Sprawa obsady nowej odsłony „Nigdy w życiu!” nadal budzi emocje. Tym razem głos zabrała Katarzyna Grochola, która podczas spotkania w Kielcach odniosła się do pytań o Joannę Jabłczyńską, decyzję po castingu oraz reakcje internautów. W swojej wypowiedzi mówiła także o algorytmach i botach, a jej słowa szybko doczekały się odpowiedzi ze strony aktorki.

WIDEO

player placeholder

Katarzyna Grochola zabrała głos w sprawie Joanny Jabłczyńskiej

Katarzyna Grochola w niedzielę 6 września pojawiła się na Festiwalu Herlinga-Grudzińskiego w Kielcach. Podczas spotkania z pisarką prowadzonego przez Magdalenę Rigamonti jednym z tematów była nowa odsłona „Nigdy w życiu!” oraz brak Joanny Jabłczyńskiej w obsadzie.

Grochola została zapytana, czy Joanna Jabłczyńska już w czerwcu wiedziała, że nie wystąpi w filmie. Pisarka odpowiedziała: „Jeśli potwierdziła w internecie i przeprosiła mnie, no to chyba tak”.

Zobacz także:

W przesłanych źródłach przypomniano również, że Joanna Jabłczyńska wcześniej mówiła o swoim żalu związanym z tym, że nie pojawi się w nowej odsłonie „Nigdy w życiu!”. Później przeprosiła Katarzynę Grocholę w opublikowanym oświadczeniu.

Grochola mówiła o algorytmach i botach. Tak tłumaczyła skalę reakcji

Magdalena Rigamonti dopytała Katarzynę Grocholę, dlaczego cała sprawa nabrała rozgłosu właśnie teraz. W odpowiedzi pisarka przywołała rozmowę ze specjalistą od algorytmów.

„Powiedział mi specjalista od algorytmów, że algorytm działa na emocjach naszych. Do tych emocji, które tworzą prawdziwi ludzie, dochodzą boty, których nie odróżniamy” – powiedziała Grochola.

W swojej wypowiedzi nawiązała również do skali reakcji. W jednym z przesłanych źródeł pojawia się sformułowanie „600 tysięcy”, natomiast w drugim „600 tys.”. Pisarka zaznaczyła jednocześnie, że nie zna się na tym i trudno byłoby sprawdzić tak dużą liczbę reakcji.

Grochola mówiła też, że ma wrażenie, iż „coś wybuchło”, ponieważ widzowie „Nigdy w życiu!” bardzo polubili bohaterów znanych z wcześniejszej produkcji. Jej zdaniem wiadomość o zmianach w obsadzie mocno ich uderzyła.

Katarzyna Grochola o braku Jabłczyńskiej: „Nie może mi być żal”

W dalszej części spotkania padło pytanie o to, czy Katarzynie Grocholi jest żal, że Joanny Jabłczyńskiej nie będzie w nowej odsłonie filmu.

„Nie może mi być żal, dlatego że ludziom jest żal. Taką decyzję podjęliśmy wszyscy po castingu” – powiedziała pisarka.

Dodała również, że producenci nie informują publicznie o tym, kto odpadł z castingu. Kiedy prowadząca zwróciła uwagę, że Grochola sama jest jedną z producentek, autorka podkreśliła, że „o obsadzie decyduje cały pion reżysersko-produkcyjny”.

Katarzyna Grochola zaznaczyła również, że rozumie rozczarowanie Joanny Jabłczyńskiej i potrzebę wsparcia.

„Ja też naprawdę rozumiem i wiem, że Joasi potrzebne było wsparcie. Szkoda, że to wsparcie zamieniło się też w jakąś nienawiść” – powiedziała.

Dopytywana o to, co dokładnie ma na myśli, Grochola wskazała, że osoba rozczarowana określoną sytuacją powinna otrzymać wsparcie. Zwróciła uwagę, że wiele osób stanęło po stronie Joanny Jabłczyńskiej i deklarowało, że jest razem z nią.

Joanna Jabłczyńska odpowiedziała Grocholi. „Drogie boty!”

Wypowiedź Katarzyny Grocholi szybko dotarła do Joanny Jabłczyńskiej. Aktorka opublikowała nagranie w swojej relacji w mediach społecznościowych i odniosła się do fragmentu dotyczącego algorytmów oraz botów.

„Algorytmy i boty również widzę wpłacają na zbiórkę...” – napisała.

W kolejnej relacji zwróciła się do swoich obserwujących słowami: „Drogie boty! Nawet jeśli po tym wszystkim padają takie słowa, to... jak grochem o ścianę. Pozostaje robić swoje”.

Joanna Jabłczyńska połączyła tę wypowiedź z założoną przez siebie zbiórką na rzecz Fundacji Rak'n'Roll. W jednym z przesłanych źródeł podano, że w ciągu kilku dni udało się zebrać aż 450 tys. zł.

Aktorka zachęcała obserwujących do dalszego wspierania fundacji.

Spór wokół „Nigdy w życiu!” doczekał się kolejnej odsłony

Katarzyna Grochola i Joanna Jabłczyńska ponownie znalazły się w centrum dyskusji dotyczącej nowej odsłony „Nigdy w życiu!”. Tym razem bezpośrednim impulsem były słowa pisarki wypowiedziane podczas Festiwalu Herlinga-Grudzińskiego w Kielcach.

Grochola mówiła o decyzji podjętej po castingu, o odpowiedzialności całego pionu reżysersko-produkcyjnego, a także o algorytmach, botach i emocjach widzów. Podkreśliła również, że rozumie, iż Joannie Jabłczyńskiej potrzebne było wsparcie, ale jej zdaniem część tej reakcji zamieniła się w nienawiść.

Joanna Jabłczyńska odpowiedziała w mediach społecznościowych, odnosząc się właśnie do słów o botach i algorytmach. Jej komentarz „Drogie boty!” został połączony z kolejnym apelem o wspieranie zbiórki na rzecz Fundacji Rak'n'Roll..

Katarzyna Grochola
Pawel Wodzynski/Dzien Dobry TVN/East News /

Katarzyna Grochola