Choć od śmierci Kory minęły już lata, sprawy związane z jej dorobkiem wciąż budzą emocje. Kamil Sipowicz nie unika trudnych tematów i w rozmowie dla Viva.pl odsłania kulisy procesu, który – jak sam przyznaje – wciąż trwa.
Kamil Sipowicz o realiach sprawy spadkowej
Temat spadku po Korze wraca jak bumerang i – jak wynika ze słów Kamila Sipowicza – wciąż nie został ostatecznie rozwiązany. W rozmowie z Rafałem Kowalskim artysta jasno wskazuje na sedno problemu: brak testamentu, który uporządkowałby kwestie prawne tuż po śmierci wokalistki.
"[...] Różnego rodzaju prawa musi sąd rozstrzygnąć, do kogo należą. Jest rodzina. Nie było spadku, Kora nie zostawiła testamentu, więc to się odbywa za sprawą sądową. A sądy jak działają u nas to wszyscy wiemy" – wyjawił.
Sipowicz nie ukrywa, że procedury sądowe wymagają czasu i cierpliwości, a ich przebieg nie zawsze jest przewidywalny. W grę wchodzą nie tylko kwestie majątkowe, ale także prawa do twórczości, wizerunku i spuścizny artystycznej.

Film o Korze coraz bliżej? "Dobijamy do brzegu"
Jednym z projektów, który szczególnie interesuje fanów Kory, jest zapowiadany film biograficzny. Jak się okazuje, jego realizacja jest ściśle uzależniona od zakończenia spraw spadkowych.
"No zmierzamy już do końca. Uregulujemy w tej chwili dokładnie sprawy spadkowe. To się dzieje sądownie i wydaje mi się, że dobijamy do brzegu. I ruszymy wtedy" – powiedział Kamil Sipowicz.
Te słowa mogą być pierwszym realnym sygnałem, że projekt ma szansę wreszcie wejść w fazę realizacji. Sipowicz daje do zrozumienia, że mimo trudności nie porzucił planów upamiętnienia Kory na dużym ekranie. Wręcz przeciwnie – wszystko wskazuje na to, że kluczowy moment jest coraz bliżej.
Całe wideo znajdziecie na naszym YouTubie. Zapraszamy do oglądania.

























