Zwycięstwo w Toronto było dla Igi Świątek czymś więcej niż kolejnym trofeum w imponującej kolekcji. Polka zdobyła pierwszy tytuł w sezonie 2026 i pierwszy od niemal roku, a zrobiła to przeciwko jednej z najgroźniejszych rywalek. W Cincinnati udowadnia, że tamten sukces wcale nie musiał być jednorazowym przebłyskiem. Po trudnym początku odwróciła spotkanie z Marią Sakkari, a następnie pewnie poradziła sobie z Diane Parry. Dziewięć kolejnych zwycięstw mówi samo za siebie. Paradoks polega na tym, że właśnie teraz, gdy Świątek znów nabiera rozpędu, ranking WTA może okazać się dla niej wyjątkowo bezlitosny.
WIDEO…
Iga Świątek znów zagra z Jeleną Rybakiną. Tydzień temu nie dała jej szans
Kibice Igi Świątek będą musieli przygotować się na późną noc. Ćwierćfinał turnieju WTA 1000 w Cincinnati, w którym Polka zmierzy się z Jeleną Rybakiną, rozpocznie się w nocy z czwartku 20 sierpnia na piątek 21 sierpnia o godz. 1:00 czasu polskiego. Stawka będzie zdecydowanie większa niż samo miejsce w półfinale. Świątek broni w Cincinnati tytułu, a tym samym ogromnej liczby punktów rankingowych.
Przeciwniczka doskonale zna jej tenis. Jelena Rybakina jest obecnie wiceliderką światowego rankingu, a mecze obu zawodniczek od dawna należą do najbardziej elektryzujących pojedynków w kobiecym tourze. Ich bilans to obecnie 7:6 dla Polki, co dobrze pokazuje, jak niewiele dzieli obie tenisistki.
Tym razem dodatkowego smaczku dodaje fakt, że na kolejne spotkanie nie musiały długo czekać. Zaledwie tydzień temu Świątek i Rybakina walczyły ze sobą w finale w Toronto. Polka wygrała wtedy zdecydowanie 6:2, 6:3. Dla Rybakiny nocne spotkanie będzie więc błyskawiczną okazją do rewanżu. Dla Igi — kolejnym sprawdzianem tego, czy po trudniejszych miesiącach naprawdę odzyskała stabilność.
- ZOBACZ TEŻ: Iga Świątek znalazła legginsy idealne na trening. Ten model podkreśla sylwetkę i zapewnia swobodę ruchu

Iga Świątek może wrócić do ścisłej czołówki, ale jest też drugi scenariusz. TOP 10 pod znakiem zapytania
Jest w tej historii pewien paradoks. Iga Świątek może obecnie grać swój najlepszy tenis od miesięcy, a mimo to za chwilę wypaść z pierwszej dziesiątki rankingu WTA. Wszystko przez punkty, których broni w Cincinnati.
Polka przystąpiła do turnieju jako obrończyni tytułu. W rankingu „na żywo” sytuacja jest więc znacznie bardziej skomplikowana, niż sugerowałaby jej imponująca seria zwycięstw. Jeżeli przegra z Rybakiną, spadnie z piątej co najmniej na dziewiątą pozycję. Przy niekorzystnych dla niej rozstrzygnięciach w pozostałych meczach może znaleźć się nawet poza TOP 10.
Zwycięstwo zmieni perspektywę. Awans do półfinału pozwoli Świątek odzyskać kolejną część bronionych punktów, a przede wszystkim przedłuży serię, która zaczęła się jeszcze w Toronto. Kolejne zwycięstwo nad drugą rakietą świata byłoby również mocnym sygnałem dla całej stawki. Szczególnie że Rybakina z pewnością będzie chciała udowodnić, że finał sprzed tygodnia nie pokazał pełni jej możliwości.
Nie oznacza to oczywiście, że jeden mecz rozstrzygnie przyszłość kariery Świątek. Ranking jest konsekwencją wyników z wielu miesięcy, a nie pojedynczego wieczoru. Nocny ćwierćfinał może jednak stać się symbolem tego, w którym kierunku zmierza jej sezon. Czy Iga naprawdę zaczyna drogę z powrotem na sam szczyt, czy rankingowa cena wcześniejszych niepowodzeń okaże się na razie zbyt wysoka?
- SPRAWDŹ RÓWNIEŻ: Ulubione perfumy Igi Świątek są kobiece, subtelne i niezwykle eleganckie. Tenisistka od 10 lat jest wierna jednemu zapachowi
Wokół Igi Świątek znów było głośno. Ona odpowiedziała po swojemu
W ostatnich dniach nazwisko tenisistki pojawiło się w mediach również za sprawą Ewy Woydyłło. Ceniona psycholożka, mówiąc o Idze Świątek, użyła określeń „głupiutka” i „wystraszona”. Słowa wywołały szeroką dyskusję i spotkały się z krytyką. Woydyłło później publicznie się z nich wycofała.
„Dzisiaj to ja jestem głupiutka” — przyznała w rozmowie z WP SportoweFakty, przepraszając tenisistkę i przyznając, że przekroczyła granicę.
Sama Świątek nie zdecydowała się na publiczną wymianę zdań. Dopiero po wielkim triumfie w Toronto, opublikowała osobisty wpis dotyczący oceniania innych ludzi, hejtu i negatywnych komentarzy.
Świątek pisała o tym, że cudze opinie nie powinny definiować człowieka. Podkreślała też znaczenie własnego rozwoju i przypominała, że za wynikami, statystykami oraz obrazem widocznym z zewnątrz znajduje się człowiek.




























