Chciał zostać aktorem, zrobił doktorat z inżynierii biomedycznej, a ostatecznie… podbił internet! Adam Mirek to polski naukowiec, popularyzator wiedzy i twórca internetowy, który zdobył ogromną popularność dzięki temu, że w przystępny i pełen humoru sposób tłumaczy zagadnienia z biologii, chemii i medycyny. W 2025 roku został laureatem plebiscytu VIVA! People Power! w kategorii „Człowiek w sieci”. Choć internet przyniósł mu sukces, sam przyznaje, że nie zawsze potrafił zachować zdrowy dystans do mediów społecznościowych. W rozmowie z Rafałem Kowalskim w „KULI VIVY!” zdradził, dlaczego postanowił całkowicie zrezygnować z telefonu w sypialni i jak ta pozornie niewielka zmiana wpłynęła na jego sen oraz codzienne samopoczucie.
Adam Mirek szczerze o uzależnieniu od TikToka i Instagrama
Adam Mirek nie demonizuje internetu. Social media mogą inspirować, bawić i uczyć. Ale jak przyznaje, sam miał problem z odłożeniem telefonu.
„Ja z tym się mierzyłem, przyznam, z takim, nawet powiedziałbym, uzależnieniem od tego, że trochę zbyt długo na tym TikToku czy Instagramie spędzam czasu” – wyznał Rafałowi Kowalskiemu.
Paradoks? Sposobów na ograniczenie scrollowania szukał właśnie w internecie. Jeden z nich został z nim na dłużej.
Telefon w sypialni? Adam Mirek wprowadził całkowity zakaz
„Na przykład, wprowadziłem kompletny zakaz tego, żeby używać telefonu w sypialni. Ja teraz nie zabieram telefonu do łóżka” – zdradził.
Ale co z budzikiem? Przecież właśnie dlatego tak wiele osób trzyma smartfon przy łóżku. Mirek miał identyczną wątpliwość.
„I sobie pomyślałem, kiedy to robiłem, że kurczę, to jak ja się obudzę? Przecież w moim telefonie jest budzik” – wspominał.
Nie zamierzał jednak rezygnować z postanowienia.
Zrezygnował ze smartfona, ale co z budzikiem? Znalazł zaskakujące rozwiązanie
Najpierw tradycyjny budzik, któremu – jak przyznaje – nie do końca ufa. Sam potrzebuje przecież kolejnych drzemek, by wstać. Wpadł więc na inny pomysł: stary telefon bez internetu.
„To ja wezmę sobie jakiś stary telefon, gdzie jest tylko budzik, nie ma internetu, nie ma sieci i będę go używał jako budzika” – opowiadał.
A efekty? O nich mówi bez wahania.
„Robię już od ponad roku, nawet może i dwóch, i to naprawdę działa. Ja się lepiej wysypiam, szybciej zasypiam i szybciej wstaję, bo po pobudce nie mam takiej pokusy, żeby od razu sobie tamtego Instagrama sprawdzać” – przyznał.
Dlaczego telefon przed snem może przeszkadzać? Adam Mirek wyjaśnia
Rafał Kowalski dopytywał też, co dzieje się z nami, kiedy zasypiamy i budzimy się z telefonem przy łóżku. Mirek wskazał na światło, melatoninę – hormon kontrolujący cykl dobowy – i sygnały, jakie docierają do naszego mózgu.
„A kiedy my sobie światłem wprost w oczy świecimy, jeszcze do tego jest to światło niebieskie, które według niektórych może nawet pogarszać tę sprawę, no to my dajemy mózgom sygnał, że to jest czas czuwania, a nie czas snu” – tłumaczył.
Poleca więc zrezygnować z ekranów na godzinę, a jeśli się uda, nawet dwie przed snem. Dotyczy to nie tylko telefonu, lecz także komputera, tabletu i telewizora.
„To jest naprawdę game changer”. Adam Mirek zachęca do jednej zmiany
Mirek zdaje sobie sprawę, że łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Zamiast kolejnej chwili z telefonem podpowiada spokojniejszy wieczór.
„Dużo lepiej jest sobie na przykład coś poczytać albo po prostu się zrelaksować” – mówił.
Sam nie zaczyna już poranków od sprawdzania Instagrama. Swoją zasadę podsumowuje krótko:
„Polecam wyrzucić telefon z sypialni. To jest naprawdę game changer”.
Adam Mirek, KULA VIVY!
**Całe wideo znajdziecie na naszym YouTube. Zapraszamy do oglądania!**
Partnerem odcinka „KULA VIVY"! jest marka Lotto.