Dziś trudno wyobrazić sobie „Przyjaciół” bez Lisy Kudrow jako Phoebe Buffay. Tymczasem aktorka ujawniła, że podczas castingu zainteresowała ją zupełnie inna bohaterka. Chciała zagrać Rachel i była przekonana, że potrafiłaby nadać tej postaci wyjątkowo zabawny charakter. Odpowiedź, którą później usłyszała, była jednak bardzo wymowna.

WIDEO

player placeholder

Lisa Kudrow chciała zagrać Rachel. „Mogłabym to zrobić naprawdę zabawnie”

Lisa Kudrow zdobyła nagrodę Emmy za rolę ekscentrycznej Phoebe Buffay w serialu „Przyjaciele”, ale jej droga do tej postaci nie była tak oczywista, jak mogłoby się dziś wydawać. Aktorka ujawniła, że na początku procesu castingowego sama zainteresowała się rolą Rachel — bohaterki, którą ostatecznie zagrała Jennifer Aniston.

Kudrow wspominała, że powiedziała swoim agentom, iż chciałaby wcielić się właśnie w tę postać. Jak relacjonowała w rozmowie przywołanej przez „The Hollywood Reporter”:

Zobacz także:

„Jako kompletna idiotka powiedziałam: »Och, ale wiecie co? Muszę powiedzieć, że Rachel jest Żydówką. I, o rany, byłabym zachwycona, grając rolę żydowskiej amerykańskiej księżniczki. Myślę, że mogłabym to zrobić naprawdę zabawnie«”.

Dla aktorki był to pomysł, w którym widziała komediowy potencjał. Nie oznaczało to jednak, że decyzja dotycząca obsady mogła zostać łatwo zmieniona.

Lisa Kudrow, 2024
Axelle/Bauer-Griffin/FilmMagic

Nie wiedziała jeszcze, jak ważny będzie romans Rachel i Rossa

Lisa Kudrow przyznała, że w tamtym momencie nie zdawała sobie jeszcze sprawy z tego, jak ważna będzie Rachel w romantycznych wątkach serialu. Nie wiedziała, że to właśnie ta bohaterka stanie się główną partnerką Rossa.

Sama wspominała później:

„Nawet nie zdając sobie sprawy, że to przecież romantyczna partnerka Rossa, powiedziałam moim agentom: »Potrafię zagrać żydowską amerykańską księżniczkę i sprawić, że będzie to naprawdę zabawne«. A oni na to: »No tak. W porządku. Cóż, przekażemy to [twórcom serialu]«”.

Jej pomysł trafił więc dalej, ale ostatecznie nie doprowadził do zmiany. Rachel przypadła Jennifer Aniston, natomiast Kudrow została Phoebe Buffay — postacią, która później przyniosła jej Emmy.

Twórcy nie chcieli zmiany. Lisa Kudrow usłyszała wymowną odpowiedź

Z relacji Kudrow wynika, że jednym z powodów pozostawienia jej przy roli Phoebe była trudność ze znalezieniem odpowiedniej osoby do tej postaci. Gdy temat zmiany pojawił się ponownie, aktorka usłyszała, że twórcy nie chcą ingerować w ustalony już układ.

„[Później] powiedzieli: »Nie, nie. Tak trudno im znaleźć Phoebe. Nie będą się w to wtrącać«. To był więc miły sposób na powiedzenie: »Tak, nie jesteś obiektem męskich westchnień«” — wspominała.

To właśnie ten komentarz stał się jednym z najmocniejszych fragmentów jej opowieści o początkach kariery. Kudrow nie ograniczała się jednak wyłącznie do wspomnień związanych z „Przyjaciółmi”. Opowiedziała również o tym, jakie komunikaty słyszała wcześniej podczas innych castingów.

Na castingach słyszała, że nie wygląda jak typowa gwiazda sitcomu

Aktorka przyznała, że na początku kariery nie wyglądała — jak sama to ujęła — jak kobiety, które w tamtym czasie otrzymywały stałe role w serialach komediowych. Według Kudrow oczekiwano wówczas określonego typu urody.

„Wciąż oczekiwano określonego wyglądu: bardzo ładnej, atrakcyjnej i tak dalej — i niezbyt zabawnej, prawda? Z wyjątkiem Shelley Long” — mówiła.

Jeszcze bardziej bezpośrednie miały być słowa agentów castingowych, którzy — jak relacjonowała — powiedzieli jej:

„To bardzo trudne, bo nie jesteś oszałamiająco piękna, a oni chcą właśnie takich”.

Kudrow wspominała, że nie potraktowała tego jako czegoś absurdalnego. Jednocześnie podkreślała, że w przypadku aktorstwa nie chodziło dla niej wyłącznie o wygląd.

„A ja na to: »OK… Nie uważam, żeby to było absurdalne. Rozumiem«. Poza tym nie chodzi tylko o wygląd, ale też o grę aktorską. Nie jestem »urocza«. I, na litość boską, nie chciałam być urocza”.

Wypowiedź pokazuje, w jaki sposób sama aktorka patrzyła na swoje miejsce w branży i na typ ról, który chciała grać.

„Wielki powrót” przyniósł jej kolejne nominacje do Emmy

Rola Phoebe Buffay nie zamknęła kariery Lisy Kudrow. Aktorka znana z filmu „Depresja gangstera” została później współtwórczynią, scenarzystką i odtwórczynią głównej roli w komedii HBO „Wielki powrót”. W serialu wciela się w byłą aktorkę telewizyjną, która chce pozostać na fali.

Friends, David Schwimmer, Jennifer Aniston, Courteney Cox, Matt LeBlanc, Lisa Kudrow, Matthew Perry
Getty Images

Sezony „Wielkiego powrotu” miały premiery w 2005, 2014 i 2026 r. Produkcja przyniosła Kudrow trzy nominacje do nagrody Emmy w kategorii najlepsza aktorka pierwszoplanowa w serialu komediowym.

Aktorka podkreślała, że ten etap miał dla niej szczególne znaczenie również dlatego, że wcześniej nie zajmowała się pisaniem.

„To ważny moment, a pod pewnymi względami najważniejszy. W końcu wcześniej niczego nie pisałam. A potem — o rany — otrzymałam uznanie od kolegów po fachu”.

Kudrow przyznała także, że wiadomość o uznaniu jej pracy mocno ją poruszyła.

„To sprawiło, że się popłakałam. Oczywiście byłam zachwycona nominacją za rolę aktorską, ale ta wiadomość naprawdę sprawiła, że się popłakałam”.

Historia Lisy Kudrow pokazuje więc, że na początku widziała dla siebie w „Przyjaciołach” inną rolę niż ta, z którą ostatecznie została najmocniej kojarzona. Chciała zagrać Rachel, przekonywała, że potrafiłaby nadać tej bohaterce komediowy charakter, ale twórcy pozostali przy swoim wyborze. To właśnie Phoebe Buffay stała się rolą, za którą Kudrow zdobyła Emmy.

Źródło: Plejada