Reklama

Sukces przyniósł jej spełnienie marzeń, ale odebrał anonimowość. Od nastoletnich lat każdy jej krok śledzą media, paparazzi i fani, którzy potrafią dostrzec nawet najmniejszy szczegół. Gdy w jej życiu pojawił się Kevin Mglej, wiedziała, że ich związek prędzej czy później stanie się przedmiotem publicznych analiz. W szczerej rozmowie z VIVĄ! Roksana Węgiel-Mglej opowiada o cenie sławy, życiu pod nieustanną presją i doświadczeniach, które nauczyły ją zachować spokój mimo nieustannej uwagi.

RoksanaWęgiel-Mglej w VIVE! o cenie sławy. Fani śledzą każdy jej krok. Tak odkryli jej związek z Kevinem

– Masz 21 lat, ale pod presją żyjesz od 14. roku życia.

Roksana Węgiel-Mglej: To prawda, ale na początku bardziej się tym przejmowałam. Z biegiem lat nabrałam dystansu. Ale gdy zaczęliśmy spotykać się z Kevinem, musiałam go przygotować na to, co może się wydarzyć.

– Nie znał show-biznesu tak dobrze jak Ty?

Znał z innej strony niż ja. Prowadził firmę marketingową, pisał piosenki. Ciemna strona show-biznesu była mu zupełnie obca. Nie wiedział, co to znaczy żyć pod presją, pod nieustającym ostrzałem opinii publicznej. Ja wiedziałam, co się wydarzy, gdy wyjdzie na jaw, że jesteśmy razem. Każde wydarzenie w moim życiu prywatnym było zawsze szeroko komentowane, a za mną podążali paparazzi. I tym razem się nie pomyliłam. Było dokładnie tak, jak przewidziałam.

– Chodziło o to, że między Wami jest dziewięć lat różnicy? Czy o to, że jak się poznaliście, Ty miałaś 17 lat, a on miał małe dziecko?

Chyba o wszystko. Mam takie zamknięte grono fanów, które, wyobraź sobie, prowadzi śledztwa na temat tego, co się dzieje w moim życiu. W tym wypadku połączyli kropki i wyszło im, że mam chłopaka. Na jakimś zdjęciu zobaczyli kawałek buta Kevina, czego ja nawet nie zauważyłam, potem coś tam jeszcze wpadło im w oko. A potem wkroczyli detektywi z TikToka (śmiech). Nic się przed nimi nie ukryje i na to właśnie musiałam przygotować Kevina. Życiowo to Kevin ma większy bagaż doświadczeń, showbiznesowo ja, bo jestem w tym już dziewięć lat. I doświadczyłam wszystkiego, czego można doświadczyć, więc nic mnie już nie zdziwi.

Czytaj też: Miała 17 lat, on był starszy i miał dziecko. Tylko w VIVIE! Roksana Węgiel-Mglej o początkach związku z Kevinem: „Oboje mieliśmy wątpliwości”

Kevin Mglej, Roksana Węgiel
Fot. Wojtalewicz Jarosław/AKPA

Kevin Mglej, Roksana Węgiel

– Zaraz, zaraz, nie zgadza mi się rachunek.

Tak naprawdę zaczęłam w tym żyć, mając 12 lat. Wtedy poszłam do programu „The Voice Kids”. Emisja miała miejsce później, jak miałam już skończone 13 lat. Tak czy inaczej zaczęłam bardzo wcześnie. I nikt się nie spodziewał, że to się nie skończy zaraz potem, jak się zaczęło. Ani ja, ani moi rodzice, którzy mnie wspierali. Oni wiedzieli, że moim największym marzeniem jest śpiewanie. Nikt mnie do niczego nie zmuszał, bo to ja chciałam występować, brać udział w konkursach wokalnych, więc mnie na wszystkie wozili. To były takie nasze wspólne weekendowe wypady. Aż wzięłam udział w castingu do „The Voice”. Potem była Eurowizja Junior. Wtedy wszystko nabrało tempa.

– I przyniosło Ci sławę.

Bez tego moja pasja nie ma sensu. Kocham koncerty, ludzi, którzy słuchają mojej muzyki. To mi daje bardzo dużo radości. Wiem też, że moje piosenki poruszają ludzi, i to nadaje sens mojemu działaniu.

– To są plusy sławy, ale jest też mnóstwo minusów.

Presja, jaką na mnie wywierano, jest na pewno jednym z największych. I odebranie mi części dzieciństwa. Tylko że, tak jak mówiłam, mnie nikt do tego nie zmuszał. Sama w to brnęłam, a rodzice mnie nie powstrzymywali, bo sami nie wiedzieli, czym tak do końca jest show-biznes. A ja chciałam iść za ciosem, podobało mi się, że dostałam możliwość spełnić marzenie. Nikt nie wiedział, jak to będzie, bo nie było wcześniej takiej młodej osoby w show-biznesie jak ja. Lata temu była Natalia Kukulska, ale to inna historia. Była też Ewa Farna, ale ona, jak zaczynała, była ode mnie starsza i jej droga była inna niż moja. Wychowałam się na jej piosenkach. Ja miałam wybór, mogłam w to iść albo wrócić do starego życia. I nie żałuję, że pozwolono mi tak pokierować tym wszystkim, żebym mogła wykorzystać szansę. Nigdy nie wiadomo, czy kolejny raz będzie ci dany.

Czytaj też: Tylko w VIVIE! Roksana Węgiel-Mglej o wyjątkowej relacji z synem Kevina: „Nie wiedziałam, jak odnajdę się w roli macochy”

_________________________

Cały wywiad dostępny w nowym numerze VIVY! Magazyn w punktach sprzedaży od czwartku, 23 lipca

Roksana Węgiel, Viva! 14/2026 okładka
Roksana Węgiel, Viva! 14/2026 okładka Zdjęcia Borys Synak
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...