TYLKO U NAS: Ma 91 lat i wciąż robi szpagat. Choć zrobiła karierę jako modelka i aktorka, to nie zawsze w siebie wierzyła: „Ludzie mówili, że jestem dziwna…”
Helena Norowicz od lat udowadnia, że metryka nie definiuje człowieka. W rozmowie z Rafałem Kowalskim z cyklu „Domy gwiazd” dla Viva.pl opowiada o niepewności, która towarzyszyła jej mimo sukcesów zawodowych, a także zdradza, skąd czerpie energię do działania. Dziś, mając 91 lat, wciąż zachwyca sprawnością i przekonuje, że najważniejsze jest jedno – nie tracić nadziei.

Choć dziś Helena Norowicz jest symbolem ponadczasowej elegancji, naturalności i odwagi, sama nigdy nie postrzegała siebie w taki sposób. Podczas wizyty Rafała Kowalskiego w jej domu wspomnienia o modelingu i aktorstwie przeplatają się z refleksjami o samoakceptacji, zdrowiu i codziennych nawykach, które – jak sama przyznaje – pozwalają jej zachować radość życia.
Helena Norowicz: „Ludzie mówili, że jestem dziwna”. Mimo kariery modelki długo nie wierzyła w siebie
Na ścianach domu Heleny Norowicz nie brakuje fotografii przypominających o imponującej karierze modelki i aktorki. To właśnie one stają się punktem wyjścia do szczerej rozmowy o tym, jak przez lata postrzegała samą siebie. Rafał Kowalski przypomina, że w jednym z wywiadów powiedziała, iż zamiast komplementów częściej słyszała, że jest „dziwna”. Aktorka bez wahania potwierdza te słowa.
„Tak, oczywiście, tak było. Poza tym jeszcze przeważnie jakoś inaczej to wyglądało, jak znalazłam się na zachodzie, Mówili mi na przykład w Nowym Jorku, że mam piękne oczy. (...) Ja się nigdy nie czułam taka pełna. To znaczy, ja miałam swoją opinię o różnych rzeczach, o sobie także, ale nigdy nie byłam taka pewna, że: Boże, jaka jestem piękna, Boże, jaka jestem wspaniała” – wyznaje.

„Nie traćcie nadziei”. Helena Norowicz apeluje do fanów
Rafał Kowalski zauważa, że swoją postawą inspiruje osoby w podobnym wieku do aktywnego życia. Helena Norowicz nie ukrywa, że właśnie to daje jej największą satysfakcję.
„Muszę Ci powiedzieć, że to jest moja satysfakcja. Ja tej radości staram się jak najwięcej przygotować dla siebie. Nie zawsze mi się to udaje, ale jedno mogę mieć i przekazać, żeby ludzie nie tracili nadziei (...), tylko żeby zawsze pozostawała jakaś nadzieja, że będzie lepiej. (...) Trzeba walczyć o własne zdrowie, o własne samopoczucie. I nie przejmować się specjalnie tym, Boże, co inni o mnie pomyślą” – podkreśla.
W wieku 91 lat wciąż robi szpagat. Helena Norowicz zdradziła, dlaczego codziennie stawia na ruch
Podczas zwiedzania mieszkania Rafał Kowalski trafia także na fotografie dokumentujące kolejną pasję Heleny Norowicz. Zdjęcia z młodości przypominają o jej niezwykłej sprawności i zamiłowaniu do gimnastyki. Jak się okazuje, ta historia trwa do dziś. „Ja właśnie byłam giętka i ćwiczenia przychodziły mi łatwo” – zapewnia.
Helena Norowicz wspomina, że od najmłodszych lat ruch przychodził jej z naturalną łatwością. Z biegiem czasu nie zrezygnowała jednak z aktywności. Przeciwnie – uczyniła z niej jeden z filarów swojej codzienności. Podczas rozmowy aktorka z uśmiechem prezentuje kilka figur gimnastycznych, wprawiając reportera w niemałe zdumienie.

Na pytanie, czy każdy dzień rozpoczyna od ćwiczeń, Helena Norowicz odpowiada z charakterystyczną szczerością: „Nie każdy dzień, bo czasami się nie chce. Ale jednak uważam, że w tej chwili dla mnie gimnastyka jest pewną siłą, która mną porusza. W związku z tym staram się gimnastykować.”
Całe wideo znajdziecie na naszym YouTube. Zapraszamy do oglądania.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.

