W rozmowie z Katarzyną Piątkowską dla magazynu "VIVA!" Mikołaj "Bagi" Bagiński otwiera się na temat trudnych doświadczeń w życiu prywatnym. Opowiada o relacjach, które okazały się interesowne, i o tym, jak takie sytuacje zmieniają sposób patrzenia na ludzi. Choć nie traci dystansu ani poczucia humoru, przyznaje, że rosnąca rozpoznawalność wymusza większą ostrożność i redefinicję oczekiwań wobec nowych znajomości.
WIDEO…
Mikołaj "Bagi" Bagiński o nieszczerych relacjach w życiu prywatnym. Wywiad VIVA!
[...]
– Zdajesz sobie sprawę, że są ludzie, którzy mogą chcieć Cię wykorzystać, być z Tobą dla sławy, pieniędzy, możliwości?
Mam tych samych przyjaciół od lat. Nie muszę budować nowych głębokich relacji tylko dlatego, że z kimś mi się dobrze pracuje. Miewałem dziwne sytuacje. Kiedyś spotykałem się z dziewczyną, która powiedziała mi po rozstaniu, że spotykała się ze mną, bo zależało jej na korzyściach biznesowych, jakie wynikłyby z naszej relacji. Dała mi dużo do myślenia.

– Rozumiem, że życzysz jej dobrze.
Jak wszystkim osobom, które miały podobne podejście (śmiech).
– Jakie ponosisz konsekwencje takich sytuacji?
To trochę wchodzi na psychę, bo gdy spotyka się kolejną nową osobę, trzeba się trzy razy bardziej zastanowić, jakie się wobec niej ma oczekiwania. I wiem, że jeśli zaczęłyby mi spadać zasięgi, przejechałbym się na kilku osobach.
[...]
Za pomoc w realizacji sesji dziękujemy Hotelowi Bristol w Warszawie. www.hotelbristolwarsaw.pl.
Cała rozmowa do przeczytania w nowej VIVIE!. Magazyn dostępny w punktach sprzedaży od czwartku, 9 kwietnia.


























