Próbowali ratować swój związek, trzykrotnie się rozstawali, a w końcu zdecydowali się na terapię par. Mimo starań Michałowi Koterskiemu i Marceli Leszczak nie udało się ocalić małżeństwa. W szczerej rozmowie z Rafałem Kowalskim w „KULI VIVY!” aktor zdradził, że mają już wyznaczony termin rozwodu. Nie ukrywa jednak, że choć ich wspólna historia jako pary dobiegła końca, z jednego jest szczególnie dumny. Opowiedział o relacji z Marcelą, wychowywaniu syna Fryderyka i o tym, dlaczego terapia wcale nie okazała się porażką. Przy okazji skierował poruszający apel do innych gwiazd, które przechodzą przez rozstanie.
Misiek Koterski ujawnił kulisy rozwodu z Marcelą. „To wszystko wina VIVY”
Miało być o terapii par, a padło zaskakujące wyznanie. Michał Koterski w rozmowie z Rafałem Kowalskim zdradził, że rozwód z Marcelą jest już blisko.
„W przyszłym tygodniu mamy dokładnie datę rozwodu” – powiedział w „KULI VIVY!”. Wyjaśnił, że Marcela złożyła pozew rok wcześniej, zaznaczając jednocześnie, że nie należy doszukiwać się w tym jej winy. „Ktoś musiał to zrobić i ona to wzięła na swoje barki” – tłumaczył.
Michał Koterski o terapii par. „Rozstawaliśmy się trzy razy”
Za żartami kryje się jednak historia wielu prób ratowania związku. Koterski nie ukrywał, że oboje z Marcelą bardzo chcieli uniknąć rozstania.
„My po prostu do końca z Marcelą walczyliśmy, bo obydwoje jesteśmy z domów rozbitych, w których pierwsze małżeństwa się nie udały” – wyjaśnił.
Nie była to ich pierwsza próba poradzenia sobie z kryzysem. „Rozstawaliśmy się trzy razy. Poszliśmy na tą terapię i można by powiedzieć, że ona się skończyła niepowodzeniem” – przyznał.
Mimo to Koterski nie uważa wspólnej pracy nad relacją za stracony czas. „Mogliśmy i możemy sobie dzisiaj spojrzeć w oczy, że zrobiliśmy wszystko, co było do zrobienia, ale ta terapia poskutkowała” – podkreślił.
Choć nie udało im się pozostać parą, aktor dostrzega efekty terapii w tym, jak dziś wygląda ich rozstanie. „Czasami ludzie po prostu się kochają, a nie mogą być razem” – stwierdził.
Misiek Koterski o synu Fryderyku. „On nie jest ofiarą naszego rozstania”
To właśnie sposób, w jaki on i Marcela odnaleźli się w nowej rzeczywistości, napawa go największą dumą. Oboje pozostają rodzicami Fryderyka i, jak przekonuje Koterski, potrafią ze sobą współpracować.
„Nam się nie udało, natomiast udaje nam się od roku stwarzać po prostu partnerski związek dwóch rodziców naszego Fryderyka” – powiedział.
Szczególnie mocno wybrzmiały jego słowa o niewykorzystywaniu syna w konflikcie między rodzicami.
„Nigdy Marcela nie szachowała mnie dzieckiem ani ja jej. Nigdy go nie wykorzystywaliśmy. On nie jest ofiarą naszego rozstania” – zaznaczył.
Mocny apel Miśka Koterskiego do innych gwiazd. „Dzisiaj w internecie nic nie ginie”
Rozmowa o Fryderyku stała się punktem wyjścia do ważnego apelu. Koterski zwrócił się do innych osób publicznych, które po rozstaniu opowiadają w mediach o konfliktach z byłymi partnerami.
„Dzisiaj w internecie nic nie ginie. Nasze dzieci kiedyś to przeczytają” – przypomniał.
„Ja rozumiem, że są rany, ale właśnie od tego jest terapia, żeby to przerobić. A nie od tego są media, nie od tego jest wyrzucanie swoich bóli” – tłumaczył.
Podkreślił, że publiczne atakowanie drugiego rodzica może najbardziej dotknąć właśnie dziecko. „Więc jeśli uderzasz w mamę lub uderzasz w tatę, uderzasz także bezpośrednio w swoje dziecko” – powiedział.
Zachęcał innych do przepracowywania trudnych doświadczeń podczas terapii, zamiast przenoszenia wzajemnych pretensji do przestrzeni publicznej.
„Jestem dumny z nas”. Tak dziś wygląda relacja Koterskiego z Marcelą
Mimo zbliżającego się rozwodu Michał Koterski nie szczędzi Marceli ciepłych słów. „Jestem dumny z nas, że my mamy taką relację” – wyznał.
„Jeśli Marcela potrzebuje pomocy, ja się czuję zobligowany i będę czuł się zawsze zobligowany do pomocy jej, bo to jest mama mojego dziecka” – zapewnił.
„Ona urodziła mi syna, ona nosiła go pod piersią i ja zawsze jej będę za to wdzięczny” – dodał.
Koterski przyznał również, że sam czuje się w tej relacji bezpiecznie. Choć rozstanie i rozwód wymienił wśród trudnych doświadczeń ostatniego roku, nie stracił optymizmu. W rozmowie podkreślał, że to właśnie przeciwności losu wiele go nauczyły. I choć małżeństwo z Marcelą dobiega końca, o minionych miesiącach powiedział z przekonaniem: „Więc ten rok był wspaniały”.
**Całe wideo znajdziecie na naszym YouTube. Zapraszamy do oglądania!**