W rozmowie z reporterem viva.pl Kamil Sipowicz opowiada o miejscu, w którym żyje od jakiegoś czasu. Każdy przedmiot ma tu swoją historię, a każda historia prowadzi do wspólnych chwil z Korą. To opowieść o miłości, która nie kończy się wraz z odejściem, ale trwa w codzienności i twórczości.
Tak dziś żyje Kamil Sipowicz. Klimatyczne mieszkanie, w którym czuć ducha Kory
To wnętrze jest zapisem wspólnej wrażliwości i estetyki. W rozmowie z Rafałem Kowalskim artysta podkreśla, że wszystko, co go otacza, powstawało latami – razem z Korą. "Jest oczywiście, bo i tu i tam są meble i dywany i obrazy i różne takie drobiazgi zbierane przez Korę i przeze mnie, więc to stanowi takie naturalne nasze otoczenie" – mówi przed kamerą viva.pl.

W tej przestrzeni nie ma miejsca na przypadek. Sipowicz opowiada o ich zamiłowaniu do intensywności i wyrazistości: "Lubimy kolorowe, wzorzyste dywany, mocne kolory, dużo czerwieni, stare rzeczy, ale też są nowe, taka mieszanina." Ta mieszanka stylów i epok tworzy unikalny klimat – pełen emocji, ale też harmonii.
Nie bez znaczenia jest również ich wspólne pochodzenie. Jak sugeruje artysta, intensywność kolorów i form może mieć swoje źródło w doświadczeniach wyniesionych "ze wschodu, z rubieży naszej Rzeczpospolitej".
W rozmowie z reporterem viva.pl szczególne miejsce zajmują przedmioty związane z podróżami. Sipowicz wraca do jednej z nich z wyraźnym sentymentem. To właśnie tam powstała wyjątkowa pamiątka – obraz, który dziś ma wymiar niemal symboliczny. "Był tam malarz Jarosław Fliciński, i podarował nam obraz, na którym wkleił nasze zdjęcia, Kora z Ramonką i ja" – wspomina.

Żoliborz i sztuka. Nowy rozdział życia Kamila Sipowicza
Dzisiejsze życie artysty toczy się na warszawskim Żoliborzu. W rozmowie z Rafałem Kowalskim podkreśla, że to miejsce wybrał nieprzypadkowo. "Żoliborz ma cudowną atmosferę. Są tu bardzo mili ludzie, domki małe, mnóstwo zieleni" – mówi.
To miejsce, które naturalnie wpisuje się w jego własną drogę twórczą. W rozmowie z viva.pl wyraźnie wybrzmiewa, jak ważne miejsce w życiu artysty zajmuje dziś malowanie. To zajęcie stało się nie tylko formą ekspresji, ale też codziennym źródłem spełnienia.

Jednym z ważniejszych projektów jest seria "Telepatyna", a dzieła wpisujące się w jej ideę porozwieszne są po całym mieszkaniu. Jak tłumaczy: "Telepatyna to jest substancja, która pozwala ludziom przesyłać między sobą informacje, wiedzę na odległość, bez używania komórek."

Najważniejsze jest jednak to, co dzieje się w samym procesie tworzenia. "Malowanie daje ogromną radość. Naprawdę jestem szczęśliwy jak maluję" – mówi w rozmowie z reporterem viva.pl. Szczególnie intensywnie doświadcza tego na Roztoczu: "Wtedy słucham muzyki i maluję w słońcu."
Całe wideo znajdziecie na naszym YouTubie. Zapraszamy do oglądania.


























