Katarzyna Zillmann i Janja Lesar znów pojawiły się razem na ekranie, tym razem w „Azji Express”. Problemy zdrowotne wioślarki sprawiły, że w rozmowie pojawił się również temat jej mamy. Janja Lesar zdradziła, jak kobieta podchodzi do córki i jej związku. Padły słowa o zaufaniu, trosce i wyjątkowym spokoju.

WIDEO

player placeholder

Katarzyna Zillmann i Janja Lesar poznały się podczas 17. edycji „Tańca z gwiazdami”

Historia Katarzyny Zillmann i Janji Lesar zaczęła się przed kamerami. Jak wynika z przekazanego materiału, obie poznały się rok temu podczas 17. edycji „Tańca z gwiazdami”. Początkowo łączył je wspólny udział w programie i taneczny parkiet, jednak z czasem ich relacja zaczęła mieć zupełnie inny charakter. Według źródła szybko okazało się, że między wioślarką i tancerką pojawiło się głębsze uczucie.

W tym samym okresie obie zakończyły swoje poprzednie związki i zdecydowały się dać szansę nowej relacji. Dziś tworzą parę i pokazują fragmenty swojej codzienności w mediach społecznościowych. Ich wspólna historia nie zatrzymała się jednak na „Tańcu z gwiazdami”. Kolejnym telewizyjnym sprawdzianem stał się dla nich udział w „Azji Express”, gdzie musiały zmierzyć się nie tylko z rywalizacją, ale również z nieprzewidzianymi trudnościami.

Zobacz także:

To właśnie wydarzenia związane z nowym programem doprowadziły do rozmowy, w której pojawił się temat mamy Katarzyny Zillmann. Janja Lesar powiedziała wprost, jak jej zdaniem kobieta patrzy na sytuację swojej córki i dlaczego nie ma powodów, by stale się o nią martwić.

Janja Lesar, Katarzyna Zillmann
AKPA

Mama Kasi Zillmann nie wiedziała o kontuzji córki przed „Azja Express”

Już premierowy odcinek „Azji Express” okazał się dla Katarzyny Zillmann dużym wyzwaniem. Wioślarka zmagała się z kontuzją stopy, która wyraźnie utrudniała jej udział w rywalizacji. Jak wyjaśniła, urazu doznała tuż przed wyjazdem do Azji, ale mimo problemu zdecydowała się wystartować w programie.

Kontuzja nie pozostała bez wpływu na przebieg rywalizacji. Zillmann i Lesar miały problemy podczas wyścigu, a uraz stopy dodatkowo komplikował ich sytuację. Najbardziej zaskakujące było jednak to, że o stanie zdrowia Katarzyny nie wiedziała wcześniej nawet jej mama.

W rozmowie z „Pudelkiem” Zillmann przyznała:

„Moja mama jest przerażona tą nogą”.

Okazało się, że zarówno Katarzyna, jak i Janja świadomie nie chciały wcześniej przekazywać jej informacji o urazie. Ich decyzja wynikała z obawy, że kobieta zacznie się niepotrzebnie martwić. Lesar wyjaśniła to bardzo krótko i bez niedomówień:

„Nie było jej po co martwić. Wystarczy, że ja się martwiłam”.

Te słowa pokazały nie tylko, że Janja przejmowała się stanem swojej partnerki, ale również że brała pod uwagę emocje jej mamy. Właśnie ten wątek doprowadził do bardziej bezpośredniej rozmowy o tym, jak wygląda podejście mamy Zillmann do córki i jej codzienności.

Janja Lesar powiedziała, co sądzi o mamie Katarzyny Zillmann

Tancerka odniosła się bezpośrednio do tego, czy mama Kasi ma do niej zaufanie. Odpowiadając na ten wątek, opisała ją jako osobę swobodną i niewpadającą łatwo w panikę.

„Wydaje mi się, że Kasi mama wie, że jest zaopiekowana. Czy nie ufa mi? Jej mama jest taka na luzie. Nie martwi się. Wie, że Kasia sobie sama poradzi świetnie” — powiedziała Lesar.

W tej wypowiedzi Janja Lesar zwróciła uwagę na dwa elementy. Z jednej strony zaznaczyła, że mama Katarzyny wie, iż jej córka potrafi samodzielnie radzić sobie w trudnych sytuacjach. Z drugiej zasugerowała, że kobieta ma świadomość obecności osoby, która również troszczy się o Zillmann.

Janja Lesar, Katarzyna Zillmann
AKPA

Katarzyna Zillmann ma z mamą „partnerski” kontakt od lat

O relacji z mamą wypowiedziała się również sama Katarzyna Zillmann. Jej słowa pozwalają lepiej zrozumieć, dlaczego Janja określiła kobietę jako osobę spokojną i „na luzie”. Wioślarka przyznała, że od lat łączy je bardzo dobry kontakt.

„Mam z mamą bardzo dobry kontakt od lat. Taki partnerski. Ona jest taka szczęśliwa teraz. Jest już zdrowa i może się cieszyć tym wszystkim, co robię. Też mnie to bardzo uszczęśliwia” — powiedziała Zillmann.

To właśnie określenie „partnerski” najlepiej podsumowuje sposób, w jaki Katarzyna opisała więź z mamą. Nie mówiła o niej wyłącznie w kontekście wsparcia podczas trudniejszych momentów. Podkreśliła również, że mogą wspólnie cieszyć się jej sukcesami i tym, co dzieje się obecnie w jej życiu.

Dla Zillmann szczególnie ważne jest to, że jej mama jest teraz zdrowa i może obserwować jej kolejne działania. Wioślarka wprost zaznaczyła, że szczęście mamy wpływa również na jej własne emocje. Tym samym rozmowa, która zaczęła się od kontuzji stopy przed „Azja Express”, odsłoniła więcej szczegółów na temat rodzinnej relacji.

Źródło: Interia, Pudelek