Tylko w „VIVA! Bez Tabu" Doda o najtrudniejszym momencie dorosłości: „Ta choroba to wynik traum”
Doda po raz pierwszy tak otwarcie opowiedziała o depresji, lekach i momencie, w którym — jak sama przyznała — „nie widziała sensu życia”. W rozmowie z Mariolą Bojarską-Ferenc w programie „VIVA! Bez Tabu” artystka wróciła do najtrudniejszego okresu swojej dorosłości i bez tabu opowiedziała o zdrowiu psychicznym, traumach oraz walce o siebie.
Artystka nie ukrywa emocji i z ogromną szczerością mówi o depresji, która — jak podkreśla — przyszła niespodziewanie. W rozmowie z Mariolą Bojarską-Ferenc wybrzmiewa nie tylko jej osobista historia, ale też ważny społeczny przekaz dotyczący zdrowia psychicznego i leczenia depresji.
Doda o depresji: „Nagle jest takie tąpnięcie, że nie widzisz sensu życia”
W programie „VIVA! Bez Tabu” Mariola Bojarska-Ferenc zapytała Dodę wprost o moment, w którym artystka znalazła się w najciemniejszym punkcie swojego życia.
Odpowiedź Dody była wyjątkowo szczera i poruszająca. Wokalistka przyznała, że depresja nie wybiera i nie zawsze ma związek z charakterem człowieka. „To jest zachwiany balans w mózgu. Ja jestem bardzo pozytywną osobą od dziecka. Jakby ktokolwiek mnie zapytał i wszystkich moich, którzy znają mnie od zawsze, jakie są takie moje trzy cechy, które mnie charakteryzują, to zawsze myślę, że w 100% jedną z nich byłaby pogoda ducha. Też jestem bardzo harda, niczego się nie boję” — powiedziała.
Tym bardziej zaskoczyło ją to, jak poważnie depresja wpłynęła na jej życie: „Mimo wszystko dopadła mnie choroba, która jest chorobą przypisywaną ludziom, którzy są lękliwi (...). Nie ma to w ogóle, mam wrażenie, znaczenia, jeżeli chodzi o charakter i osobowość. To jest choroba jak każda inna” — wyznała w rozmowie z Mariolą Bojarską-Ferenc.
Artystka bardzo mocno zaakcentowała też, że jej problemy psychiczne były konsekwencją wieloletnich doświadczeń i traum związanych między innymi z życiem w show-biznesie. „To jest jak choroba jak każda inna, która dotyka Cię poprzez serię jakiś traum, których miałam dosyć dużo w tym show-biznesie” — powiedziała Doda.
W dalszej części rozmowy opisała stan, z którym musiała się mierzyć. „Nagle jest to tąpnięcie, którym ty już nie widzisz sensu życia i jesteś w takiej czarnej du*** i jest ci tak źle i tak cię nic nie cieszy i tak nie chcesz istnieć, że boli cię każdy oddech i każdy wstanie z łóżka” — wyznała w „VIVA! Bez Tabu”.

Doda o lekach przeciwdepresyjnych: „One mi uratowały życie”
W dalszej części rozmowy Mariola Bojarska-Ferenc przyznała, że relacje osób zmagających się z depresją często brzmią bardzo podobnie. Dziennikarka wspomniała również o bezradności bliskich, którzy próbują motywować chore osoby do działania. „To jest niesamowite, co mówisz (...), bo ja często mówię: no to wstań, to może się poruszaj, i mówi: nie mogę się ruszyć z łóżka” — powiedziała prowadząca „VIVA! Bez Tabu”.
Doda odpowiedziała, że w zaawansowanej depresji same dobre rady nie wystarczą. W jej przypadku kluczowe okazało się leczenie farmakologiczne. „Tutaj trzeba się posiłkować lekami, wychwytaczami serotoniny i tak dalej, dzięki Bogu za nie. I one mi uratowały życie” — powiedziała.
Wokalistka przyznała, że była na lekach przez rok, a poprawę odczuła bardzo szybko. „Naprawdę już po tygodniu czułam, że żyję” — wyznała.
Doda opowiedziała również, jak powrót do zdrowia przełożył się na jej życie zawodowe i twórczość.
„Ja weszłam na plan teledysku, nagrałam ‘Don’t Wanna Hide’, zrobiłam festiwal, po prostu czułam, że znowu wraca do mnie życie” — powiedziała w rozmowie z Mariolą Bojarską-Ferenc.
Całe wideo znajdziecie na naszym YouTubie. Zapraszamy do oglądania.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
