Józef Skolimowski, przyczyna śmierci w Indiach
Fot. Krzysztof Jarosz / Forum
WSPOMNIENIE

Młodszy syn Jerzego Skolimowskiego 10 lat temu zmarł w tajemniczych okolicznościach

Informacja o śmierci Józefa nadeszła aż z Indii. Od rodzinnej tragedii minęło 10 lat!

Rafał Kowalski 6 czerwca 2022 08:03
Józef Skolimowski, przyczyna śmierci w Indiach
Fot. Krzysztof Jarosz / Forum

Jerzy Skolimowski w swoim 84-letnim jak na razie życiu doczekał się ogromnego uznania widzów i krytyków, wielu zapamiętywanych filmów oraz ról, a także dwóch synów. Obaj to owoce związku z drugą żoną filmowca Joanną Szczerbic. Starszy z synów – Michał - ma dziś 54 lata, młodszy – Józef – nie żyje od dziesięciu lat. Utalentowany reżyser i scenarzysta zmarł w Indiach po kilkutygodniowej chorobie. Na początku maja obchodziliśmy rocznicę tego smutnego wydarzenia. Co dokładnie się stało?

Józef Skolimowski – depresja, pseudonim i trudna relacja ojcem

Urodzony w 1970 roku Józef Skolimowski nie miał jednego miejsca na świecie, które kojarzyłoby mu się z bezpieczeństwem i stabilnością. Tata filmowca decydował o regularnych przeprowadzkach w miejsca, gdzie akurat realizował kolejne filmy. Dorastający Józef i jego brat Michał podróżowali więc między Polską, Wielką Brytanią i Stanami. To oraz sytuacja w domu nie wpływały najlepiej na młodsze z dzieci.

„Byliśmy zaniedbani. Kto by pomyślał? Ojciec – reżyser, matka – aktorka po szkole teatralnej. Tymczasem matka nie dawała nam poczucia bezpieczeństwa, bo sama czuła się zagrożona, gdy ojciec latał po świecie. Pracował nad filmami i był nieobecny, więc nie mieliśmy figury ojca. […] Nieobecność ojca wpłynęła szczególnie na Józefa, bo ja urodziłem się dwa lata wcześniej, kiedy rodzice przeżywali jeszcze miodowy okres swojego związku. Józef nie miał tego początku, który mógłby mu dać fundamentalne zaplecze”, opowiadał o bracie Michał Skolimowski w rozmowie z Newsweekiem, dodając, że w brytyjskiej szkole chłopcy byli gnębieni przez uczniów, którym nie podobało się to, że dzielą ławki z Polakami.

Z czasem bracia zaczęli interesować się tym, z czego znany był ich ojciec. Wspólne robienie filmów sprawiało im przyjemność, ale też pogłębiało chęć odcięcia się od nazwiska taty. To dlatego w końcu przybrali pseudonimy, które dawały im poza Polską anonimowość. Z kolei w kraju, według Michała Skolimowskiego, patrzono na ten ruch z niezrozumieniem. Obserwatorzy ocenili braci posługujących się nie swoimi imionami i nazwiskami jako aroganckich.

W 2003 roku, gdy Józef Skolimowski miał 33 lata, stwierdzono u niego depresję. Filmowiec, który zajmował się też malowaniem obrazów, nie umiał wyobrazić sobie swojej przyszłości w pozytywnych barwach. Sens życia zanikał w jego głowie. Z pomocą przyszedł mu starszy brat, który umawiał go na wizyty z kolejnymi medykami. Józef brał leki antylękowe, walczył z napadami duszności i strachem przed klaustrofobią.

Kilka miesięcy później – jesienią - stan 33-latka pogorszył się. „Przestał wychodzić z domu, twarz mu się zmieniła, bał się, miał koszmarne sny. Wprowadziłem się do niego i poszliśmy do innego lekarza, który orzekł, że to problem ego i że podłożem jest rywalizacja z ojcem”, opowiadał w jednym z wywiadów Michał Skolimowski. Zastanawiało go jednak, skąd pomysł na taką diagnozę, jeśli bracia robili zupełnie inne kino, niż ich sławny tata.

