Robert Biedroń i Krzysztof Śmiszek, VIVA! listopad 2017
Fot. Zuza Krajewska/LAF AM
O NIM JEST GŁOŚNO

Robert Biedroń w szczerej rozmowie o sporcie, polityce i bliskości...

„Mam nadzieję, że taką wizją Polski będę zarażał ludzi”

Katarzyna Domańska 22 lutego 2019 14:12
Robert Biedroń i Krzysztof Śmiszek, VIVA! listopad 2017
Fot. Zuza Krajewska/LAF AM

Robert Biedroń ogłosił niedawno założenie nowej partii politycznej. Jego ugrupowanie nosi nazwę Wiosna. „Wiosna jest symbolem odejścia od tego, co było. Zaczynamy nowy rozdział w nowej polityce”, powiedział w rozmowie z TVN24. Książka Nowy rozdział to jego polityczny manifest, w którym Robert Biedroń opisuje swoją troskę o przyszłość i dobro Polski. Jaka jest jego wizja ojczyzny?

Wywiad z Robertem Biedroniem

Jest pan zestresowany?

Dlaczego?

Pytam, bo pisze pan w swojej książce, że radzi sobie ze stresem uprawiając sport.

Dzisiaj nie jestem zestresowany, ponieważ wiele rzeczy, które sobie zaplanowałem realizuję. Poza tym wróciłem z urlopu.

Człowiek bierze urlop po to by móc się odstresować, ale wróćmy do sportu.

Sport jest jednym z antidotum na spadek energii. Gdy czuję się zmęczony, czuję, że mam wszystkiego dość, dopada mnie stres – biegam.  Bieganie wprowadza mnie w swego rodzaju trans. Oczyszcza organizm, dodaje energii. Po dwudziestu -  trzydziestu minutach takiego biegu czuję, jak schodzą ze mnie złe emocje, czuję odprężenie. To jest jak magia.

Znam to uczucie, bo też biegam.

Więc wiesz, jak to działa. Człowiek czuje się szczęśliwy – także za sprawą endorfin, które podczas biegu zaczynają się wydzielać.

Poza endorfinami potrzebna jest energia. Jej poziom wzrasta, gdy uprawiamy sport.

Ja ją czerpię przede wszystkim od ludzi. Samo uprawianie sportu nie wystarczy.  Gdy brakuje mi kontaktu z ludźmi popadam w stan, w którym długo być nie lubię…

Czy chodzi o samotność?

Doświadczam rodzaju melancholii, opuszczenia, próżni. Źle się wtedy czuję. Gdy zdarza mi się, że od czasu do czasu oddalam się od ludzi, wiem, że muszę szybko do nich wrócić.

Życie bez bliskości jest nie do zniesienia.

Mam to szczęście, że nieprzerwanie zawsze byłem otoczony bliskimi ludźmi, więc ten stan jest mi nieznany. Widzę jednak, co przeżywają znajomi, którzy bliskich nie mają. Wyobrażam sobie jakie to musi być dla nich bolesne. Od szesnastu lat mam to szczęście, że mam partnera, że jesteśmy blisko siebie, że mam dobre relacje z rodziną, z mamą.

Trudno mieć dobre relacje z rodziną?

W przypadku takich osób jak ja, tak, to jest trudne. Relacji rodzinnych nie zawsze da się utrzymać. Moje na szczęście zostały uporządkowane. Poza tym mam wielu serdecznych przyjaciół.

Polityka chyba nie sprzyja bliskości?

Bliskość ma różne oblicza. Jest bliskość fizyczna i emocjonalna. Ja bliskości nie zawężam do najbliższych. Bliskość jest także wtedy, gdy ludzie chcą być ze mną a ja chcę być z nimi. Jesteśmy razem i razem robimy fajne rzeczy. To nas łączy. Podobnie jak łączą nas wspólne marzenia, wartości, emocje i poglądy.

Podobno polityk osiąga mistrzostwo, gdy ludzie chcą się do niego przytulać.

