Tylko w VIVA! Bez Tabu: Ta choroba zbiera coraz większe żniwa. Lekarz zdradza, jaki błąd popełniamy w społecznej dyskusji o otyłości
Choroba otyłościowa wciąż bywa oceniana przez pryzmat stereotypów. W rozmowie z Mariolą Bojarską-Ferenc w formacie "VIVA! Bez Tabu" dr Michał Lis tłumaczy, dlaczego takie podejście może być krzywdzące. Specjalista opowiada o wpływie hormonów, psychiki i mechanizmów nagrody na rozwój choroby oraz wyjaśnia, dlaczego leczenie zawsze powinno być poprzedzone znalezieniem jej prawdziwej przyczyny.
Otyłość to jedna z najczęściej komentowanych chorób cywilizacyjnych, ale jednocześnie jedna z najbardziej niezrozumianych. W debacie publicznej wciąż pojawiają się uproszczenia i opinie, które sprowadzają problem wyłącznie do diety czy braku aktywności fizycznej. Tymczasem, jak podkreślił dr n. med. Michał Lis, endokrynolog, diabetolog i specjalista chorób metabolicznych w rozmowie z Mariolą Bojarską-Ferenc w programie "VIVA! Bez Tabu", choroba otyłościowa ma znacznie bardziej złożone podłoże. O jej przebiegu mogą decydować nie tylko nawyki żywieniowe, ale również hormony, psychika i indywidualne mechanizmy zachodzące w organizmie. Właśnie dlatego – jak zaznacza ekspert – skuteczne leczenie zaczyna się od postawienia właściwej diagnozy, a nie od oceniania pacjenta.
"Pacjent z chorobą otyłościową to nie ktoś, kto tylko siedzi i je". Dr Michał Lis wyjaśnia, dlaczego stereotypy są tak niebezpieczne
Rozmowa rozpoczęła się od tematu, który od lat budzi ogromne emocje. Mariola Bojarska-Ferenc zwróciła uwagę, że osoby z chorobą otyłościową bardzo często spotykają się z krzywdzącymi komentarzami. W przestrzeni publicznej wciąż pokutuje przekonanie, że nadmierna masa ciała jest wyłącznie konsekwencją lenistwa lub braku samodyscypliny. Tymczasem, jak podkreślił dr Michał Lis w rozmowie z prowadzącą "VIVA! Bez Tabu", takie myślenie nie tylko mija się z prawdą, ale może utrudniać pacjentom podjęcie skutecznego leczenia.
„Ja muszę powiedzieć, że ja absolutnie jestem przeciwny temu, żeby budować właśnie taki wizerunek, że pacjent z chorobą otyłościową to znaczy, że nic innego w życiu nie robi, tylko siedzi i je. Tak nie jest. Naprawdę tutaj trzeba ustalić przyczynę, etiologię choroby otyłościowej, i niejednokrotnie jest tak, że pacjent naprawdę niewiele zjada, te posiłki są niewielkie, być może źle skomponowane składowo, ale jednak one nie są obszerne, a pacjent ma przyrost masy ciała, bo na przykład ma hiperkortyzolemię patologiczną” – powiedział lekarz.
Specjalista przytoczył też historię pacjentki, którą konsultował tuż przed planowanym leczeniem bariatrycznym. Lekarz przyznał, że zwykła rozmowa pozwoliła odkryć przyczynę problemu, której wcześniej nikt nie dostrzegł.
„Kiedyś konsultowałem pacjentkę zakwalifikowaną do leczenia bariatrycznego. I to było dosłownie dzień przed zabiegiem operacyjnym. Ja mówię, a jak wygląda Pani dzień. A pacjentka mówi do mnie: Panie doktorze, ja jak przychodzę z pracy, to leżę pod kocem. A ja mówię, ale to znaczy, nie wychodzi Pani nigdzie, nie ma Pani rodziny? Nie, nie, doktorze, ja siedzę nakryta cała kocem. Od góry do dołu. A ja mówię, ale dlaczego? Zastanawiałem się, czy pacjentka nie ma po prostu jakiejś depresji. Pacjentka mówi do mnie: Panie doktorze, jak ja tylko zdejmę koc z głowy i widzę lodówkę, to ja muszę iść i zjeść, niezależnie czy mam uczucie głodu czy nie.”
Historia ta stała się punktem wyjścia do szerszej refleksji nad mechanizmami psychologicznymi, które mogą napędzać chorobę otyłościową. Jak wyjaśnił ekspert, w tym przypadku jedzenie pełniło funkcję nagrody dla mózgu, dlatego samo leczenie operacyjne nie rozwiązałoby źródła problemu.
„Okazuje się, że przyczyna choroby otyłościowej tej pacjentki to jest takie szukanie nagrody dla mózgu. Ta pacjentka najpierw powinna być poddana tak naprawdę psychoterapii, opiece psychologiczno-psychiatrycznej. Trzeba pacjentkę nauczyć szukania innych nagród dla siebie, a dopiero potem myśleć o procesie terapeutycznym, gdzie leczenie bariatryczne powinno być na samym końcu.”
Hormony a choroba otyłościowa. Dr Michał Lis zdradza, dlaczego insulina może sprzyjać tyciu
Drugim ważnym wątkiem rozmowy były hormony i ich wpływ na masę ciała. Mariola Bojarska-Ferenc poprosiła eksperta o wyjaśnienie, dlaczego niektóre osoby przybierają na wadze mimo niewielkich porcji jedzenia. Dr Michał Lis w rozmowie z prowadzącą "VIVA! Bez Tabu" zwrócił uwagę na rolę insuliny – hormonu niezbędnego do życia, który w określonych sytuacjach może sprzyjać rozwojowi choroby otyłościowej.
„Insulina jest takim silnym czynnikiem rozrostowym. Jeżeli mamy taką sytuację, że mamy nadmierną produkcję insuliny, to będziemy mieć skłonność do przyrostu masy ciała, zależną również od ilości wydzielanej insuliny poposiłkowej.”
Lekarz podkreślił, że insulina odpowiada za obniżanie stężenia glukozy we krwi i jest hormonem niezbędnym do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Problem pojawia się wtedy, gdy trzustka produkuje jej zbyt dużo: „Jeśli mamy nadmiar, to znaczy zjadam coś małego i moja trzustka jest nadreaktywna, pracuje jak szalona, wydziela nadmierną ilość insuliny, no to tutaj ci pacjenci faktycznie przy spożyciu niewielkiego posiłku będą mieć przyrost masy ciała zależny od insuliny.”
Jak wyjaśnił dr Michał Lis, nadmiar insuliny wpływa nie tylko na magazynowanie tkanki tłuszczowej. Może również zwiększać ryzyko innych poważnych problemów zdrowotnych: „Sama insulina jest takim czynnikiem, który również zwiększa ryzyko procesów onkologicznych, dlatego że stymuluje komórki do podziału i mogą to być również komórki tłuszczowe.”
Ekspert zwrócił również uwagę na mechanizm prowadzący do insulinooporności.
„Organizm się broni przed nadmiarem insuliny, w związku z czym te cząsteczki insulin nie przełączają się do komórek mięśniowych i nie otwierają kanałów, przez które glukoza trafia do wnętrza komórek mięśniowych i dlatego widzimy coraz to większe stężenie glukozy w surowicy krwi. Proces nieleczony faktycznie jest procesem postępującym, jest procesem, który w pewnym momencie jest bardzo trudny do opanowania i tutaj niewątpliwie potrzebna jest farmakoterapia i opieka specjalistyczna” – podsumował.
Całe wideo znajdziecie na naszym YouTube. Zapraszamy do oglądania.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
