Marek Kondrat przez lata bardzo rzadko udzielał wywiadów i jeszcze ostrożniej opowiadał o życiu prywatnym. Teraz znów zrobiło się o nim głośniej. Przy okazji roli Rzeckiego w „Lalce” wrócił przed kamerę, udzielił jednego z pierwszych od dawna dużych wywiadów, a wraz z nim powrócił temat jego najbliższych. Nie tylko Antoniny Turnau i ich 7-letniej córki Helenki, ale również dwóch dorosłych synów aktora.

WIDEO…

player placeholder

Mikołaj i Wojciech pojawiają się publicznie znacznie rzadziej niż ich ojciec. Obaj noszą jedno z najbardziej rozpoznawalnych nazwisk polskiego kina, ale żaden nie związał swojego zawodowego życia z aktorstwem. Ich historie potoczyły się zupełnie inaczej.

I choć dzisiaj Marek Kondrat mówi o nich z ogromną czułością, droga do obecnej bliskości była długa.

Zobacz także:

Mikołaj i Wojciech są synami Marka Kondrata i Ilony Ludgardy Gagajek. Który jest starszy?

Mikołaj i Wojciech przyszli na świat w czasie małżeństwa Marka Kondrata z Iloną Ludgardą Gagajek. To właśnie ona jest mamą obu dorosłych synów aktora. Kiedy rodził się ich pierwszy syn, Marek Kondrat i jego ówczesna żona byli bardzo młodymi rodzicami.

– „Mieliśmy po 24 lata” – wspominał aktor, porównując swoje początki ojcostwa z własnym dzieciństwem.

Starszy jest Mikołaj Kondrat. Urodził się w 1974 roku, a jego urodziny przypadają 8 lipca. Dziś ma 52 lata. Sześć lat później na świecie pojawił się Wojciech. Urodziny świętuje 3 lipca, a dziś ma 46 lat. 

Po wielu latach życie rodzinne aktora wygląda zupełnie inaczej. U boku Antoniny Turnau wychowuje córkę Helenkę. O swoich doświadczeniach mówi z perspektywy człowieka, który ojcostwa doświadczył na dwóch bardzo różnych etapach życia.

– „Wychowanie dziewczynki jest kompletnie inne niż synów” – przyznał w rozmowie opublikowanej we wrześniu 2026 roku.

Bycie synem Marka Kondrata nie zawsze było łatwe. „W tle jest zawsze mit ojca”

Nazwisko Kondrat od początku miało swoje znaczenie. Marek Kondrat sam był synem aktora Tadeusza Kondrata, dlatego dobrze znał ciężar rodzinnych oczekiwań. Kiedy w archiwalnym wywiadzie VIVY! usiadł do rozmowy razem z Mikołajem, nie próbował przekonywać, że znane nazwisko wszystko ułatwia.

– „Do niczego nie dochodzi sam, bo w tle jest zawsze mit ojca” – mówił o Mikołaju.

Presję czuł także sam zainteresowany. Pytanie o kontynuowanie rodzinnej tradycji pojawiło się w jego życiu wyjątkowo wcześnie.

– „Jeszcze zanim zacząłem mówić, słyszałem pytanie: «A czy ty, Mikołajku, też będziesz aktorem?»” – wspominał.

Przez moment wydawało się, że odpowiedź może być twierdząca.

Mikołaj Kondrat próbował aktorstwa. Wszystko zaczęło się od castingu

Mikołaj rzeczywiście stanął przed kamerą. W jego filmografii znalazły się dwie produkcje: wystąpił u boku ojca w filmie „Słodko gorzki” z 1996 roku oraz „Pokój 107” z 1997 roku. Aktorstwo nie stało się jednak jego życiowym planem.

Sam po latach opowiadał o swoim początku przed kamerą ze sporą swobodą.

– „Były wakacje, nie miałem nic do roboty. Poszedłem na casting” – wspominał w rozmowie z VIVĄ!.

Nie było więc wielkiego manifestu ani deklaracji, że oto kolejne pokolenie Kondratów będzie kontynuowało aktorską tradycję. Mikołaj szukał swojego miejsca. Zaczynał dziennikarstwo i zarządzanie, ale tych studiów nie ukończył. Ostatecznie jego zawodowa droga skręciła w stronę, która z czasem połączyła go z ojcem w zupełnie inny sposób.

ZOBACZ TEŻ: Przed laty próbował swoich sił w aktorstwie, później wybrał inny zawód. Co dziś robi Mikołaj, syn Marka Kondrata?

Zamiast aktorstwa wybrał wino. Dziś Mikołaj Kondrat zarządza firmą

Tą drogą okazało się winiarstwo. Mikołaj wyjechał na profesjonalny kurs winiarski do Francji, a zainteresowanie winem z czasem przerodziło się w pracę i zawód.

Dzisiaj 52-letni syn Marka Kondrata nie jest jedynie osobą pojawiającą się przy rodzinnej marce. Na oficjalnej stronie Kondrat Wina Wybrane figuruje jako prezes zarządu. Ze światem winiarskim jest związany od ponad 15 lat i zarządza przedsiębiorstwem.

Marek Kondrat również nie pozostawia wątpliwości co do pozycji syna w firmie. W rozmowie z „Forbesem” mówił o Mikołaju jako o osobie, która zarządza całym biznesem. Wcześniej syn pracował razem z nim w warszawskim Winarium.

To szczególny finał historii chłopaka, którego od dzieciństwa pytano, czy będzie aktorem. Kamera została tylko epizodem. Na lata został za to świat wina.

