Są piosenki, które wykonuje się na scenie. Są też takie, które dotykają miejsc znacznie bardziej osobistych. Dla Michała Szpaka utwór „Do Ciebie, mamo” okazał się właśnie jednym z nich. Choć spotkanie z repertuarem Violetty Villas jest dla niego spełnieniem wielkiego artystycznego marzenia, tym razem radość miesza się z tęsknotą. Za kimś, kogo już nie ma, ale kto — jak mówi wokalista — wciąż jest przy nim.

WIDEO

player placeholder

Michał Szpak zaśpiewa w filmie o Violetcie Villas. Spełnia wielkie marzenie

Dla Michała Szpaka udział w filmie biograficznym o Violetcie Villas ma wymiar znacznie większy niż kolejny artystyczny projekt. Wokalista zmierzył się z utworem „Do Ciebie, mamo”, łącząc swój głos z archiwalnym wykonaniem legendarnej divy. W ten sposób doszło do symbolicznego spotkania dwojga artystów z dwóch różnych pokoleń — Villas, którą Szpak podziwiał od dzieciństwa, oraz jego samego, dziś interpretującego jedną z najbardziej emocjonalnych piosenek z jej repertuaru. Dla wokalisty ten niezwykły duet stał się spełnieniem marzenia, które jeszcze niedawno mogło wydawać się niemożliwe.

 „Zostałem poproszony o udział w czymś niezwykle dla mnie ważnym, bo w filmie biograficznym o Violettcie Villas i zaśpiewaniem z nią duetu. Dla mnie jest to niezwykle mistyczne przeżycie i szczerze – to chyba dla takich chwil warto żyć”, mówił w rozmowie z Pytaniem na Śniadanie.

Te słowa nabierają dodatkowego znaczenia, kiedy pozna się historię jego fascynacji Villas. Nie pojawiła się ona wraz z dorosłością ani początkiem profesjonalnej kariery. Jej muzyka była obecna w życiu Michała Szpaka znacznie wcześniej.

Zobacz także:

Czytaj też: Biograf rodziny królewskiej ujawnił prawdziwy powód powrotu Harry’ego i Meghan do Wielkiej Brytanii

Michał Szpak, VIVA! czerwiec 2017
Zuza Krajewska/LAF AM /

Michał Szpak zaprezentuje nowy singiel? 

Violetta Villas fascynowała Michała Szpaka już w dzieciństwie

Zanim pojawiły się wielkie sceny, były dziecięce zabawy i śpiewanie na podwórku. Michał Szpak wspominał, że utwory Violetty Villas wykonywał razem z kolegami, mając po dziesięć, jedenaście lat. Dla młodego Michała była kimś więcej niż popularną wokalistką. Jak mówił, postrzegał ją jako „artystkę idealną”. Fascynacja nie minęła wraz z dzieciństwem. Kiedy sam stanął na dużych scenach, wracał do repertuaru Villas. Wykonywał jej piosenki, a także próbował czerpać inspirację z jej scenicznych kreacji.

„Wielokrotnie miałem przyjemność i odwagę wykonywać jej utwory na dużej scenie i gdzieś tam starać się troszeczkę inspirować jej kreacjami. Jest to niesamowite doświadczenie”, wyjaśnił.

Teraz ta historia zatacza szczególny krąg. Artysta, który jako dziecko śpiewał piosenki Villas na podwórku, został częścią projektu poświęconego jej życiu.

Dla Michała Szpaka Violetta Villas od zawsze była artystką kompletną — zachwycała nie tylko głosem, ale też scenicznym rozmachem i kreacjami, których nie sposób było pomylić z żadnymi innymi. Tym bardziej zaskakuje kierunek, jaki obrano przy teledysku do „Do Ciebie, mamo”. Nie efektowna oprawa, lecz emocje miały grać pierwszoplanową rolę. I właśnie w takiej oszczędnej formie miało wybrzmieć to, co w tej piosence najważniejsze — uczucia płynące prosto z serca.  Sam wokalista przyznał, że sam podczas pracy nad materiałem nie pozostał obojętny. „Postawiliśmy na coś, co jest o wiele bardziej subtelne. Coś, co wypływa prosto z serca. Coś, co właśnie w jakimś takim rodzaju ciszy i spokoju powoduje, że po drugiej stronie pojawia się łza, bo ja się naprawdę wzruszyłem”, opowiadał w Pytaniu na Śniadanie Dominice Matuszak.

