Rafał Kowalski, reporter VIVY!, odwiedził Michała „Miśka” Koterskiego w jego ośrodku „Odwróceni”. Podczas rozmowy jedno z pytań z Kuli VIVY! brzmiało: „Twój projekt wspiera wiele osób znanych. Czyje odwiedziny były najbardziej wzruszające?”. Odpowiedź aktora przerodziła się w niezwykle osobiste wyznanie o trudnej przeszłości, odzyskanym zaufaniu i spotkaniu z Katarzyną Nosowską. Koterski opowiedział nam o geście artystki, która mimo bolesnej straty znalazła siłę, by odwiedzić jego ośrodek. Przytoczył również słowa, których, jak przyznaje, nigdy nie zapomni.

Michał Koterski szczerze o swojej przeszłości. „Na słuch o moim nazwisku zamykano wszelkie drzwi”

Michał Koterski nie ukrywa, że obecność znanych osób w prowadzonym przez niego ośrodku jest dla niego czymś znacznie ważniejszym niż tylko wyrazem zainteresowania jego działalnością. Każde takie spotkanie przypomina mu, jak wiele zmieniło się w jego życiu. Aktor dobrze pamięta bowiem czasy, gdy z powodu uzależnienia stracił zaufanie otoczenia. Jak przyznaje, choroba doprowadziła go do momentu, w którym ludzie zaczęli się go obawiać, a drzwi do zawodowych możliwości zamykały się przed nim jedno po drugim.

„Ja naprawdę, uwierzcie mi, jeszcze 15 lat temu byłem do tego stopnia niegodny zaufania, że na słuch o moim nazwisku zamykano wszelkie drzwi w show-biznesie. Ja się nie dziwię, nie żalę się. Ja na to zapracowałem, ta choroba mnie tak zdegradowała, że po prostu ludzie się bali” – wyznał szczerze w rozmowie z Rafałem Kowalskim.

Zobacz także:

„Bali się mnie na ulicy, przechodzili na drugą stronę ulicy, bo tak mnie ta choroba zniszczyła. Po prostu bali się zniszczonego człowieka, odwracali wzrok” – wspominał.

Dziś jego codzienność wygląda zupełnie inaczej. Aktor opowiada, że zdarzają się sytuacje, kiedy zupełnie obcy ludzie podchodzą do niego na ulicy, by podziękować za świadectwo jego przemiany. Niektórzy przyznają, że opisana przez niego historia pomogła im zawalczyć o własne życie.

„Jest to niesamowite, że ktoś przechodzi i tylko położy rękę na ramieniu i [mówi]: „Panie Michale, tylko jedno zdanie. Dziękuję, uratował mi Pan życie. Pana książka uratowała mi życie”” – opowiadał poruszony.

Właśnie dlatego tak wiele znaczą dla niego osoby publiczne, które decydują się odwiedzić „Odwróconych” i wesprzeć jego inicjatywę. Wśród nich wymienia między innymi Tomasza Kota, Bogdana Rymanowskiego, Artura Szpilkę, Małgorzatę Tomaszewską, Marzenę Rogalską, Filipa Gurłacza, Jakuba Błaszczykowskiego oraz Katarzynę Nosowską.

„To są niesamowite osoby, które coś sobą w życiu reprezentują, z wartościami, bo takich się staram zapraszać” – podkreślił.

Wśród wszystkich wspomnianych spotkań jedno zapisało się jednak w jego pamięci szczególnie mocno. Chodzi o wizytę Katarzyny Nosowskiej, której historia i niezwykła wrażliwość poruszyły aktora jeszcze zanim pojawiła się w jego ośrodku.

Michał Koterski, Misiek Koterski, Viva! 8/2023
Bartek Wieczorek/Visual Crafters

Katarzyna Nosowska zaskoczyła Michała Koterskiego jednym pytaniem. „Czy uznasz, że będę godna?”

Katarzyna Nosowska od lat zajmuje szczególne miejsce na polskiej scenie muzycznej. Ceniona za twórczość, autentyczność i niezwykłą umiejętność mówienia o ludzkich emocjach, nie stroni również od rozmów o trudnych doświadczeniach. Wspólnie z synem, Mikołajem Krajewskim, tworzy podcast „Bliskoznaczni”, w którym poruszane są między innymi tematy relacji, życiowych kryzysów i osobistych przeżyć.

