Podczas konferencji ramówkowej TVN w Sopocie Joanna Jabłczyńska ujawniła, że nie pojawi się w nowej ekranizacji powieści Katarzyny Grocholi. Dla aktorki była to bolesna decyzja, bo przez lata pozostawała mocno związana z „Nigdy w życiu!”.

WIDEO

player placeholder

Joanna Jabłczyńska nie zagra Tosi. Aktorka wydała oświadczenie

Po 20 latach od premiery filmu produkcja wraca na ekrany. Katarzyna Grochola podkreśla jednak, że nie będzie to bezpośrednia kontynuacja, ale adaptacja jej szóstej książki. W obsadzie ponownie mają pojawić się Danuta Stenka oraz Artur Żmijewski. W filmie miał wystąpić również Jan Frycz, który niespodziewanie zmarł po walce z chorobą i nie doczekał zdjęć. Joanna Jabłczyńska początkowo była przekonana, że także dla niej znajdzie się miejsce w nowej produkcji. Dzisiaj na Instagramie opublikowała nagranie, w którym mówiła: „Nie wiem, czy kiedykolwiek zobaczycie ten film, bo na razie nagrywam go, aby mi było trochę lżej. Jeżeli jednak go widzicie, to znaczy po pierwsze, że się odważyłam go opublikować, a po drugie, że już wiecie, że w najnowszym filmie ekranizacji książki Katarzyny Grocholi nie usłyszycie w moim wykonaniu tych słów. Antonina jestem”, mówiła aktorka na Instagramie.

Joanna Jabłczyńska, Nigdy w życiu
Niemiec/AKPA
Zobacz także:

Z jej relacji wynikało, że miała już scenariusz, spotkała się z reżyserem, rozmawiano z nią o terminach zdjęciowych, a nawet poznała aktora, który miał zagrać jej ekranowego partnera. Potem jednak miał nadejść telefon, który całkowicie zmienił sytuację. „I żeby Wam nikt kitu nie wciskał, cieszę się, że jestem już w takim momencie w swoim życiu, że powiem to wprost niezależnie od tego, jakie będą konsekwencje. Mam scenariusz najnowszego filmu na swoim mailu. Byłam na spotkaniu z reżyserem. Były ze mną wstępnie ustalane terminy nagrań. Poznałam potencjalnego mojego partnera do grania w filmie, a następnie otrzymałam telefon, iż podmiot, który wykłada bardzo duże pieniądze na najnowszą produkcję, ma swoją kandydatkę na Tośkę. I tyle. I tego się właśnie spodziewam. To bolało! Bo miało. Pewnie część z Was podzieli moje zdanie, że tak robić nie można. Natomiast jak widać produkcja uznała, że właśnie, że tak”, wyznała gorzko, nie ukrywając żalu.

Aktorka podkreślała także, że przez dwadzieścia lat pozostawała wierna filmowi, który przyniósł jej dużą rozpoznawalność. Wspominała „Nigdy w życiu!”, brała udział w rozmowach z okazji dwudziestolecia produkcji i regularnie udzielała wywiadów na jej temat. Przypomniała również, że gdy powstawała druga część, „Ja wam pokażę!”, odmówiła udziału, ponieważ w projekcie nie mieli pojawić się aktorzy z pierwszego filmu. „Gdyby ktoś wcześniej mi powiedział, że może powstać ekranizacja beze mnie, powiedziałabym krótko: Nigdy w życiu. Proszę się nie poddawać. Nigdy w życiu. Nie ma drugiej tak lojalnej osoby wobec tej produkcji, która tak często wspomina "Nigdy w życiu", która jest zapraszana na dwudziestolecie Nigdy w życiu, udziela wywiadów na ten temat i która przede wszystkim, kiedy otrzymała propozycję grania w drugiej części "Ja Wam pokażę", kiedy dowiedziałam się, że nie będzie aktorów z pierwszej części, lojalnie powiedziałam, iż w niej nie zagram”, mówiła.