W przypadku tej piosenki trudno oddzielić artystę od człowieka. Michał Szpak wykonuje utwór gwiazdy, którą podziwiał od najmłodszych lat, ale jednocześnie śpiewa o uczuciu, które zna z własnego doświadczenia. I być może właśnie dlatego „Do Ciebie, mamo” zajmuje w tej historii tak szczególne miejsce. Jest spełnieniem artystycznego marzenia, lecz jednocześnie przywołuje osobę, za którą Michał Szpak wciąż tęskni. Jak sam przyznał, podczas nagrywania czuł, że mama jest przy nim bardziej niż zazwyczaj.

Czytaj też:  Rok temu odszedł Stanisław Soyka. Nieznane kulisy jego życia odsłania nowa biografia

Michał Szpak, VIVA! czerwiec 2017, 13/2017
Zuza Krajewska/LAF AM

Michał Szpak wspomina mamę. Tych słów brakuje mu najbardziej

Michał Szpak niejednokrotnie dedykował mamie swoje utwory i koncerty. Tym razem jednak okoliczności okazały się szczególne. Wokalista sięgnął po piosenkę opowiadającą o tęsknocie za matką, a więc uczuciu, które zna z własnego życia.  „Spotykamy się w takim niezwykłym miejscu też dla mnie, dlatego, że przy piosence o matce, o tęsknocie za matką, a ja tej mamy już również nie mam, więc śpiewałem o czymś, co absolutnie rozumiem jako człowiek”, wybrzmiało z jego ust.

W rozmowie artysta przyznał, że najbardziej brakuje mu prostych słów: „Kocham cię”. Tych, których nie może już usłyszeć od mamy. Choć jej nie ma, Michał Szpak mówi o niej jak o kimś wciąż obecnym w najważniejszych chwilach jego życia.

„Wiem, że jest ze mną zawsze, że dodaje mi otuchy w chwilach, które są dla mnie niezwykle stresujące, trudne, albo wymagające”, powiedział w materiale Pytania na Śniadanie.

Nagranie „Do Ciebie, mamo” sprawiło, że to poczucie stało się jeszcze silniejsze. Michał Szpak wyznał, że właśnie wtedy obecność mamy odczuwał bardziej niż zazwyczaj: „I kiedy nagrywałem ten utwór, też czułem po prostu, że była ze mną bardziej niż zazwyczaj. Nawet nie jestem w stanie wyrazić tego słowami, jakie to jest dla mnie ważne”, mówił.

Michał Szpak, VIVA! 14/2023
Fot. Zuza Krajewska

Śmierć mamy stała się jednym z najbardziej bolesnych doświadczeń w życiu Michała Szpaka. Pani Grażyna odeszła 9 marca 2015 roku po długiej i ciężkiej chorobie. Zaledwie trzy miesiące później, odbierając nagrodę podczas SuperPremier w Opolu, artysta zadedykował ją właśnie jej. W rozmowie z VIVĄ! w czerwcu 2017 roku Szpak opowiadał, że jej odejście całkowicie zmieniło jego życie. "To było jak odcięcie pępowiny. Nagle zmieniło się całe moje życie. Przez to, że wiele lat mieszkała za granicą, wydaje mi się, że ona nadal tam jest. Mam wrażenie, że w każdej chwili mogę wsiąść w samolot i ją odwiedzić. Później uświadamiam sobie, że jej po prostu nie ma”,  relacjonował w archiwalnym wywiadzie. Wielokrotnie podkreślał, że to dzięki niej jest tym, kim jest i zawsze miał odwagę, by spełniać marzenia i realizować plany.  "Mama pozostała dla mnie wielką inspiracją. Była, jest i będzie najważniejszą kobietą w moim życiu. I nic tego nie zmieni. Przekazali mi z tatą bardzo dużo wartości. Na pewno jestem uparty jak ona”, dodawał.

„Do Ciebie, mamo” nabrało dla Michała Szpaka osobistego znaczenia

Trudno o bardziej symboliczne spotkanie dwóch historii. Z jednej strony jest Violetta Villas — artystka, której twórczość towarzyszyła Szpakowi od dzieciństwa. Z drugiej piosenka, która dotyka jego własnych doświadczeń.

Wokalista nie ukrywa, że podczas wykonywania utworu nie musiał szukać emocji daleko. Wiedział, o czym śpiewa. Właśnie ten osobisty wymiar sprawił, że udział w projekcie wykroczył dla niego poza kolejne zawodowe wyzwanie. To, co zaczęło się od wieloletniej fascynacji Violettą Villas, spotkało się z jednym z najbardziej prywatnych uczuć.

 

 

Źródło: Pytanie na Śniadanie