Maria Sobocińska dorastała w rodzinie silnie związanej z kinem, jednak aktorstwo nie było dla niej od początku oczywistym wyborem. Córka Hanny Mikuć i Piotra Sobocińskiego przyznała, że chciała „robić coś innego” i rozważała nawet zawód lekarza. Opowiedziała też o współpracy z Wojciechem Smarzowskim i swoich zawodowych marzeniach.

WIDEO…

player placeholder

Maria Sobocińska chciała zostać lekarzem

Maria Sobocińska od dzieciństwa była otoczona światem filmu i teatru. Mimo to aktorska droga wcale nie wydawała jej się oczywista. W rozmowie z Plejadą aktorka przyznała, że myślała o zawodzie zupełnie niezwiązanym ze sceną czy planem filmowym. "Absolutnie chciałam po prostu robić coś innego i myślałam sobie, że będę miała zawód, który będzie sprawiał, że uratuję jakiegoś człowieka, np. będę lekarzem. No i tak wyszło, jak wyszło, po prostu. Wyjście jakieś było, ale tak jakoś się nie udało", zdradziła.

Ostatecznie Maria Sobocińska wybrała jednak aktorstwo. Ukończyła Wydział Aktorski Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie w 2018 r. Na ekranie pojawiła się wcześniej. W 2016 r. zadebiutowała w „Wołyniu” Wojciecha Smarzowskiego jako Helena Głowacka-Huk.

Zobacz także:

Maria Sobocińska pochodzi z filmowego klanu

Urodzona 24 lutego 1994 r. Maria Sobocińska jest córką aktorki Hanny Mikuć i nieżyjącego już operatora filmowego Piotra Sobocińskiego. Jej ojciec został nominowany do Oscara za zdjęcia do „Trzech kolorów. Czerwony” Krzysztofa Kieślowskiego. Niestety zmarł, gdy Maria miała zaledwie siedem lat.

Filmowe tradycje w rodzinie Sobocińskiej sięgają jeszcze dalej. Jej dziadek Witold Sobociński był operatorem, natomiast babcia i dziadek ze strony matki: Wanda Chwiałkowska i Bohdan Mikuć byli związani z aktorstwem.

Na tym jednak nie koniec. Maria jest również młodszą siostrą operatorów Piotra i Michała Sobocińskich, którzy pracowali przy takich produkcjach jak „Cicha Noc”, „Bogowie” czy „Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej”. Choć więc kino było obecne w jej życiu od najmłodszych lat, sama aktorka przyznaje, że początkowo chciała wybrać inną drogę.

CZYTAJ TEŻ: Presley Gerber trafił do ośrodka mimo swojego stanu. Nowe doniesienia rzucają światło na ostatnie godziny modela

Maria Sobocińska
Wojciech Olkusnik/East News

Od „Wołynia” do „Domu dobrego”. Co mówi o „szufladce” aktorki Smarzowskiego?

Kariera Marii Sobocińskiej szybko nabrała tempa. Po debiucie w „Wołyniu” w 2018 r. pojawiła się w serialu „Pułapka”, a następnie zagrała w komedii „Miłość jest wszystkim”. Wystąpiła także w kolejnych filmach Wojciecha Smarzowskiego: „Klerze” i „Domu dobrym”.

To właśnie częsta współpraca z reżyserem sprawiła, że w sieci zaczęto określać ją jako „aktorkę Smarzowskiego”. Maria Sobocińska nie ukrywa, że w tym przypadku taka „szufladka” jej nie przeszkadza. "Jeżeli to ma być taka szufladka, to akurat bardzo jestem z niej zadowolona. Zobaczymy, co przyniesie los, ale cieszę się, że Wojtek mnie zaprasza do swoich filmów i cieszę się, że mogę być ich częścią. (...) Szufladki w ogóle nie są dobre, jeżeli mają blokować pracę przy innych projektach. Ale ta szufladka absolutnie mi odpowiada, bo tego reżysera bardzo lubię", powiedziała.

Maria Sobocińska w „Proud”. Rola młodej matki była dla niej zaskoczeniem

W 2020 r. Maria Sobocińska dołączyła do obsady serialu Netfliksa „Sexify”. Kolejnym projektem w jej dorobku jest serial HBO Max „Proud”. Aktorka wciela się w nim w przyjaciółkę głównego bohatera Filipa, granego przez Ignacego Lissa. Jej bohaterka jest młodą matką 16-latki.

Sobocińska przyznała, że propozycja tej roli była dla niej zaskoczeniem. "To jest niesamowite. Pierwsza rzecz, jaką pomyślałam, było to, że to jest chyba niemożliwe i ktoś popełnił błąd w liczeniu, dzwoniąc do mnie. Okazuje się, że to jest możliwe. (...) Wydawało mi się to ciekawe, że ona w wieku 32-33 lat właściwie może zacząć od nowa, bo to dziecko już dorasta, i jest gotowa na jakąś nową przygodę swojego życia, ale nie wszystko tak idzie, jak sobie zaplanowała, co wszyscy znamy", mówiła.

„Proud” opowiada historię Filipa, młodego, nieodpowiedzialnego geja, który pracuje jako model. Jego życie zmienia rodzinna tragedia. Wtedy bohater podejmuje decyzję o adopcji dziecka. Produkcja została uhonorowana Grand Prix na międzynarodowym festiwalu Series Mania. Nagrodę dla najlepszego aktora otrzymał również Ignacy Liss.

Maria Sobocińska
Pawel Wodzynski/East News

Zagraniczna kariera? Maria Sobocińska mówi o swoich marzeniach

Sukces „Proud” poza Polską może otwierać przed obsadą kolejne możliwości. Maria Sobocińska nie deklaruje jednak, że jej celem jest międzynarodowa kariera. Aktorka podkreśla, że szczególnie bliskie pozostaje jej polskie kino. "Zobaczymy, co przyniesie los, ale nie mam do końca w sobie potrzeby, że muszę podbić świat. Kocham polskie kino i chciałabym grać w polskich filmach, bardzo o tym marzę", powiedziała.

Choć pochodzi z rodziny od pokoleń związanej z filmem, jej własna droga zawodowa nie była od początku przesądzona. Maria Sobocińska chciała kiedyś wykonywać zawód, w którym mogłaby ratować ludzi. Ostatecznie wybrała aktorstwo i dziś rozwija karierę w kolejnych filmach oraz serialach. Teraz artystka zachwyca w filmie „Lalka" u boku takich artystów jak: Marcin Dorociński, Marek Kondrat, Cezary Żak, Maria Dębska, Maja Ostaszewska, Maja Komorowska, Krystyna Janda, czy Mateusz Damięcki.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Świat pokochał ją jako Mary Poppins. Mało kto wie, co później spotkało Julie Andrews

Maria Sobocińska
VIPHOTO/East News

Maria Sobocińska
Artur Zawadzki/REPORTER