Reklama

Miała zaledwie 12 lat, gdy weszła do świata wielkich scen i kamer. Dziś, mając 21 lat, może powiedzieć, że przeżyła więcej niż niejeden dorosły. Sukces, ogromna presja, błyskawiczne dojrzewanie i decyzje, które wywoływały lawinę komentarzy – Roksana Węgiel-Mglej w szczerej rozmowie z Katarzyną Piątkowską opowiada o kulisach życia w świetle reflektorów i cenie, jaką zapłaciła za spełnienie swoich marzeń.

Roksana Węgiel-Mglej o cenie sukcesu. Poruszający wywiad VIVY!

Roksana Węgiel-Mglej: Życiowo to Kevin ma większy bagaż doświadczeń, showbiznesowo ja, bo jestem w tym już dziewięć lat. I doświadczyłam wszystkiego, czego można doświadczyć, więc nic mnie już nie zdziwi.

– Zaraz, zaraz, nie zgadza mi się rachunek.

Tak naprawdę zaczęłam w tym żyć, mając 12 lat. Wtedy poszłam do programu „The Voice Kids”. Emisja miała miejsce później, jak miałam już skończone 13 lat. Tak czy inaczej zaczęłam bardzo wcześnie. I nikt się nie spodziewał, że to się nie skończy zaraz potem, jak się zaczęło. Ani ja, ani moi rodzice, którzy mnie wspierali. Oni wiedzieli, że moim największym marzeniem jest śpiewanie. Nikt mnie do niczego nie zmuszał, bo to ja chciałam występować, brać udział w konkursach wokalnych, więc mnie na wszystkie wozili. To były takie nasze wspólne weekendowe wypady. Aż wzięłam udział w castingu do „The Voice”. Potem była Eurowizja Junior. Wtedy wszystko nabrało tempa.

– I przyniosło Ci sławę.

Bez tego moja pasja nie ma sensu. Kocham koncerty, ludzi, którzy słuchają mojej muzyki. To mi daje bardzo dużo radości. Wiem też, że moje piosenki poruszają ludzi, i to nadaje sens mojemu działaniu.

– To są plusy sławy, ale jest też mnóstwo minusów.

Presja, jaką na mnie wywierano, jest na pewno jednym z największych. I odebranie mi części dzieciństwa. Tylko że, tak jak mówiłam, mnie nikt do tego nie zmuszał. Sama w to brnęłam, a rodzice mnie nie powstrzymywali, bo sami nie wiedzieli, czym tak do końca jest show-biznes. A ja chciałam iść za ciosem, podobało mi się, że dostałam możliwość spełnić marzenie. Nikt nie wiedział, jak to będzie, bo nie było wcześniej takiej młodej osoby w show-biznesie jak ja. Lata temu była Natalia Kukulska, ale to inna historia. Była też Ewa Farna, ale ona, jak zaczynała, była ode mnie starsza i jej droga była inna niż moja. Wychowałam się na jej piosenkach. Ja miałam wybór, mogłam w to iść albo wrócić do starego życia. I nie żałuję, że pozwolono mi tak pokierować tym wszystkim, żebym mogła wykorzystać szansę. Nigdy nie wiadomo, czy kolejny raz będzie ci dany.

Czytaj też: Rodzice mieli wątpliwości, znajomi się od nich odwrócili. Tylko w VIVIE! Roksana Węgiel-Mglej o ślubie: "Mało kto dobrze nam życzył"

Roksana Węgiel-Mglej, Viva! 14/2026
Roksana Węgiel-Mglej, Viva! 14/2026 Zdjęcia Borys Synak

– Kobiety w Twoim wieku dopiero zaczynają dorosłe życie. Kończą studia. A Ty swoimi doświadczeniami mogłabyś obdzielić niejedną dużo starszą osobę.

Niczego nie żałuję. Czasami oczywiście zastanawiam się, jak mogłoby wyglądać moje życie, gdybym podjęła inne decyzje. Poza tym… pochodzę z Jasła, małego miasta na Podkarpaciu. Historie moich koleżanek i kolegów są naprawdę różne. Wiem, że niektórzy mają już dzieci, u niektórych nie zmieniło się nic od podstawówki. Wszystko zależy od dojrzałości danej osoby, okoliczności i możliwości. Ja szybko biegnę przez życie, to prawda, ale czy szybciej niż inni? Owszem, wcześnie zaczęłam pracować i przez to wcześniej musiałam dorosnąć. Ale moim niektórym koleżankom życie się tak ułożyło, że mają tyle lat co ja, a już są mamami.

– Czujesz się dojrzałą kobietą?

Jak na swoje 21 lat, tak (śmiech). Jestem starą duszą. Zawsze miałam starszych od siebie znajomych, lepiej się z nimi dogadywałam niż z rówieśnikami. Jako dziecko wybierałam do śpiewania patetyczne piosenki i zawsze mnie w tę stronę ciągnęło. Pamiętam, jak moja nauczycielka śpiewu, pani Ewa Grzebień powiedziała, że to niemożliwe, żeby taka mała dziewczynka jak ja, miałam wtedy dziewięć lat, przychodziła do niej z tak trudną piosenką jak „Dłoń” Natalii Kukulskiej. Przecież to piosenka o śmierci. Dzisiaj nie czuję, że pozjadałam wszystkie rozumy. Zdaję sobie sprawę z tego, jak wiele nauki jeszcze przede mną. Dużo chciałabym jeszcze zrobić i osiągnąć. Nie mam takich myśli, że teraz to już mogę spocząć na laurach i odcinać kupony, bo dopiero się rozkręcam. Przede mną intensywne 10 lat. Przynajmniej 10 lat. Chcę się skupić na pracy i osiągać kolejne cele, które sobie postawiłam. Młodość to dobry moment na wyciskanie życia jak cytryny, kiedy człowiek ma mnóstwo energii i po prostu chce działać. [...]

– Masz wspaniałe życie?

Skłamałabym, gdybym powiedziała, że jest inaczej. Mimo tego, że moje dzieciństwo spędziłam, pracując – nagrywając, koncertując, mimo stalkerów, przez których nigdy nie wychodzę sama, bo muszę mieć przy sobie ochroniarza, mimo życia pod presją i hejtu, który codziennie na mnie spada.

Czytaj też: Ewa Chodakowska razem z VIVĄ! Startuje autorski podcast słynnej trenerki

_________________________________________________

Cały wywiad dostępny w nowym numerze VIVY! Magazyn w punktach sprzedaży od czwartku, 23 lipca.

Roksana Węgiel-Mglej, Viva! 14/2026
Roksana Węgiel-Mglej, Viva! 14/2026 Zdjęcia Borys Synak
Roksana Węgiel, Viva! 14/2026 okładka
Roksana Węgiel, Viva! 14/2026 okładka Zdjęcia Borys Synak
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...