Mikołaj Kondrat
TikTok Kondrat Wina Wybrane /

Mikołaj Kondrat 

@kondrat_wina_wybrane WINOwajce językowe! •aglianico• Pewnie nie raz spotkaliście się z niewygodną nazwą apelacji, czy szczepu, co wzbudzało poczucie skrępowania i powodowało, że woleliście sięgnąć po niekłopotliwe, a wciąż przyjemne primitivo. Też tam byliśmy 🖐️ Ale tu jesteśmy po to, by przybliżać Wam świat wina. Byście nie musieli się nim krępować, a zaczęli nim zachwycać. Bo wino nie nosi krawatu. Bo jest dla każdego, kto tylko zechce je odkrywać. ________________________________________________________ WINOwajce językowe: czyli krótka seria filmików, w których Mikołaj Kondrat rozbraja łamańce językowe słówek z winiarskiego świata. Pierwsze słowo, z którym się rozprawimy to odmiana winorośli: aglianico 🍇 Jakie kolejne winne słowo chcielibyście poznać? #nauka #wartowiedzieć #wino #winnawiedza #uczymysię #kondratwinawybrane ♬ original sound - Kondrat Wina Wybrane

Wojciech Kondrat wybrał scenę, ale nie aktorstwo. Ma dziś 46 lat

Młodszy z braci obrał jeszcze inną drogę. Wojciech Kondrat również nie został aktorem, choć scena jest ważną częścią jego życia. Jego instrumentem są skrzypce.

Marek Kondrat wspominał, że razem z żoną zaprowadzili Wojciecha do szkoły muzycznej. Syn szybko złapał bakcyla. Ojciec po latach patrzył na jego wybór z wyraźnym uznaniem.

– „Jest szczęśliwym człowiekiem z instrumentem w ręku” – mówił.

Dziś Wojciech ma 46 lat i zawodowo pozostaje związany z muzyką. W składzie Polskiej Filharmonii Bałtyckiej im. Fryderyka Chopina w Gdańsku jego nazwisko znajduje się w grupie II skrzypiec, gdzie figuruje jako I głos.

Marek Kondrat we wrześniu 2026 roku mówił również o jego związku z Orkiestrą Polskiego Radia. Archiwalna strona zespołu, zaktualizowana w 2019 wymienia Wojciecha Kondrata w grupie I skrzypiec.

Dwaj bracia wybrali więc dwa zupełnie odmienne światy. Mikołaj — biznes winiarski. Wojciech — muzykę.

CZYTAJ TEŻ: Oprócz malutkiej Helenki ma dwójkę dorosłych synów. Marek Kondrat nie chciał, aby poszli w jego ślady

Marek Kondrat nie ukrywał swoich uczuć wobec aktorstwa. Synowie wybrali inaczej

Dziś łatwo byłoby powiedzieć, że Marek Kondrat po prostu nie chciał dla synów aktorstwa. Jego własne słowa pokazują jednak bardziej złożony obraz.

Aktor przez lata mówił o cenie zawodu, który wymagał ogromnego skupienia na pracy i zabierał czas rodzinie. Sam dorastał w aktorskim domu i później dostrzegał podobne mechanizmy we własnym życiu.

Kiedy wracał do wyborów Mikołaja i Wojciecha, powiedział:

– „Musiał ze mnie emanować jakiś odruch niechęci, skoro synowie nie poszli tą samą drogą”.

Mikołaj aktorstwa spróbował, lecz z niego zrezygnował. Wojciech odnalazł się w muzyce. Obaj zbudowali własne zawodowe życie poza profesją, z którą ich nazwisko było kojarzone od pokoleń.

Wojciech Kondrat, 1998 r.
Tomek Pisinski / Studio69 / Forum /

Wojciech Kondrat, 1998 r. 

„Jesteśmy blisko”. Tak dziś Marek Kondrat mówi o Mikołaju i Wojciechu

Najmocniejsze słowa pojawiają się jednak nie wtedy, gdy Marek Kondrat opowiada o zawodowych wyborach synów. Dziś mówi przede wszystkim o relacji, która po latach wygląda zupełnie inaczej niż w czasach jego najbardziej intensywnej pracy.

– „Jesteśmy blisko, trzymamy się, lubię z nimi przebywać” – wyznał.

W tej samej rozmowie nazwał Mikołaja starszym synem, a Wojciecha młodszym, opowiedział o ich obecnych zajęciach i mówił o nich jako o spełnionych. Helenka, najmłodsza córka aktora, ma z kolei bardzo kochać obu starszych braci.

Marek Kondrat znowu pojawia się przed kamerą i przy okazji „Lalki” częściej opowiada o swoim życiu. Tym razem jednak za słynnym nazwiskiem widać już nie tylko aktora. Jest ojciec, który patrzy na dwóch dorosłych synów i ich zupełnie różne wybory.

Mikołaj miał przed sobą aktorską ścieżkę, ale zamienił ją na świat wina. Wojciech również stanął na scenie, tyle że ze skrzypcami w ręku. A Marek Kondrat po latach intensywnej kariery może patrzeć na nich z perspektywy, której kiedyś mu brakowało — z większą ilością czasu i poczuciem, że każdy z nich znalazł własne miejsce.

Źródła: VIVA.pl, e-teatr.pl / VIVA!, Kondrat Wina Wybrane, Polska Filharmonia Bałtycka im. Fryderyka Chopina w Gdańsku, „Orkiestra”.Polskie Radio, Filmweb, „Mikołaj Kondrat”, Forbes.pl