Ashley St. Clair już wcześniej była samotną matką. Kiedy poznała Elona Muska, miała syna z poprzedniego związku. 27-latka przyznała, że jej sytuacja sprawiła, iż nie wierzyła już w tradycyjny scenariusz rodzinnego życia. „Szanse na to, że wyjdę za mąż, będę miała dom z białym płotkiem, uznałam za przekreślone, bo już byłam »napiętnowana«”, mówiła.
WIDEO…
„Wszystko zaczęło robić się dziwne”. Ashley St. Clair o ciąży z Elonem Muskiem
Jednocześnie nie porzuciła marzenia o powiększeniu rodziny. „Ale najbardziej na świecie chciałam mieć więcej dzieci”, ujawniła. Według jej relacji właśnie w tym momencie Musk miał przekonywać ją, by ponownie zdecydowała się na macierzyństwo. St. Clair przytoczyła jego słowa: „Kiedy powiedział: »Powinnaś znów cieszyć się macierzyństwem, moim jedynym ograniczonym zasobem jest czas«, spodobała mi się ta wizja”, wyjaśniła.
Jak twierdzi Ashley St. Clair, sytuacja miała zmienić się po tym, jak zaszła w ciążę. To właśnie wtedy zachowanie Elona Muska zaczęło wyglądać inaczej niż wcześniej. „Jak tylko dowiedział się, że jestem w ciąży, wszystko zaczęło robić się dziwne. Pojawiły się kwestie, które się nie zgadzały lub były inne, niż wcześniej mi mówił”, wyznała na TikToku.
W lutym 2025 r. St. Clair ujawniła, że potajemnie pięć miesięcy wcześniej urodziła mu syna o imieniu Romulus. Elon Musk doczekał się czternaściorga dzieci. Z byłą żoną Justine Wilson ma bliźnięta Griffina i Vivian oraz trojaczki Saxona, Kaia i Damiana. Wcześniej stracili 10-tygodniowego Nevada Alexandra.
Z artystką Grimes przedsiębiorca powitał syna X AE A-XII oraz córkę Exę Dark Sideræl. W 2023 r. media doniosły o narodzinach ich trzeciego dziecka: Techno Mechanicusa. Z Shivon Zilis, dyrektorką operacyjną Neuralink, Musk wychowuje bliźnięta Strider i Azure, a od 2024 para cieszy się jeszcze jedną pociechą.
CZYTAJ TEŻ: Nie żyje norweska księżniczka Astrid. Odeszła dwa dni po pogrzebie brata, króla Haralda


Ashley St. Clair mówi o propozycji milczenia za 40 mln dol.
Kilka miesięcy później St. Clair publicznie opowiedziała o kolejnej sprawie związanej z Elonem Muskiem. Podczas festiwalu filmowego w Wenecji powiedziała, że miała otrzymać propozycję finansową dotyczącą jej udziału w filmie dokumentalnym o właścicielu platformy X. „Otrzymałam propozycję milczenia za 40 mln dol.”, powiedziała.
Według jej relacji propozycję miał przedstawić Jared Birchall, wieloletni menadżer biznesowy Elona Muska. Miała ona skłonić St. Clair do niebrania udziału w pracach przy dokumencie „Musk” w reżyserii Alexa Gibneya. St. Clair wypowiedziała się o tej sprawie podczas konferencji prasowej przed światową premierą filmu. Ta była planowana na 9 września.
Ashley St. Clair współpracowała z Muskiem w 2023 r., a rok później urodziła mu syna. Podczas konferencji mówiła także o dylemacie, jaki miała wywołać przedstawiona jej propozycja. „Kiedy otrzymujesz taką propozycję, w głowie pojawia się dylemat dotyczący znaczenia twoich słów i tego, jak bardzo są one cenne. Dlaczego chcą mi zaoferować taką sumę pieniędzy za to, żebym milczała?”, kontynuowała.
St. Clair tłumaczyła, że jej decyzja o udziale w projekcie miała również osobisty wymiar. Chciała w ten sposób przekazać swoim dzieciom, że „nigdy nie należy przedkładać materialnego komfortu nad mówienie prawdy”. Reżyser dokumentu Alex Gibney zwracał z kolei uwagę, że przekonanie osób z otoczenia Muska do publicznej rozmowy nie było łatwe. „Dotyczyło to zarówno jego krytyków, jak i współpracowników oraz przyjaciół. Rozmawiałem z wieloma osobami, ale bardzo niewiele z nich, poza odważnymi ludźmi, którzy tu są, zgodziło się wypowiedzieć”, mówił reżyser. Twórcy dokumentu zwrócili się również do samego Elona Muska z prośbą o wypowiedź. Miliarder odmówił jednak udziału w pracach nad filmem.
Ujawniła wiadomość od Muska o „legionie dzieci”
Podczas tej samej konferencji prasowej Ashley St. Clair wspomniała także o wiadomości, którą miała otrzymać bezpośrednio od Elona Muska. Według jej relacji multimiliarder miał napisać, że „muszą mieć legion dzieci przed wybuchem wojny domowej”.
St. Clair przywołała tę wiadomość, mówiąc o działaniach Muska w mediach społecznościowych. Nie kryła przy tym swojej krytycznej opinii na temat jego aktywności. „On podsyca ogień, który nie istnieje w prawdziwym świecie, i tworzy coś, co wywiera realne skutki. Uważam, że celowo wywołuje podziały, które mogą mieć katastrofalne skutki, jeśli nie zostaną uregulowane lub okiełznane, jeśli nie zrobimy wszystkiego, co w naszej mocy, aby je powstrzymać”, powiedziała.





























