Tylko w „VIVA! Bez Tabu". Taki dokument musiał podpisać NOWY partner Dody. Wcześniejsze rozczarowania doprowadziły gwiazdę do tej decyzji
Doda rzadko mówi dziś o swoich relacjach tak otwarcie. W programie „VIVA! Bez Tabu” wokalistka wróciła do bolesnych doświadczeń z poprzednich związków i wyjaśniła, dlaczego postanowiła postawić nowe granice. W rozmowie z Mariolą Bojarską-Ferenc zdradziła również, że jej obecny partner podpisał dokument, którego wcześniej nie wymagała od żadnego mężczyzny.
Choć przez lata życie uczuciowe Dody było przedmiotem ogromnego zainteresowania mediów, sama artystka coraz częściej podkreśla, że wyciągnęła z dawnych doświadczeń ważne lekcje. W ostatnim odcinku programu „VIVA! Bez Tabu” opowiedziała nie tylko o rozczarowaniach, które odcisnęły piętno na jej podejściu do relacji, ale także o zasadach, jakie obowiązują dziś w jej związku. Jak przyznała w rozmowie z Mariolą Bojarską-Ferenc, niektóre decyzje były konsekwencją błędów, których nie chce już powtarzać.
Doda gorzko o relacjach. „Mężczyźni potrafią świetnie grać”
W rozmowie z Mariolą Bojarską-Ferenc w programie „VIVA! Bez Tabu” Doda wróciła pamięcią do jednego ze swoich poprzednich związków. Jak przyznała, doświadczenie to nauczyło ją większej ostrożności i powściągliwości w ocenianiu ludzi. Wokalistka mówiła o tym, jak łatwo ulec pierwszemu wrażeniu, szczególnie gdy druga strona potrafi stworzyć atrakcyjny obraz samej siebie.
„Mój przedostatni związek mnie nauczył nic niemówienia o wrażeniach i tego, jak mi się wydaje i tego, jakie wnioski wyciągam na podstawie pozorów” – wyznała Doda w programie „VIVA! Bez Tabu”.
Wokalistka mówiła, że atrakcyjność fizyczna czy charyzma mogą skutecznie przesłaniać inne, znacznie ważniejsze cechy. To właśnie dlatego obecnie stara się dawać sobie więcej czasu na poznanie drugiej osoby i nie budować oczekiwań wyłącznie na podstawie pierwszego wrażenia.
„Uważam, że mężczyźni tak świetnie potrafią grać, a jeszcze ci, którzy mało co mają do zaoferowania poza urodą i seksem, że naprawdę kobiety, które są bardzo czy zamożne, czy ogarnięte, czy przedsiębiorcze, czy mają swój biznes, łatwo tę wędkę łapią i te pozory im się wydają faktem” – powiedziała Marioli Bojarskiej-Ferenc.
Nowe zasady w życiu Dody. Takiego dokumentu wcześniej nie wymagała od partnerów
Jednym z najbardziej zaskakujących momentów rozmowy w „VIVA! Bez Tabu” było wyznanie dotyczące obecnego partnera artystki. Doda odniosła się do plotek, które od lat krążą wokół jej życia prywatnego, i stanowczo sprostowała jedną z nich. Jak podkreśliła, wbrew obiegowym opiniom nigdy wcześniej nie podpisywała z partnerami żadnych umów dotyczących poufności. „Nigdy w życiu nie podpisałam z nikim żadnej lojalki z żadnym z moich partnerów, chociaż to powinno być obligatoryjne” – wyznała Doda w rozmowie z Mariolą Bojarską-Ferenc.
Wokalistka przyznała jednak, że dziś patrzy na tę kwestię zupełnie inaczej. Po doświadczeniach związanych z medialnym komentowaniem jej związków uznała, że warto zawczasu zadbać o ochronę prywatności. Tym bardziej że – jak zauważyła – osoby wchodzące w relację z kimś bardzo rozpoznawalnym mogą później próbować wykorzystać tę historię dla własnych korzyści.
To właśnie w tej części rozmowy artystka ujawniła, że po raz pierwszy zdecydowała się na podpisanie dokumentu regulującego kwestie prywatności po ewentualnym rozstaniu. Jak tłumaczyła, chodzi o wzajemne zobowiązanie, że żadna ze stron nie będzie publicznie opowiadać o szczegółach związku ani próbować monetyzować zakończenia relacji.
„Wchodząc ze mną w związek, ja już wiedząc po tym wszystkim, co mnie spotkało, powinnam na dzień dobry, obojętnie jak między nami będzie, podpisać dokument, w którym żadne z nas nie będzie monetyzować rozstania, opowiadać o mojej prywatności, zwłaszcza jeżeli wchodzę w związek z osobą, która w ogóle nie jest popularna, tylko będzie bazować na tym. Więc będzie chciała się wybić na tym rozstaniu, jakieś oświadczenia pisać i latać po programach śniadaniowych. Nigdy takiej lojalki nie podpisałam, dopiero pierwszy raz podpisałam teraz” – powiedziała w programie „VIVA! Bez Tabu”.
W dalszej części rozmowy Mariola Bojarska-Ferenc zwróciła uwagę również na znaczenie rozdzielności majątkowej. Doda podkreśliła, że od lat korzysta z takiego rozwiązania i zawsze uważała je za rozsądny sposób zabezpieczenia swojej niezależności. „Rozdzielność zawsze miałam” – zaznaczyła artystka, po czym dodała: „Tylko raz zostałam pozwana o zwrot pierścionka i prezentów, ale znałam się z nimi dopiero tylko 10 miesięcy”.
Całe wideo znajdziecie na naszym YouTubie. Zapraszamy do oglądania.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
