Reklama

Pierwsze skojarzenie z Iwoną Pavlović? Dyscyplina, perfekcja i charakterystyczna surowość, którą widzowie od lat oglądają w "Tańcu z gwiazdami". Jednak w programie "VIVA! Bez Tabu" jurorka pokazała zupełnie inne oblicze. W rozmowie z Mariolą Bojarską-Ferenc pozwoliła sobie na osobiste wyznania dotyczące macierzyństwa, rodziny i własnych życiowych wyborów. Bez unikania trudnych tematów opowiedziała o tym, dlaczego nigdy nie została mamą i czy dziś czuje z tego powodu żal.

Iwona Pavlović o bezdzietności: "Naprawdę nie żałuję"

Mariola Bojarska-Ferenc zapytała swoją rozmówczynię, jakie wyrzeczenia wiązały się z życiem zawodowej tancerki. Iwona Pavlović przyznała, że przez lata w ogóle nie myślała o wielu rzeczach w kategorii poświęceń. Dopiero po czasie zdała sobie sprawę, że nie miała okazji zostać mamą. "Moim zdaniem, kiedy robisz to, w ogóle nie czujesz, że to są wyrzeczenia. Ja z perspektywy czasu wiem, że nie mam dzieci na przykład, swoich osobistych" – wyznała Marioli Bojarskiej-Ferenc.

Zapytana przez prowadzącą o to, czy żałuje, że nie ma dzieci, odpowiedziała natychmiast: "Nie, naprawdę nie".

Jurorka przyznała, że częściowo był to świadomy wybór. Jednocześnie podkreśliła, że nigdy nie odczuwała braku macierzyństwa w taki sposób, w jaki często przedstawia się to społecznie. Dużo mówiła o swojej rodzinie i relacjach, które dawały jej poczucie bliskości.

"Może też dlatego, że mam teraz te dzieciaki, teraz są już i żony, i wnuki, to wszystko. A poza tym ja byłam w rodzinie bardzo rodzinnej, gdzie moi bracia mieli dzieci, więc my jesteśmy tacy rodzinni, więc ja nie odczułam tego braku mojego osobistego macierzyństwa" – wyznała w "VIVA! Bez Tabu".

Iwona Pavlovic, Warszawa, 15.03.2026.
Iwona Pavlovic, Warszawa, 15.03.2026. fot. Radosław NAWROCKI / Forum

Iwona Pavlović o refleksji, która przyszła po śmierci mamy. "Po mnie już nie będzie nikogo"

Choć Iwona Pavlović podkreślała, że nie żałuje swojego wyboru, przyznała, że był jeden moment, który skłonił ją do bardzo głębokiej refleksji. Wszystko przyszło po śmierci jej mamy.

"Jedyny moment, to jak moja mama umarła, uświadomiłam sobie, że po niej jestem ja, po mnie już nie będzie nikogo. I to był taki moment, nie chcę powiedzieć że tragedii, no mam cudowne życie, ale wiesz taki moment zastanowienia. Zobacz, jej nie ma, ale ona jest tak we mnie, wiesz, tak żyje" – powiedziała.

Wtedy Mariola Bojarska-Ferenc zauważyła: Chciałabyś, krótko mówiąc, żebyś ty żyła w innym sercu.

Iwona Pavlović odpowiedziała bardzo obrazowo: "Po mnie jest cięcie. [...] Oczywiście nie trzeba wyrywać włosów, są kobiety, które w ogóle nie mogą mieć dzieci i też żyją pięknie i szczęśliwie. Ale to był taki moment, wiesz, że uświadomiłam sobie, że jak są gałęzie, to ta moja gałązka się kończy".


Całe wideo znajdziecie na naszym YouTubie. Zapraszamy do oglądania.

Iwona Pavlovic, Warszawa, 30.03.2025.
Iwona Pavlovic, Warszawa, 30.03.2025. fot. Krzysztof Jarosz / Forum
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...