joanny Jabłczyńskiej pod postem Katarzyny Grocholi. Wtedy napisała:

„Pani Katarzyno Joasia nigdzie nie wyraziła się źle o Agnieszce Żulewskiej. Joasia to świetna aktorka, prawy człowiek i do tego prawnik. Uderzanie w koleżankę w zawodzie jest nie w jej stylu. Dlaczego Pani dezinformuje i jątrzy?” – napisała bez ogródek Aleksandra Konieczna.

Kiedy później zobaczyła żartobliwe nagranie o „krokach prawnych”, jej reakcja była już znacznie krótsza.

„Umrę ze śmiechu🤣🤣🤣🤣” – skomentowała.

W ten sposób Konieczna po raz kolejny zaznaczyła swoją obecność w dyskusji wokół konfliktu.

CZYTAJ TEŻ: Gdy wyszło na jaw, że to ona zagra Tosię, spadła na nią lawina hejtu. Teraz Agnieszka Żulewska podjęła radykalną decyzję

Katarzyna Grochola, Danuta Stenka, Joanna Jabłczyńska
Ola Skowron/Dzien Dobry TVN/East News /

Katarzyna Grochola, Danuta Stenka, Joanna Jabłczyńska