Reklama

Paulina Smaszcz po raz kolejny nie unikała trudnych tematów. W obszernym wywiadzie opowiedziała o własnych doświadczeniach, relacjach damsko-męskich oraz wychowaniu swoich synów. Największe emocje wywołały jednak jej słowa o zachowaniu części polskich mężczyzn. Celebrytka nie kryła rozczarowania i podkreśliła, że od lat wpajała swoim dzieciom zupełnie inne wartości.

Paulina Smaszcz ostro o zachowaniu części polskich mężczyzn

Podczas rozmowy Paulina Smaszcz została zapytana o to, na co kobiety powinny zwracać uwagę, budując nową relację. Odpowiadając, podkreśliła znaczenie szacunku, komunikacji oraz sposobu, w jaki mężczyzna traktuje kobiety nie tylko publicznie, ale przede wszystkim we własnym domu.

Właśnie wtedy padły jedne z najmocniejszych słów całego wywiadu.

„Zobacz, jaki ma kontakt z matką swojego dziecka. Jak szanuje swoją matkę, jak się zwraca do kobiet. Czy w domu jest tak samo miły jak na zewnątrz? Niestety polscy mężczyźni mają to, że na zewnątrz oni są cudowni, wspaniali, niesamowici. W ogóle sąsiadce poniesie nawet zakupy. A przychodzą do domu? A w domu... cham i bydlę.”

Smaszcz zaznaczyła, że to właśnie codzienne zachowanie wobec najbliższych jest dla niej prawdziwym sprawdzianem charakteru, a nie gesty wykonywane na pokaz.

Paulina Smaszcz, VIVA! Bez Tabu
Paulina Smaszcz, VIVA! Bez Tabu

„Swoich synów wychowałam na partnerów”

W rozmowie Paulina Smaszcz wiele miejsca poświęciła także wychowaniu swoich synów. Jak podkreśliła, od początku zależało jej na tym, by byli samodzielni i traktowali kobiety po partnersku.

„Ja akurat mam dwóch synów i zawsze starałam się ich wychować, jakbym wychowywała dla siebie narzeczonego. Powiedziałam, co jest ważne dla mnie z perspektywy dziewczyny, że nigdy się nie opowiada o seksie, który uprawiałeś z dziewczyną. Nie opowiadasz, że ona miała krzywe nogi albo brzydki biust. Po prostu nie opowiadasz. Jak przestajesz być w związku, z szacunku, że jednak była to twoja kobieta.”

Dodała również, że od najmłodszych lat uczyła synów codziennych obowiązków, ponieważ – jak zaznaczyła – partnerstwo zaczyna się od zwykłej samodzielności.

Według Pauliny Smaszcz kobieta nie powinna pełnić roli osoby służącej mężczyźnie. Dlatego jej synowie potrafią gotować, sprzątać i wykonywać domowe obowiązki, co – jak sama przyznała – doceniają ich partnerki.

Paulina Smaszcz o przemocy i przekraczaniu granic

Jednym z najbardziej osobistych fragmentów wywiadu była rozmowa o przemocy. Smaszcz przyznała, że w swoim życiu doświadczyła uderzenia ze strony mężczyzny. Nie wskazywała jednak, o kogo chodziło.

Podkreśliła natomiast, że dla niej jest to granica, której nie wolno przekroczyć.

„Tak, oczywiście, że tak. Nigdy więcej już tej ręki nie podniósł. Ja uważam, że to jest przekroczenie granicy ludzkiego w ogóle istnienia. Tak samo moje dzieci są wychowane bez klapsów, bez kar cielesnych. Jak ja słyszę, że ktoś mówi: »ale klaps to jest kara?«, to dzieci są bezbronne. One nie mają szans z dorosłym człowiekiem i z jego siłą.”

W tej części rozmowy zwróciła uwagę również na wychowanie dzieci bez przemocy oraz konieczność szanowania granic drugiego człowieka.

Komunikacja ważniejsza od wielkich deklaracji

W dalszej części wywiadu Paulina Smaszcz opowiadała o swoim obecnym związku. Wyjaśniła, że dziś zupełnie inaczej rozumie miłość niż przed laty.

Jak podkreśliła, najważniejsze są dla niej lojalność, wzajemny szacunek, wsparcie oraz umiejętność rozmawiania nawet w trudnych sytuacjach. To właśnie komunikację wskazała jako cechę, która najbardziej zwróciła jej uwagę u obecnego partnera.

Jednocześnie zaznaczyła, że nie planuje już życia z dużym wyprzedzeniem. Skupia się na teraźniejszości i na budowaniu relacji każdego dnia, zamiast tworzyć dalekosiężne scenariusze.

Paulina Smaszcz, konferencja prasowa programu „Królowa przetrwania 2” TVN7, Warszawa, 13.12.2024 r. Fot. Radosław NAWROCKI / Forum
Paulina Smaszcz, konferencja prasowa programu „Królowa przetrwania 2” TVN7, Warszawa, 13.12.2024 r. Fot. Radosław NAWROCKI / Forum Radosław NAWROCKI / Forum

Partnerstwo zamiast tradycyjnych ról

W całej rozmowie wyraźnie wybrzmiewa jedno przesłanie. Paulina Smaszcz wielokrotnie podkreślała, że w związku najważniejsze są wzajemny szacunek, odpowiedzialność i codzienne partnerstwo.

Dlatego – jak sama mówi – od lat przekazuje swoim synom wartości, które mają pomóc im budować zdrowe relacje oparte na współpracy, a nie na stereotypowych rolach.

Jej mocne słowa o części polskich mężczyzn stały się jednym z najbardziej komentowanych fragmentów wywiadu. Sama Smaszcz nie ukrywa jednak, że wypowiadała je w kontekście własnych doświadczeń oraz obserwacji, podkreślając jednocześnie, jak ogromne znaczenie ma sposób traktowania najbliższych za zamkniętymi drzwiami.

Źródło:Viva

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...