To właśnie dzięki temu projektowi rozpoczęła się jej znajomość z Michałem Koterskim. Aktor został zaproszony do udziału w podcaście i, jak przyznał w rozmowie z VIVĄ!, samo zaproszenie było dla niego ogromnym wyróżnieniem.

„Dla mnie, Kasia Nosowska, umówmy się, to jest ikona, jeśli chodzi o polską scenę muzyczną. I w ogóle ja byłem tak podjarany, że ona mnie zaprosiła do podcastu” – opowiadał z entuzjazmem.

Rozmowa z Nosowską i jej synem okazała się dla niego niezwykle ważnym doświadczeniem. Koterski wspomina ją jako bardzo poruszającą i wzruszającą. Kiedy nagranie dobiegło końca, postanowił zaprosić artystkę do swojego ośrodka. Nie spodziewał się jednak odpowiedzi, którą usłyszał.

„Skończył się podcast, ja mówię: „słuchaj, wiesz co, Kasiu? No, byłbym zaszczycony, gdybyś odwiedziła moją klinikę”. A ona mówi: „wiesz co, ja się cały czas zastanawiałam, czy uznasz, że ja będę godna, żeby przyjechać do ciebie”” – relacjonował.

Ostatecznie wokalistka przyjęła zaproszenie. Michał Koterski nie wiedział jeszcze wówczas, jak wiele będzie dla niego znaczyć ta wizyta. Szczególnie że Katarzyna Nosowska zdecydowała się przyjechać w jednym z najtrudniejszych momentów swojego życia.

Katarzyna Nosowska, 26.08.2026.
Fot. Karol Makurat/REPORTER / Katarzyna Nosowska, 26.08.2026.

Katarzyna Nosowska odwiedziła Miśka Koterskiego po śmierci mamy. Jej słowa poruszają do łez

Strata bliskiej osoby jest doświadczeniem, wobec którego często trudno znaleźć odpowiednie słowa. Michał Koterski ma świadomość, że Katarzyna Nosowska odwiedziła jego ośrodek w czasie, gdy sama mierzyła się z ogromnym bólem. Niedługo wcześniej zmarła jej mama. Mimo żałoby artystka zdecydowała się przyjąć zaproszenie aktora i spotkać z osobami przebywającymi w „Odwróconych”.

Ten gest głęboko poruszył Koterskiego. Jak przyznał w rozmowie z Rafałem Kowalskim, szczególnie docenił fakt, że Nosowska znalazła w sobie siłę, by przyjechać, choć sama przechodziła przez tak trudny okres.

„Wzruszające na pewno było to, że ona przyjechała po bardzo trudnym momencie swojego życia, po tym jak umarła jej mama. I tym bardziej to doceniłem, że ona znalazła czas i siłę” – wyznał aktor.

Jednak najbardziej poruszający moment tego spotkania miał dopiero nadejść. Koterski wspomniał, że w pewnej chwili Katarzyna Nosowska podzieliła się z nim bardzo osobistym wyznaniem. Jej słowa stały się dla niego czymś znacznie ważniejszym niż wyraz uznania dla stworzonego przez niego miejsca.

„Ale to, co było dla mnie najpiękniejsze, że ona mówi: „Wiesz co, Michał? Powiem ci szczerze, pierwszy raz po śmierci mamy poczułam się tak dobrze w jakimś miejscu”” – relacjonował wzruszony.

Aktor przyznał, że podobne odczucia wyrażają również inni odwiedzający „Odwróconych”. Jak podkreślił, nie chodzi wyłącznie o znane osoby, które wspierają jego projekt. Równie ważne są dla niego słowa wszystkich, którzy przyjeżdżają do ośrodka i odnajdują tam atmosferę bliskości, zrozumienia oraz spokoju.

„I to jest też taką rekomendacją dla tego miejsca, że każdy, kto tam przyjeżdża, [...] nie tylko ludzie znani, mówią, że czują się tam w domu i że czują się tam bezpiecznie. Tu chyba nie ma większej nagrody” – zakończył Michał Koterski.


Całe wideo znajdziesz na naszym YouTube. Zapraszamy do oglądania. 

Michał Koterski.
Fot. Gałązka/AKPA / Michał Koterski.