Współpraca z Wajdą nie potoczyła się po jej myśli. Tylko w VIVA! Bez Tabu Małgorzata Pieczyńska o rozczarowującej decyzji mistrza: „Nie było dyskusji”
Małgorzata Pieczyńska wróciła wspomnieniami do współpracy z Andrzejem Wajdą. Aktorka ujawniła, że choć zagrała w „Korczaku”, jej sceny ostatecznie nie znalazły się w filmie. O decyzji reżysera dowiedziała się jeszcze przed premierą.
Choć udział w filmie Andrzeja Wajdy mógł być jednym z najważniejszych momentów w karierze, dla Małgorzaty Pieczyńskiej zakończył się dużym rozczarowaniem. W rozmowie w programie „VIVA! Bez Tabu” aktorka opowiedziała o kulisach pracy przy filmie „Korczak” oraz o decyzji reżysera, która sprawiła, że jej rola ostatecznie nie trafiła do gotowej wersji produkcji.
Małgorzata Pieczyńska o pracy przy filmie „Korczak”
W trakcie rozmowy Małgorzata Pieczyńska została zapytana o sytuacje, w których aktor po zakończeniu zdjęć odkrywa, że jego praca nie znalazła się w finalnej wersji filmu. Aktorka przyznała, że sama doświadczyła takiego momentu podczas współpracy z Andrzejem Wajdą.
Jak wspominała, zagrała sceny do filmu „Korczak”. Był to przedwojenny epizod, w którym występowała razem z Wojciechem Pszoniakiem. Z tamtego okresu zachowała również pamiątkowe fotografie z planu.
To właśnie ta część historii została jednak usunięta na etapie montażu. Jak wyjaśniła, reżyser zdecydował, że film będzie rozpoczynał się od wydarzeń wojennych. W konsekwencji cała sekwencja rozgrywająca się przed wojną nie znalazła się w ostatecznej wersji filmu.

Dlaczego Andrzej Wajda wyciął jej sceny z filmu?
Małgorzata Pieczyńska nie pozostawiła wątpliwości, że decyzja wynikała z koncepcji montażowej filmu.
Jak tłumaczyła, Andrzej Wajda postanowił rozpocząć opowieść od czasu wojny, dlatego cały wcześniejszy fragment został usunięty. Nie chodziło więc o pojedynczą scenę czy konkretną postać, lecz o wycięcie całej sekwencji przedwojennej.
Aktorka podkreśliła również, że o wszystkim została poinformowana jeszcze przed premierą filmu. Dzięki temu wiedziała, że jej rola nie pojawi się w gotowym obrazie i nie było to dla niej zaskoczeniem dopiero podczas pierwszego pokazu.
„Mistrz robi co chce”. Tak aktorka wspomina decyzję reżysera
Najmocniejszym momentem rozmowy były słowa Małgorzaty Pieczyńskiej o reakcji na decyzję Andrzeja Wajdy.
Aktorka przyznała, że zaakceptowała wybór reżysera, mówiąc:
„Mistrz robi co chce, to jest już sprzedane, trafiony, zatopiony i nie ma dyskusji.”
To właśnie ten cytat najlepiej oddaje sposób, w jaki po latach ocenia tamtą sytuację. Nie opowiada o sporze ani konflikcie. Z jej relacji wynika, że decyzja została podjęta przez reżysera, a ona przyjęła ją jako element procesu twórczego.
Jednocześnie nie ukrywała, że była to dla niej trudna sytuacja. W końcu udział w filmie Andrzeja Wajdy miał zakończyć się obecnością na ekranie, tymczasem efekt wielodniowej pracy nie trafił do widzów.

Małgorzata Pieczyńska wróciła do bolesnego wspomnienia
Rozmowa w „VIVA! Bez Tabu” była okazją do wielu wspomnień z kariery aktorki. Małgorzata Pieczyńska opowiadała zarówno o początkach swojej drogi zawodowej, pracy w Polsce i Szwecji, jak i o doświadczeniach związanych z przygotowywaniem ról oraz funkcjonowaniem w środowisku filmowym.
Jednym z najbardziej zapamiętanych fragmentów wywiadu pozostaje jednak historia dotycząca filmu „Korczak”. Aktorka przypomniała, że jej sceny zostały usunięte wraz z całą przedwojenną częścią filmu, a o decyzji dowiedziała się jeszcze przed premierą.
Po latach wspomina tę sytuację spokojnie, podkreślając, że była to autorska decyzja reżysera. W jej relacji nie pojawia się polemika z wyborem Andrzeja Wajdy. Zamiast tego wybrzmiewają słowa, które najlepiej podsumowują całe wydarzenie: „Mistrz robi co chce” oraz „Nie ma dyskusji”.
Źródło: Viva.pl
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.