Reklama

Choć dziś Paulina Smaszcz z powodzeniem pracuje jako modelka senior i od lat jest obecna w mediach, nie zapomina o doświadczeniach z początku swojej kariery. W najnowszym odcinku VIVA! Bez Tabu opowiedziała o czasach, gdy jako nastolatka stawiała pierwsze kroki w modelingu. Nie ukrywa, że już wtedy młode dziewczyny były narażone na niemoralne propozycje ze strony starszych mężczyzn. W rozmowie padły również słowa o człowieku, który – jak wspomina – był w środowisku określany mianem „poznańskiego Epsteina”. Smaszcz podkreśla jednak, że najważniejszą rolę w ochronie młodych kobiet odgrywają bliscy i relacja oparta na zaufaniu.

To nauczycielka zmieniła bieg jej życia

Paulina Smaszcz nie ukrywa, że dorastała w robotniczej rodzinie, w której naturalnym wyborem po szkole podstawowej była nauka konkretnego zawodu. Jak przyznaje, jej rodzice nie planowali dla niej studiów.

„Dla moich rodziców to było normalne. Idź do zawodówki, zacznij zarabiać, będziemy lepiej żyć.”

Przełom nastąpił dzięki nauczycielce języka polskiego, która postanowiła zawalczyć o przyszłość swojej uczennicy.

„Pani Jakubowska, moja nauczycielka języka polskiego i wychowawczyni, przyszła do moich rodziców, umówiła się z nimi, powiedziała, że jest to najlepsza uczennica w szkole. Że ja nie pójdę do liceum i że nie będę studiować.”

Jak podkreśla Smaszcz, to właśnie dzięki jej wsparciu mogła kontynuować naukę i pójść własną drogą.

Modeling został z nią do dziś

Choć od pierwszych sesji zdjęciowych minęły dekady, Paulina Smaszcz nadal pracuje jako modelka. Dziś reprezentuje pokolenie dojrzałych kobiet, które coraz śmielej zaznaczają swoją obecność w świecie mody.

„Jestem teraz już oczywiście w kategorii senior model, więc pracuję jako modelka senior.”

W rozmowie podkreśla, że zmienia się również podejście do wieku w branży.

„Naprawdę jest teraz moda na dojrzałe kobiety i żeby pokazywać też dojrzałym kobietom, że dbanie o siebie to nie jest jakaś próżność. Nie, to jest po prostu szacunek dla siebie.”

Zobacz też: Tylko w VIVA! Bez Tabu: Paulina Smaszcz zachwyca się nowym partnerem. „Mój przystojny sportowiec!”. Zdradziła swoją nową definicję miłości

„Poznań miał swojego Epsteina”

Najmocniejszy fragment rozmowy dotyczy jednak początków kariery i realiów, z którymi mierzyły się młode dziewczyny w modelingu. Mariola Bojarska-Ferenc nawiązuje do głośnych na świecie historii wykorzystywania młodych kobiet i pyta, czy Paulina Smaszcz również zetknęła się z podobnymi sytuacjami.

Dziennikarka zaznacza, że w Polsce również funkcjonowały osoby, o których mówiło się w środowisku modelek.

„Mam takie sytuacje i historie, które pamiętam, że dziewczyny w to szły. Zresztą jest takie znane, wywodzące się z Poznania nazwisko pewnego pana, który był takim Epsteinem i organizował castingi dla tych dziewczyn.”

Na te słowa Paulina Smaszcz odpowiada krótko:

„Dokładnie wiesz, kto to jest. Nie będę mówić, bo to kolejny proces.”

Po chwili dodaje jednak jednoznacznie:

„To nie jest tak, że to nie istnieje.”

„Propozycje były, oczywiście, że tak”

Choć – jak podkreśla – sama nie padła ofiarą przemocy seksualnej w modelingu, nie ukrywa, że niemoralne propozycje pojawiały się regularnie.

„W ogóle takiej sytuacji nie miałam i w ogóle nic takiego się nie zdarzyło, aczkolwiek wiedziałam, że takie rzeczy się dzieją.”

Jednocześnie przyznaje, że sama wielokrotnie spotykała się z próbami przekraczania granic.

„Propozycje były, oczywiście, że tak. Było ich bardzo dużo i przyznaję jeszcze, że obleśnie starzy dziadowie, którzy polują na te młode dziewczynki.”

Smaszcz nie ma wątpliwości, że problem nie jest nowy.

„To nie jest tak, że to się pojawiło teraz. To zawsze było. Zawsze było. I niestety obawiam się, że zawsze będzie.”

Dodaje również, że podobne sytuacje zdarzały się nie tylko wtedy, gdy pracowała jako modelka.

„Niezależnie, czy jak byłam modelką, czy jak byłam w telewizji, to takie propozycje były.”

CZYTAJ RÓWNIEŻ: VIVA! Bez Tabu: Jak bez pomocy skalpela mieć idealną cerę? Lekarz dermatolog przestrzega przed tym, co robi większość z nas!

Najważniejsza jest rozmowa z dzieckiem

Dziś Paulina Smaszcz wykorzystuje własne doświadczenia podczas spotkań z kobietami i rodzicami. Jak mówi, coraz częściej na jej warsztaty przychodzą całe rodziny – mamy z córkami, a nawet babcie.

Największy nacisk kładzie na budowanie relacji opartej na zaufaniu.

„Ja bardzo dużo mówię o komunikacji między nimi. Żeby umiały ze sobą rozmawiać, żeby umiały sobie ufać.”

Jej zdaniem to właśnie poczucie bezpieczeństwa daje młodym dziewczynom siłę, by powiedzieć „nie” i poprosić o pomoc, jeśli znajdą się w trudnej sytuacji.

„Żeby ta dziewczyna wiedziała, że nawet jeżeli pojawia się coś złego, ma się do kogo zwrócić.”

Rozmowa Pauliny Smaszcz z Mariolą Bojarską-Ferenc pokazuje, że za błyskiem fleszy często kryją się doświadczenia, o których przez lata mówiło się jedynie szeptem. Dziś Smaszcz otwarcie opowiada o mechanizmach, które – jak podkreśla – istniały od dawna, jednocześnie zwracając uwagę na rolę rodziców i wzajemnego zaufania w ochronie młodych dziewczyn przed przekraczaniem ich granic.

Cały odcinek VIVA! Bez Tabu obejrzysz na naszym kanale na platformie YouTube.

Mariola Bojarska-Ferenc, Paulina Smaszcz w VIVA! Bez Tabu
Mariola Bojarska-Ferenc, Paulina Smaszcz w VIVA! Bez Tabu archiwum prywatne Marioli Bojarskiej-Ferenc
Paulina Smaszcz, VIVA! Bez Tabu
Paulina Smaszcz, VIVA! Bez Tabu
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...