Gdy kolejny lekarz chciał zamknąć Józefa Skolimowskiego w szpitalu, ani on, ani jego brat się na to nie zgodzili. Szukając innego wytłumaczenia depresji malarza, reżysera i scenarzysty, panowie wybrali się do Kalifornii. Tam usłyszeli kolejną wersję przyczyny choroby. „Podczas leczenia okazało się, że problemem Józefa było to, że mamy po trzydzieści parę lat, a ciągle jesteśmy uzależnieni od ojca finansowo. […] W 50 procentach zależeliśmy od pieniędzy ojca. Józef nie mógł znieść tego uzależnienia”, czytamy w Newsweeku z listopada zeszłego roku.

CZYTAJ TEŻKatarzyna Groniec urodziła córkę w wieku 21 lat: „Byłam przestraszona. Musiałam radzić sobie sama”

Jerzy Skolimowski

Jerzy Skolimowski, relacja z synami
Fot. Maciej Kosycarz / Studio69 / Forum

Ostatni film Józefa Skolimowskiego, przyczyny śmierci w Azji

Wkrótce stan syna Jerzego Skolimowskiego poprawił się i bracia rozpoczęli pracę nad filmem, który miał być ich największym dotychczasowym projektem. Ich thriller IXJANA. Z PIEKŁA RODEM powstawał osiem lat, ale młodszy z twórców nie dożył premiery.

Gdy w 2012 roku zakończyły się pracę nad obrazem, Michał i Józef Skolimowscy wyjechali do Indii. Wkrótce starszy z braci wrócił do Polski pracować nad kinową premierą, a młodszy pozostał w Azji. Wiosną Michał Skolimowski otrzymał od Józefa szokującą wiadomość. „Dostał ataku paniki. Takie ataki mu się zdarzały. Ale ten był wyjątkowo silny. Nie spał przez trzy dni. Trafił do szpitala. Tam okazało się, że ma w organizmie jakąś bakterię. Natychmiast wróciłem do Indii”, opowiadał w Newsweeku starszy syn Jerzego Skolimowskiego.

Nieznana bakteria doprowadziła organizm Józefa do ogromnej gorączki, która nie spadała przez miesiąc. Na początku maja filmowiec zmarł. „W akcie zgonu stwierdzono, że przyczyną śmierci była sepsa”, wyjaśnił Michał Skolimowski w tym samym wywiadzie. 42-latek został pochowany 14 maja na Cmentarzu Powązkowskim.

Podczas każdej z uroczystych – polskich i zagranicznych - premier filmu IXJANA. Z PIEKŁA RODEM Michał Skolimowski trzymał w dłoniach zdjęcie młodszego brata. Podczas jednej z konferencji zdobył się też na szokujące słowa o kulisach śmierci. „Na pewno zabił go wszechobecny lęk. Ten film stał się katalizatorem jego bardzo głębokiej depresji", mówił, mając na myśli nawrót choroby. To nie wszystko. „Do jego śmierci przyczyniła się też harówka na planie filmu. Ciągłe bicie się o pieniądze, aktorów, lokalizacje, długość filmu. Mój brat zapłacił życiem za ten film. Zmarł z wycieńczenia organizmu”, podsumował smutno filmowiec, który nie wyobrażał sobie życia bez najbliższej sobie osoby…

Od czasu śmierci Józefa, Michał Skolimowski nie stworzył żadnego nowego filmu. 

Michał Skolimowski z fotografią brata

Michał Skolimowski o bracie Józefie
Fot. Andrew Medichini/AP/AJM134

Wideo

Za nami 25 lat tworzenia magazynu VIVA!. Tak wraz z gwiazdami zapamiętaliśmy ten wyjątkowy czas

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

KAROLINA PISAREK i ROGER SALLA: tuż przed ślubną ceremonią modelka opowiada o niespodziewanych oświadczynach, swoim związku i przygotowaniach do ślubu. MICHAŁ WIŚNIEWSKI: po co mu ten ślub?! Wyznania mężczyzny, który pięć razy mówił „tak”. AGATA TUSZYŃSKA często przedkładała wszystko nad kolejne książki. Czy to był dobry wybór? Czy nie żałuje? I czy w ogóle umie żyć inaczej? Do refleksji. ŚLUBY WSZECH CZASÓW: Kelly i książę Rainier, Beaulieu i Presley, Yoko Ono i Lennon, Diana i książę Karol… Ich śluby zawładnęły zbiorową wyobraźnią.