CZYTAJ TEŻ: Małgorzata Pieczyńska i najpiękniejszy ogród w Polsce! Kiedyś nie lubiła tego miejsca, dziś to jej raj na ziemi

 

 

Producentka „Nigdy w życiu” mówi o castingu sześciu aktorek

W międzyczasie produkcja przedstawiła własną wersję wydarzeń. Według informacji przekazanych przez Pudelka rola dorosłej Tosi została wyłoniona w castingu. Producentka Anna Wichłacz potwierdziła, że przesłuchanie odbyło się 10 czerwca i wzięło w nim udział sześć aktorek, w tym Joanna Jabłczyńska. Według jej relacji decyzja o wyborze innej osoby została przekazana aktorce 17 czerwca. „Na casting do tej roli, który odbył się 10 czerwca, było zaproszonych sześć aktorek. To był wybór sześciu najlepszych do tej roli według nas, według reżysera i produkcji. Pani Jabłczyńska też była na tym castingu. Została wybrana inna aktorka. 17 czerwca pani Jabłczyńska została poinformowana, że no ten wyścig przegrała. Casting to casting - był identyczny dla wszystkich aktorów. Miały przygotować jakąś tam scenę z partnerem i zagrać. No to jest normalne przecież”, przekazała producentka. Finalnie w postać Tosi ma wcielić się Agnieszka Żulewska, znana m.in. z serialu „Wielka woda”.

Agnieszka Żulewska
AKPA

Joanna Jabłczyńska odpowiada: „Nie wiedziałam, że to casting”

Joanna Jabłczyńska nie zgadza się jednak z tak przedstawioną sytuacją. Aktorka podkreśla, że spotkanie, w którym uczestniczyła, nie zostało jej przedstawione jako oficjalny casting. „Zostało mi to inaczej przestawione. To miało być bardziej spotkanie z reżyserem i poznanie partnera do filmu. Były rozmowy na temat moich zajętości, a potem dostałam odpowiedź, jaką dostałam. Dostałam już scenariusz na maila. Miałam powiedziane, ile będzie dni zdjęciowych i w jakich terminach. Reżyser na tym spotkaniu wypowiadał się o mnie w samych superlatywach. Nie dostałam zaproszenia na casting, tylko na spotkanie z reżyserem. Nie wiedziałam, że to casting. W dniu kiedy tam byłam, nie było innych aktorek. Był tylko inny aktor i miałam do odegrania sceny tylko z tym aktorem. Do końca jak tam byłam, to nie wiedziałam, że to jest casting”, poinformowała aktorka.

Sprawa szybko przeniosła się również do mediów społecznościowych. Jedna z internautek zarzuciła Jabłczyńskiej, że jej publiczne wypowiedzi miały wywołać falę niechęci wobec Agnieszki Żulewskiej. „Nakręca Pani spiralę hejtu na Agnieszkę Żulewską, która musiała już zamknąć swój profil. To jest podłe”, napisała internautka. Joanna Jabłczyńska odpowiedziała, że jej wypowiedzi nie były wymierzone w aktorkę, która dostała rolę Tosi. „Nic o niej nie powiedziałam. Gdy to nagrywałam, nie miałam pojęcia, kto zagra Tośkę. Mówię wyłącznie o tym, jak całość wyglądała od strony produkcyjnej. A samą Agnieszkę bardzo cenię i niedawno komentowałam, iż to wspaniałe, że Karolina Korwin Piotrowska ją zatrudniła. To nic personalnego przeciwko Agnieszce. To produkcja postawiła nas obie w takiej a nie innej sytuacji, a ja mam prawo powiedzieć, co o tym myślę”, tłumaczyła.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Jakub Zdrójkowski wyznał, co porównania zrobiły z jego relacją z bratem Adamem. Padły gorzkie słowa

Joanna Jabłczyńska, Danuta Stenka, Nigdy w życiu
Niemiec/AKPA