To znaczy, że polityk sięgnął wyżyn. Dużo dla mnie znaczy, kiedy ludzie się do mnie przytulają. To jest rodzaj bliskości, którego oni chcą, a ja bardzo doceniam. To wielkie wyróżnienie. Obserwuję, jak reagują kiedy chcą się do mnie przytulić, jak to przeżywają, pocą się – ja to czuję, gdy odwzajemniam ich uścisk.

Pan dał się poznać dzięki książce „Pod prąd”.

Ta książka była dla mnie niezwykle intymna. Czy wiesz, że ja jej nigdy w życiu nie przeczytałem?

Dlaczego?

Bałem się i nadal się boję do niej zajrzeć. Opowiedziałam w  niej o sprawach, które ludzie skrywają przez całe życie. Są tam rzeczy, których nie chciałbym nigdy więcej przeżywać. Wracanie do nich pamięcią jest bolesne. Ale najwyraźniej czytelników ujęła moja otwartość i szczerość. Chcą bym o tym mówił głośno.

O czym konkretnie?

O miłości do partnera, o swojej orientacji, o przemocy w domu, o problemach alkoholowych, które były w nim obecne.

To nie jest łatwe.

Nie jest. Ale to jest ważne dla czytelników. I dlatego o tym mówię. Dla nich.

Co jest jeszcze ważne?

Wolność.

W Polsce?

Wiem, że Polska może być inna. Polacy mają romantyczną duszę, marzą o wolności i nie chcą jej sobie odebrać. To wielkie zbiorowe marzenie może przełożyć się na rzeczywistość w postaci konkretnych rozwiązań.

Na przykład?

Takich, byśmy mogli oddychać świeżym powietrzem, żebyśmy mogli wybierać kogo chcemy kochać, mogli budować szkoły, które dają szanse każdemu. Chciałbym byśmy byli wspólnotą a dzisiaj znów o tę wspólnotę trzeba zabiegać. Jak zresztą o każdą wartość. Wartości są jak kwiaty, niepodlewane więdną. I nie chodzi o to byśmy o te wartości dbali w chwili wzmożenia, kiedy rządzi jedna partia, której jesteśmy przeciwni ale także gdy rządzi ta, którą kochamy. Wtedy także nie wolno stać biernie, trzeba działać.

„Niezależnie od tego ile wybudujemy autostrad, chodników i placów, najważniejsze jest, byśmy znaleźli drogę do siebie nawzajem” – pisze pan w swojej książce „Nowy rozdział”. Wie pan jak to zrobić?

Książka jest moim manifestem, jest zapisem moich marzeń o Polsce, która będzie jednym z liderów Europy i odegra w niej kluczową rolę. Mam nadzieję, że taką wizją Polski będę zarażał ludzi. Powtórzę raz jeszcze: historia Polski się nie skończyła. Możemy wspólnie stworzyć wizję Polski za 20, 30 i 50 lat. Możemy do niej dopisać nowy rozdział. Nie osiągnę tego sam. Mogę to zrobić tylko z wami. Zmiana może być naszą wielką wspólną przygodą.

Rozmawiała Katarzyna Domańska 

Nowy rozdział, książka, Robert Biedroń
Fot. Materiały prasowe Edipresse Książki

Robert Biedroń i Krzysztof Śmiszek, VIVA! listopad 2017
Fot. Zuza Krajewska/LAF AM

Wideo

Justyna i Jakub Przygońscy: „jesteśmy zapracowanymi rodzicami”. Tak zmieniły ich dzieci

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

EDYTA PAZURA o dorastaniu w Nowej Hucie, macierzyństwie, odwadze i miłości silniejszej niż wszystko. Wybitny kardiochirurg GRZEGORZ RELIGA mierzy się z legendą ojca – Zbigniewa Religi. Charyzmatyczna wokalistka SINÉAD O’CONNOR jednym czynem przekreśliła swoje życie i karierę. Co się kryło za jej upadkiem? JOANNA DARK nagrała płytę „Osiecka / Przybora – Ale Jazz!”. Dlaczego właśnie Osiecka? PIOTR CZAYKOWSKI życiowe przypadki ulubionego modela Armaniego. W cyklu PODRÓŻE Malediwy – wyspy, które mogą zniknąć z powierzchni Ziemi.